Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2015

Krokiety po ukraińsku

KROKIETY PO UKRAIŃSKU


Jestem. Nie zniknęłam. Jedynie coś musiało pójść w odstawkę ostatnio. Padło na blog. Ale wróciłam z nowymi zjdęciami, pysznościami i inspiracjami. Dziś klasycznie.

Danie z serii klasyki barów mlecznych. Odkryłam je dawno temu w czasie mojej pierwszej pracy. Naleśniki z farszem z pierogów ruskich. Pojęcia nie mam czemu nazywane po ukraińsku. Są pszepyszną alternatywą do pierogów, gdy nie chcemy lepić lub nie mamy czasu, a mamy chęć ;) Polecam gorąco. 

17 grudnia 2014

smażony karp wigilijny-sekrety smaku

WIGILIJNY SMAŻONY KARP



Kolejny "must be" na moim stole wigilijnym. Jako wychowanka Galicji, kultywuję tradycję, iż ta ryba na stole wigilijnym królować musi. U mnie jada się go z ziemniaczkami, u mojej szwagierki z chałką. W moim domu sztukę przygotowywania karpia w wieku 16 lat przejęłam ja i tak zostało. Dzisiaj na zdjęciach pokazuję Wam wersję karpia w dzwonkach (tak jada się np u mojego męża) choć ja od zawsze filetuję rybę. Poświęcam na to zapewne znacznie więcej czasu, jednak potem w pełni wszyscy mogą rozkoszować się smakiem. Bez strachu i plucia, jak mawia Mój Tatuś. W tej chwili już są do dostania pięknie filetowane karpie. Technika przygotowywania pozostaje jednak ta sama. Całym sekretem braku posmaku mułu w tej rybie jest

13 grudnia 2014

pierogi z kapustą i grzybami

PIEROGI Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI


W moim rodzinnym domu nie jada się takich pierogów. Jak pisałam Wam kilka lat temu, tradycyjnie robi się pierogi ze słodką kapustą, jednak wychodząc za mąż, poznałam wiele innych tradycyjnych dań wigilijnych. A ponieważ jestem już zdecydowanie starsza ;) to zaczynam doceniać ich smak. Dzisiaj mam dla Was pierogi z kiszona kapustą i grzybami. W mojej wersji - takiej dostosowanej do mego podniebienia, pomieszane z różnych inspiracji. Robi się je szybko i prosto. Polecam gorąco. To kolejna propozycja do mojego wigilijnego blogowego menu. Zapraszam. 


12 grudnia 2014

Wigilijny groch z kapustą w wersji szybszej

WIGILIJNA KAPUSTA Z GROCHEM


Odliczanie do Świąt czas zacząć. W tym roku rozpoczynamy wcześniej. Chcę, aby na moim blogowym stole zagościły same pyszności. Na pierwszy ogień rusza - w tym roku przeze mnie pewnie nie zjedzona - wigilijna kapusta z grochem. Uwielbiam ten smak. Jadamy ją tylko w Wigilię i Święta. Przepis, choć w zasadzie to jego pierwotna wersja, pochodzi z książki Hanny Szymanderskiej "Polska Wigilia". Po latach przepis został przeze mnie i Moją Mamusię zmodyfikowany i tak naprawdę dostosowany do naszych potrzeb czasowych i smakowych. Dlatego dzisiaj podaję przepis rodzinny, inspirowany oryginalnym przepisem pani Hani :)

14 listopada 2014

duszona cebulka - śniadanie na ciepło

DUSZONA CEBULKA
 MOJEGO TATY



Smak najszczęśliwszego okresu mojego dzieciństwa. Wszędzie , gdzie w pele-mele (pamięta ktoś jeszcze tą zabawę ? :) ) było pytanie o ulubioną potrawę, wpisywałam cebulka mojego taty. Kiedy w niedzielę lub święta budził mnie jej zapach, wiedziałam, że to będzie cudowny dzień. Danie , którym mój Tatuś okazywał mi swoja miