Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty

31 marca 2015

Sałatka z pora i kukurydzy nie tylko na świąteczny stół

SAŁATKA
Z PORA I KUKURYDZY


Dzisiaj pierwsza propozycja na lekkie śniadanie nie tylko Wielkanocne:) Pyszna, szybka i nieskomplikowana sałatka z pora. Lekko ostra, ponieważ pora nie przelewamy wrzątkiem. Pyszna propozycja na co dzień i od święta. Zapraszam. 

4 listopada 2014

lekka mięsna zapiekanka brokułowa

MIĘSNA 

ZAPIEKANKA BROKUŁOWA




Zakupiłam ostatnio nową kuchenkę. Mam piekarnik z bajerami. I nie waham się ich używać ;) Dlatego pewnie w najbliższym czasie będzie sporo zapiekanek na blogu. Ale coraz chłodniej się robi, zima idzie (hurra!! ) wiec i zapiekanki powrócą do łask. Ta zainspirowana dukanowską zapiekanką kalafiorową wyszła zadziwiająco obłędnie dobra. Soczysta, w kolorach jesieni, sycąca. Je się oczami. Polecam tez mamom niejadków - mój Synuś wciął z radością swój kawałek. Zapraszam. 

29 lipca 2014

Ogórki konserwowe z marchewką - sekrety Babć

OGÓRKI KONSERWOWE
BABCI IRUSI


Sezon ogórkowy można uznać za rozpoczęty. Powoli pojawiają się małosolne. Za chwilkę sięgniemy po weki. A więc ja nieco z wyprzedzeniem chcę się z Wami podzielić przepisem na dwa rodzaje ogórków konserwowych -  Babci Irusii i Babci Zosi.
Obie moje Babcie robiły pyszne ogórki, ale każda w inny sposób, skutkiem czego, w moim rodzinnym kajecie mam dwa przepisy na ogórki konserwowe, które robię od kilku lat. 

Te z marchewką, są łagodniejsze w smaku. Zdecydowanie bardziej podchodzą mojemu Synkowi. Łagodna, lekko słodkawa wersja. Doskonała do obiadu, jak i do sałatek. Warto zrobić kilka słoiczków. Przepis pozostał w pamięci mojej Mamy, a ja dziś zapisuję go tutaj, by przetrwał na dłużej. 

9 maja 2014

placuszki z młodych ziemniaków, marchewki i kukurydzy

WARZYWNE
PLACUSZKI Z MŁODYCH ZIEMNIAKÓW I MARCHEWKI



Moja kolejna zachcianka. Placki ziemniaczane. Zachcianka, która chyba jest stała w moim obecnym stanie. Tym razem placuszki z serii urozmaicone. Nieprawda, że z młodych ziemniaków nie da się zrobić placków - da się i to jakie. Chrupiące dzięki marchewce, lekko słodkawe, dzięki kukurydzy, co nie oznacza, że nie na ostro. Zajadała się nimi cała moja Rodzinka. A wszystko w 20 minut. Zapraszam. 

17 stycznia 2014

surówka z marchwki z jabłkiem - pomarańcz !

SURÓWKA Z MARCHEWKI Z JABŁKIEM


Na dowód, że piękny kolor można otrzymać w prosty sposób do Akcji Tęcza Smaków dodaję kulinarną klasykę :) A że jakoś dziwnym trafem brak jej na blogu, to dobra okazja. W moim rodzinnym domu od zawsze własnie tak robi się surówkę z marchewki. Z jabłuszkiem. W domu robię ją tylko wtedy, kiedy tata ma wychodne, bo było by mu żal ;) Za to mój Syn potrafi zjeść całą miseczkę sam. I tylko ta surówka ma aż takie powodzenie;) Uwielbia przyrządzoną ją waśnie w taki sposób. Wilgotna, lekko słodkawa, aromatyczna. Pyszna. Zapraszam. 

4 czerwca 2013

dietetyczne kotleciki z kaszy jęczmiennej i kurczaka

DIETETYCZNE KOTLECIKI

 Z KASZY JĘCZMIENNEJ I KURCZAKA



Została mi z poprzedniego dnia miseczka kaszy jęczmiennej. Kiedyś na blogu meli widziałam kotleciki z niej właśnie, ale w wersji wege. Ja stwierdziłam, że chce zrobić coś bardziej sycącego, ale nadal lekkiego i dietetycznego. I tak powstały te kotleciki. Mój Smyk, po powrocie do domu, sam bez proszenia, zjadł dwa. My po trzy. Lekkie, smaczne i dietetyczne. Kasza jęczmienna to źródło łatwo rozpuszczalnego błonnika, który przyspiesza procesy trawienne, jest źródłem wapnia, witamin z grupy B, kwasu foliowego i witaminy E. W połączeniu z lekkim i chudym mięsem z kurczaka, które dodatkowo wyposaży nasz organizm w potrzebne nam aminokwasy, oraz marchewką i ziołami, stanie się dla nas wartościowym pełnym posiłkiem. Dodatkowo zamiast oliwy dołożyłam do nich oleju rzepakowego, aby nam i Smykowi dostarczyć potrzebnych kwasów Omega-6. Kotleciki są więc idealnym posiłkiem dla Maluchów, które możemy łatwo nauczyć jedzenia kasz. Kobiet w ciąży i karmiących,  z racji tego, że są lekkostrawne. I nie przejmujcie się tym, że są smażone - kurczak skraca czas smażenia do góra 7 minut z każdej strony, a potem dodatkowo odsączamy je na papierowym ręczniku. Są również ciekawą propozycją dla diabetyków, gdyż kasza zawiera dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom insuliny we krwi. Ja zaserwowałam je z ciemnym pieczywem i sałatką z liści botwinki z pomarańczą. Jedno danie w zupełności nam wystarczyło :)  Polecam gorąco ! 

1 czerwca 2013

czekoladowe ciasto marchewkowe - zdrowy Dzień Dziecka

CZEKOLADOWE 

CIASTO MARCHEWKOWE



Z ciastem marchewkowym to jest tak, że jest pyszne, ale mało Kto odważa się je spróbować, albo zrobić. Smakuje okropnie Milusińskim, ale mało które wierzy, że je marchewkę ;) Za to ciasto czekoladowe wszyscy znają i kochają. I mali i duzi.Więc dlaczego by nie połączyć jednego i drugiego? :) I mieć zdrowe, pyszne, domowe i niebanalne ciasto na swym stole ? :) Szczególnie w ten Dzień, kiedy Nasi Milusińscy są zasypywani słodkościami przez wszystkich. Zrób im taki zdrowy prezent. Zapewniam Was, że usłyszycie z pełnymi ustami "Mmmmm pycha Mamusiu... " . Ja dziś usłyszałam :) 

29 stycznia 2013

Sałatka Colesław w nowej odsłonie

SAŁATKA COLESŁAW 

Z CZERWONEJ KAPUSTY



Niedawno poprosiłam Anię z bloga Pani Paszczakowa gotuje, abyśmy razem przyrządziły jakąś klasyczną sałatkę. Tak mi brakowało wśród moich sałatkowych przepisów odrobiny klasyki. Obie postawiłyśmy na Colesława. Przyznaję, że dawniej nie bardzo smakowała mi ta sałatka. Dlatego szukałam jakiejś alternatywnej jej wersji. Znalazłam ją na portalu parenting.pl. Być może dlatego, że jest to portal dla przyszłych Mam i już Rodziców, tak bardzo do mnie połączenie tych składników przemówiło (przy okazji serdecznie stronę polecam i jako pedagog, i jako mama - ja jestem zachwycona). W wersji czerwonej sałatka okazała się strzałem w dziesiątkę! :) Wprawdzie z racji nieco zubożałych zasobów mojej lodówki, sałatka w mojej osobistej wersji jest nieco odchudzona, ale wyszło jej to na plus. Mąż uznał, że jest smaczna, tylko słodka. To prawda - jednak mnie to zupełnie nie przeszkadza. Wyraźna słodycz ustępuje już następnego dnia, kiedy smaki się przegryzą, a sałatka naprawdę dobrze schłodzi. Do tego jest mega sycąca - mnie z powodzeniem wystarczyła na kolację. Niestety Coleslaw Ani postanowił popsuć Jej szyki i za pierwszym razem był zbyt dobry i nie zdążyła zrobić zdjęć, a za drugim razem nie chciał być fotogeniczny. Dlatego tylko ja Was zostawiam ze swoim, troszeczkę niecodziennym, przepisem życząc smacznego :) 

Składniki:
  • pół główki średniej czerwonej kapusty
  • 1 pokaźnych rozmiarów marchewka
  • 1 cebula
na sos:
  • 3 łyżki majonezu
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki cukru
  • sok z 3/4 cytryny
  • ok. 1 łyżeczka octu winnego - ja ją spryskałam kilka razy 
  • sól
  • pieprz

W osobnym kubeczku przygotowujemy sos: dokładnie łączymy wszystkie składniki. Kapustę szatkujemy, cebule kroimy w piórka, a marchew ścieramy na tarce na małych oczkach. Warzywa mieszamy ze sobą w salaterce - zalewamy sosem - i dokładnie łączymy całość. Wstawiamy do lodówki na co najmniej kilka godzin. Smaczności !

18 grudnia 2012

wykwintna zupa rybna z pangi z dodatkiem białego wina

WYKWINTNA 

ZUPA RYBNA 

Z PANGI Z BIAŁYM WINEM 




W moim rodzinnym domu nie ma tradycji jedzenia zup rybnych. A szkoda. Staramy się z moim Mężem wprowadzać tę tradycję do naszej Rodziny. Zupę, którą Wam dzisiaj prezentuję stworzyłam kilka tygodni temu. Pomyślałam sobie wtedy, że gdyby nie to, że nie wyobrażam sobie Wigilii bez czerwonego barszczu, z powodzeniem podałabym ją moim Gościom w tym wyjątkowym dniu. Robi się ją niezwykle szybko, a smak dzięki dodatku białego wina, jest niezwykle wyszukany. Sycąca, rozgrzewająca i zdecydowanie zaostrzająca apetyt na inne dania. Jeśli kiedyś to ja będę organizować swoją Wigilię, również i ją wprowadzę do swojego menu - a jeśli nie w Wigilię, to zaserwuję ją w Boże Narodzenie.  Wiem, że w niektórych regionach Polski nie wyobrażamy sobie tego Święta bez zupy rybnej - może ta nieco inna przypadnie Wam do gustu :) A jeśli nie w tym wyjątkowym czasie, może spróbujecie ją kiedy indziej :)

28 listopada 2012

zupa dyniowa z pieczonych warzyw czas na POMARAŃCZ Tęczy Smaków

ZUPA DYNIOWA 

Z PIECZONYCH WARZYW



Zupka ta powstała wczesną jesienią, kiedy dynie królowały na naszych stołach. Przepis jest autorski, ale natchnęła mnie Blogowiczka (niestety nie pamiętam która, jeśli się przyzna - z chęcią jej Imię tutaj umieszczę ! ) opisująca jesienne smaki w programie Polskiego Radia z Agnieszką Kunikowska rozmawiająca. Działo się to podczas, któregoś niedzielnego popołudnia (a może sobotniego ? ), kiedy jechałam do swoich Teściów. Audycja była mega ciekawa, ale że jestem młodym kierowcą, to bardziej z rozsądku, niż z chęci - wszak wiozłam Dwa moje Skarby Najdroższe - starałam się skupić bardziej na jeździe niż składnikach owej pysznej zupy z dyni pieczonej ;) Ale inspiracja w główce została i już niedługo potem, popołudniu zrobiłam swoją wersję zupy z pieczonych warzyw, mniej więcej starając się odtworzyć składniki. Nie wiem czy się udało, ale zupa z pewnością. Wszyscy w Trójkę zjedliśmy po dwie miseczki i jeszcze nam było mało ;) 
Zupa dyniowa z pieczonej dyni ma zupełnie inny smak niż z surowej - szczerze polecam. Obecnie robię i taka z samej dyni, ale zawsze zbyt szybko znika z talerzy, by zrobić jej zdjęcie. Gdy się mi uda ten wyczyn obiecuje i takiej przepis zamieścić. A na razie zapraszam Was na POMARAŃCZOWY akcent Tęczy Smaków ! :) Już półmetek prawie !!! :) Jakie będą Wasze propozycje ?


Składniki:
  • 1 dynia - około 800 g z miąższem
  • 2 średnie cebule
  • 3 wąskie marchewki
  • kostka warzywna 
  • pieprz
  • sól
  • oliwa
  • curry
  • szczypta imbiru
  • szczypta chili
  • 400 - 450 ml gorącej wody
  • oliwa

Naczynie żaroodporne posmarować oliwą. Dynię wydrążyć, obrać, pokroić w dużą kostkę. Marchew obrać, pokroić w dość cienkie plastry- wtedy szybciej się upiecze. Cebulę obrać, pokroić w grube plastry. Wszystko wrzucić do naczynia - cebulę porozrywać w palcach na talarki. Popieprzyć, posolić. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 160'c i podnieść temperaturę do 180'c. Po 15 minutach polać całość odrobiną oliwy i piec jeszcze 20 minut. 
Ugotować wodę, rozpuścić kostkę warzywną. 
Dynie i warzywa przełożyć do garnka (razem z oliwą) i dodać bulion. Zblenderować na krem (należy zrobić to dokładnie - szczególnie marchewkę - moja okazała się lekko twardawa, a ja  miałam za mało czasu na późniejsze dłuższe gotowanie całej zupki i była nieco uciążliwie wyczuwalna ). Dodać imbir, chili i curry. Zagotować i gotować jeszcze 5-7 minut do ewentualnej miękkości marchwi. Podawać z grzankami. Smaczności !! :)



kategoria pomarańczowa

16 listopada 2012

Wegetariańskie empanadas z mozzarellą na jesiennie

wegetariańskie

EMPANADAS 

Z MOZZARELLĄ NA JESIENNIE




Przepis prosto z pieca. Powstał dokładnie dwie godziny temu. Pierożki powstały zaś w niecałe półtorej. Z racji piątku, postanowiłam wczoraj zrobić wegetariańska wersję Empanadas, czyli meksykańskich pierożków. Plan był prosty - miało być jesiennie, pożywnie i z możliwością na wynos, gdyż Mężuś dzisiaj dyżuruje. Ale oczywiście mimo planu, zabrałam się za nie za późno i w dobrym biegu ofiarowałam świeżutkie i pachnące, zapakowane w miseczkę, Mojemu Słońcu stojącemu w drzwiach. Ale pachniały tak pięknie, że podczas zdjęć nie mogłam się oprzeć i już jednego spróbowałam - są bombowe! Z dynią, brokułem, marchewką i mozzarellą, z nutą curry....Czyż nie jesiennie? Już nie mogę się doczekać, kiedy spałaszuję resztę ze Smykiem :) A Was zostawiam z przepisem...

30 października 2012

Aromatyczne muffinki z żurawiną i marchewką...poezja jesienno-zimowa

ZIMOWO-JESIENNE 

MUFFINKI 

Z ŻURAWINĄ I MARCHWIĄ 




W mojej kuchni najczęściej najsmaczniejsze muffinki powstają, gdy tradycyjnie już improwizuję ze składnikami. Kiedy spadł śnieg, moja pasja i euforia od razu zaowocowała chęcią na coś  aromatycznego, słodkiego i pysznego. Pachnącego białym puchem...;) W przeciwieństwie do większości Stworzeń Bożych na tej Ziemi, ja ze śniegu cieszę się nawet w maju ;) No cóż... taka ma natura i już. Okazją do stworzenia tych pysznych małych babeczek stał się wypad do Moich Teściów. Błyskawiczna decyzja co do składników okazała się strzałem w dziesiątkę. Muffinkami zajadali się i Duzi i Mali. Polecam gorąco - idealne do kubka gorącej kawy lub ciepłej herbaty z sokiem malinowym i cytryną. Nadchodzi czas zadumy i zdaje się nieźle przewieje Nas na Cmentarzach w te Święta, więc coś słodkiego, a szybkiego do stworzenia, może być idealną propozycją na Pierwszo Listopadowe spotkania Rodzinne. 

27 października 2012

Jogurtowe ciasto marchewkowo - dyniowe:) proste i pyszne :)

CIASTO 

MARCHEWKOWO DYNIOWE 

(na jogurcie greckim)


Szukałam wszędzie takiego ciacha i nie znalazłam. Więc wymyśliłam je sama. Przyznaję, że jest to drugie podejście do tej kombinacji. Za pierwszym razem zepsuliśmy nieco mikser z Synkiem;) Efektem czego, zamiast ciasta, wyszeło z piekarnika coś pomiędzy grubym naleśnikiem a omletem... . Jednym słowem ciacho pięknie siadło ;) Ale nawet w takim stanie Maluchowi smakowało okropnie, więc nie strudzona podeszłam do niego po raz drugi. Tym razem postawiłam już na pełną prostotę i się opłaciło. Ciacho robi się chwilkę. Idealnie nadaje się na pieczenie z Maluszkiem. A ten zapach w domu....mmmm...poezja. Ciasto jest wilgne i aromatyczne. A - czego się zupełnie nie spodziewałam - dzięki,zdaje się dodatkowi przyprawy korzennej, bardzo długo zachowuje świeżość :) Na pewno zagości jeszcze tej jesienni na mym stole :) Zwłaszcza, że domagają się go  Oba Moje Kochane Chłopaki :) Polecam gorąco ! 



Składniki na tortownicę 22cm (ja swoje piekłam w silikonowej formie do tarty ;) :

 ciasto:
  • 2 jaja
  • pół szklanki cukru pudru
  • kubeczek jogurtu greckiego - 200 ml
  • pół szklanki oleju słonecznikowego
  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej - ja użyłam resztki mieszanki Domi ;)
  • 2 łyżeczki suszonej skórki pomarańczowej 
  • mały kawałek dyni ( naprawdę mały - został mi z zupki, taki pasek może 10 cm na grubość)
  • 1,5 marchewki - pół zjadł mój Mały Pomocnik ;)
  • ciut mleka
polewa:
  • 2 łyżeczki masła
  • pokaźna łyżka ciemnego kakao
  • jakieś 10 łyżek wody 
  • 2 łyżeczki cukru


Ciasto przygotowujemy troszeczkę, jak ciasto na muffinki ;)

Dynię obraną zcieramy na tarce jarzynowej na grubych oczkach, zaś marchewkę ( również obraną ;) ) na oczkach małych. 
Jajka ubijamy do spienienia. Następnie nadal ubijając, stopniowo dodajemy cukier puder i ubijamy całość na gładki krem. Kiedy możemy już pisać kremem, jak mawia moja Mamusia (czytaj mikser zostawia nam ślady ) , dodajemy stopniowo, łyżeczka po łyżeczce jogurt grecki, nadal ubijając. Następnie pod koniec ubijania dolewamy do masy strużką olej i ubijamy całość do połączenia się składników. Masę odstawiamy. 
W osobnej misce mieszamy wszystkie suche składniki : mąkę przesiewamy, dorzucamy proszek, sodę, skórkę pomarańczową i przyprawę korzenną. Do nich wlewamy ubitą masę jajeczną i delikatnie dwa, trzy razy mieszamy w jedną stronę, zagarniając mąkę od spodu. Następnie dodajemy  marchewkę i dynię i mieszamy delikatnie całość składników do połączenia się ich ze sobą. Gdyby ciasto było zbyt gęste, dolewamy odrobinę mleka. 
Ciacho wylewamy na tortownicę - ja użyłam silikonowej, więc niczym ją nie smarowałam - i pieczemy w 190'c około 30 - 35 minut. Po tym czasie robimy test patyczkowy.  Na wszelki wypadek nie otwierałam piekarnika wcześniej, aby ciacho nie padło ;)
Zostawiamy do ostygnięcia. 

W tym czasie robimy polewę. Wszystkie składniki umieszczamy w garnuszku i podgrzewamy na bardzo małym ogniu, mieszając, do momentu rozpuszczenia się cukru. Wyłączamy gaz. Odstawiamy na chwilkę. 
Lekko ostudzone ciasto polewamy lekko już zastygającą i gęstniejąca polewą. 
Smaczności !!! :)



14 października 2012

Rosół z królika - niedzielny obiad inaczej

ROSÓŁ Z KRÓLIKA




Rosołek. Pyszny. Delikatny. I dla Dorosłych i dla Naszych Kochanych Milusińskich. Lekko słodkawy w smaku, ale delikatność rekompensuje zdecydowanie ten posmak. Jeśli Ktoś nie lubi. Ja - uwielbiam. Choć osobiście nie chciałam się go tknąć, bo z takich cudnych uroczych i milusińskich zwierząt. Do czasu, aż Mój Ukochany kiedyś dał mi spróbować rosołku w swoim rodzinnym domku i dopiero potem powiedział z czego ;) Teraz, gdy tylko otrzymam króliczka, gotuję rosołek dla Nas, a szczególnie dla Synka, który smak pokochał :) Polecam gorąco, bo gotuje się naprawdę prosto :) A mięsko z rosołku jest idealne do ziemniaczków na drugie danie. A więc do dzieła! 


Składniki:
  • jedno lub dwa udka z królika
  • 2-3 marchewki 
  • 1 pietruszka korzeń
  • kilkanascie gałązek natki pietruszki
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • kilka ziaren pieprzu czarnego
  • liść laurowy
  • 1 cebula
  • pieprz 
  • sól
  • przyprawa do rosołu ( lubczyk, suszone warzywa, smażona cebula, sól) 


Około 2 litrów wody zagotować, wrzucić opłukanego króliczka. Pogotować chwilkę i zebrać szumy. Wrzucić pieprz, ziele angielskie i liść laurowy. Pogotować 5 minut. Dodać obrane i pokrojone w kawałki marchew i pietruszkę. Gałązki natki pietruszki opłukać, zostawić jedną do dekoracji, związać w wiązkę i wrzucić do rosołku. Cebulę opalić nad ogniem (nadaje piękny żółty odcień) i wrzucić do zupy. Gotować na bardzo małym ogniu około 1,5 godziny. Pod koniec dodać sól, pieprz i przyprawę do rosołu lub sam lubczyk (można ją oczywiście pominąć).  Podawać z makaronem, przystrojony marchewka i pietruszką. Smaczności !! 




6 października 2012

amerykańska zupa dyniowa = Dynia po amerykańsku - tylko dla Maluszków ? neee...

AMERYKAŃSKA ZUPA DYNIOWA



Postanowiłam zrobić z dyni zupkę. Ale zupę, którą i Mój Szkrab mógłby zjeść. Tak jak pisałam, Mały zjada już wszystko co znajduje się na naszym talerzu, dlatego moja kuchnia ostatnio mało obfituje w przyprawy...No chyba, że akurat na coś szczególnie mamy ochotę :) Przeszukałam trochę blogów i na Jedzonku Malucha znalazłam taką pyszną szybką zupkę. Napisano, że można ją serwować po 18 miesiącu, jednak wszystkie składniki w diecie mojego Malca są od dłuższego czasu, więc postanowiłam spróbować - może już czas na zupkę nastał. Ach, bo zapomniałam dodać , że Malec odkąd ma zębów 5 odmawia jedzenia czegokolwiek - no prawie czegokolwiek- łyżeczką. Musi gryźć i już ;) Zupka wyszła pyszna. W zasadzie wyszedł krem z dynii, bo została zmiksowana. Jednak Brzdąc akurat na zupkę ochoty nie miał... za to Mama i Tata tak - zjedli po dwa talerze :P

Składniki : 
  • 1 litr bulionu z kurczaka  (ja zrobiłam z jednego podudzia kurczaka, marchewki, pietruszki, litra wody, natki pietruszki, cebuli, dwóch liści laurowych,  dwóch zieli angielskich i dwóch ziarenek pieprzu, łyżeczki jarzynki bezglutenowej- gotowany 40 min- przecedzony)
  • 40 dag dyni
  • 40 dag ziemniaków
  • 4 cebule dymki
  • 2 marchewki
  • 2 łyżki tymianku - w mojej wersji 2 łyżeczki
  • sól
  • pieprz (mielony)
  • śmietanka 18% do zup i sosów

Dynię i ziemniaki pokroić w kostkę, dymkę w krążki, a marchewki na cienkie plasterki. Zagotować bulion, dodać wszystkie warzywa. Gotować od 15 do 30 minut, pod przykryciem na wolnym ogniu, aż warzywa zmiękną. Na koniec gotowania dodać tymianek, sól i pieprz do smaku. Zmiksować blenderem. Nalać do miseczek. Wierzch polać śmietanką i delikatnie zawirować. Smaczności :)





11 września 2012

Sałatka 3 sery z łososiem i żurawiną

SAŁATKA 3 SERY 

Z ŻURAWINĄ I WĘDZONYM ŁOSOSIEM




Sałatka z serii coś wykwintnego na śniadanie lub kolację. Powstała w ramach ochoty na sałatkę...tyle, że ciągle nam czegoś brakowało do już znanych i lubianych. Inwencja poszła w ruch i oto powstało to dzieło. Sałatka powinna się pewnie nazywać międzynarodowa, gdyż łosoś przyleciał z Norwegii wraz z moimi Teściami, a kozi ser z Chorwacji przy boku Szwagra i Szwagierki. Oliwa zaś była nasza...Kanaryjska... . Myślę, że nie dlatego, ale dzieło wyszło tak pyszne, że z pewnością zagości na mym stole i w ramach codziennych ochotek i w ramach odświętnych uroczystości. Polecam gorąco ! :) 



Składniki :
  • pół camemberta
  • niewielki kawałek koziego twardego sera
  • 3 plastry sera Tylżyckiego
  • 3 liście sałaty strzępiastej
  • 3 liście sałaty zielonej 
  • 2 plastry norweskiego łososia wędzonego
  • zielona cebulka
  • garść suszonych żurawin
  • 3 łyżki sezamu
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 1 marchewka
  • oliwa z oliwek
  • pieprz 
  • sól



Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, marchew obieramy. Sałaty rwiemy w palcach i zmiksowane układamy na dużym płaskim półmisku. Na nich rozkładamy porwane w palcach na mniejsze plastry tylżyckiego, kilka cienkich plasterków sera koziego (ja je kroiłam nożem do sera) oraz pokrojony w cienkie prostokąciki camembert. Sery powinny się ze sobą mieszać. Na nie rozkładamy cienkie nieduże plasterki łososia - ja również rwałam je w palcach.  Koktajlowe pomidorki kroimy w pół i wciskamy gdzie nie gdzie pomiędzy sera i łososia. Cebulkę siekamy i obficie posypujemy sałatkę. Następnie prażymy na suchej patelni sezam, potrząsając nią co jakiś czas by się nam nie przypalił. Na sałatkę wysypujemy garść żurawin, a następnie posypujemy ją uprażonym sezamem. Obraną marchew kroimy w cienkie plastry wzdłuż - ja to robiłam obieraczką do warzyw - i każdy zwijamy w różyczkę. Następnie układamy różyczki wokół półmiska i kilka na środku sałatki. Całość solimy, pieprzymy i polewamy dobrą oliwą z oliwek. Smaczności :) 





9 sierpnia 2012

Zapiekanka z Ziemniaczków inaczej

ZAPIEKANKA 

Z ZIEMNIAKÓW, KIEŁBASY, CUKINII,

PORA I MARCHEWKI 




Chyba każdy Polak zna klasyczną zapiekankę z ziemniaków :) Mi nieco rzadziej ostatnio, stąd chyba brak przepisu na blogu - nadrobimy niebawem ;) - wychodzi ją robić. Zapiekanka, którą Wam prezentuję, jest moją fantazją na temat klasyki. Uwielbiam wszelkie zapiekanki, zwłaszcza warzywno - mięsne, więc często kombinuję z tego co mam w lodówce nowe ich smaki. Ta zapiekanka przypadła całej Naszej Rodzince szczególnie do gustu, stąd zamieszam przepisik na nią na blogu i dla siebie - by nie zapomnieć - i dla Was, jako inspirację na szybki, smaczny i tani obiadek :) Jeśli zachowamy kolejność działań, danie łącznie z posprzątaniem po  robocie, na naszym stole zagości w ciągu 40 minut ;)  Polecam gorąco. 

26 czerwca 2012

Męskie jadło - ziemniaczki i szyjka..Uczta na Dzień Taty:)

ZUPA ZIEMNIACZANA 

NA SZYJCE


Tegoroczny Dzień Taty spędziłam z moim Tatusiem. Tatuś Mojego Smyka był na dyżurze, więc ten Dzień należał w całości do jego Dziadzia. Razem z moją Siostrzyczką urządziłyśmy ucztę. Obie wkroczyłyśmy do kuchni i zaczęłyśmy tworzyć cuda. Ja zajęłam się zupką i pierwszą połową drugiego dania - ona drugą :) Królowały ziemniaczki: prezentowana zupka ziemniaczana na szyjce z indyka, pieczone młode ziemniaczki w wersji wypasionej i SCHAB. Ja przygotowałam kieszonki ze schabu :) Moja Siostrzyczka przepyszny duszony schab z warzywami :) Tatuś był szczęśliwy :) Zajadał obiad ze smakiem i radością:) Serce nam rosło :) 

Z okazji Dnia Taty, 
jeszcze raz,
 Mojemu Kochanemu Tatusiowi, 
życzę wszystkiego co sprawia, 
że na Jego twarzy gości uśmiech, 
a w serduszku radość:) 

A Was chce uraczyć przepisem na zupkę ziemniaczaną na szyjce :) Prosta, szybka, dość tania:) Zwłaszcza teraz, z młodych ziemniaczków, smakuje rewelacyjnie :) 

Składniki na około 3 litry:
  • 1 szyjka z indyka
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • cebula wraz z cebulą zieloną - grubym szczypiorem
  • 4-6 ziemniaczków - w zależności od ich wielkości
  • 3 łyżeczki jarzynki bez glutaminianu sodu
  • 3 łyżeczki masła
  • około 3 litry wody
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziela angielskie
  • 6 ziarenek pieprzu
  • pieprz, sól

Zagotować wodę,wrzucić szyjkę i około 10 minut gotować. Nie szumować. W tym czasie obrać marchew, pietruszkę, ziemniaczki. Opłukać. Wszystkie warzywa pokroić w dość drobną kostkę. W między czasie (po jakiś 5 minutach) wrzucić przyprawy - pieprz, ziele i liść laurowy. Po 10 minutach dorzucić warzywa, dodać jarzynkę. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem jakieś 3-4 minuty. Rozpuścić masło.Cebulę wraz ze szczypiorem pokroić drobno, poddusić na maśle i w całości dodać do zupy. Gotować, aż ziemniaczki i reszta warzyw będzie miękka. Ewentualnie doprawić do smaku. Podawać. Smaczności :)



Oprócz zupy na stole zagościły:


duszony schab mojej Siostrzyczki
kieszonki ze schabu
pieczone młode ziemniaczki w wersji wypasionej :)


IV Letni Festiwal Zupy

6 czerwca 2012

zupa kalafiorowa na mleku - i przypomnienie o konkursie urodzinowym

ZUPA KALAFIOROWA 

NA MLEKU



Obiecałam Wam przepisy z książeczek do wygrania w Konkursie Urodzinowym. Tym razem coś dla Jaroszy :D Kochani, przypominam, że na zgłoszenia czekam do 17 czerwca, a to tylko 6 DNI !! Zgłoszeń za wiele nie ma, więc konkurencja nie wielka. A szkoda:( Bo książeczki są naprawdę piękne, a Zadanie Konkursowe łatwe :(  Więcej dowiecie się klikając w banerek pod spodem... :)

A żeby Was zachęcić do konkursu w sposób pieszczący Wasze podniebienia prezentuję Zupkę Kalafiorową z książeczki Hanny Grykałowskiej Przysmaki Kuchni Jarskiej. Szybciutko się ją robi i naprawdę smakuję super. Z racji tego, że jest na mleku, świetnie nadaję się również na dla Maluszków, nawet tych dopiero co zaczynających jadać "dorosłe smakołyki:) Mój Synuś akurat odmówił jej jedzenia, ale dla Niego każda biała zupa jest niejadalna ;) Mnie i Mężowi bardzo smakowała :D Mój Szkrab ostatnio przekonał się do mleka, więc może następnym razem skosztuję takich pyszności :) Polecam gorąco. 



Składniki  (4 porcje) :

  • 40 dkg kalafiora
  • 2 ziemniaki (20 dkg)
  • 1 marchew (7 dag)
  • 3 szklanki mleka
  • 3 łyżki masła
  • 1 liść laurowy
  • 2 łyżki szczypiorku
  • sól
  • pieprz




Kalafior oczyścić, umyć i podzielić na różyczki. Ziemniaki oraz marchew umyć, obrać, opłukać. Ziemniaki pokroić w kostkę, marchew wzdłuż na 4 części. Przygotowane warzywa zalać 2 szklankami wody oraz 2 szklankami mleka, dodać liść laurowy i ugotować do miękkości. Łyżką cedzakową wyjąć marchew oraz część różyczek kalafiora i odłożyć do przybrania. Liść laurowy wyjąć i odrzucić. Zupę zmiksować lub przetrzeć przez sito. dodać pozostałe mleko, zagotować i doprawić solą oraz pieprzem. Dodać masło i mieszać, ąż się rozpuści. Odłożoną marchew pokroić w kostkę i dodać do zupy wraz z różyczkami kalafiora. Przed podaniem posypać szczypiorkiem. Smaczności !!! 




5 kwietnia 2012

Wielki Czwartek : sałatki - wielkanocna sałatka z marchwi i chrzanu

SAŁATKA 

Z MARCHWI I CHRZANU



Nie wiem, kiedy ta sałatka pierwszy raz zagościła na moim stole w Rodzinnym Domu. Ale odkąd się to stało, nie wyobrażam sobie bez niej Wielkanocnych Świąt i Świątecznego Śniadania. A to rzadkość, bo Wielkanoc słabiej jest dla mnie osobiście związana z kulinarnymi tradycjami. Wigilijne menu jest jak credo - wielkanocne ulega różnym modyfikacjom. Tę sałatkę zdarza mi się robić czasem na co dzień, ale niezwykle rzadko. Jest idealna do jaj, wędlin, a nawet sama z chlebem z masłem. A kanapka z wiejską kiełbasą i tą sałatką to czysta Poezja Wielkanocna ;) Do tego wszystkiego jest tania i szybka do przygotowania :) Serdecznie polecam. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...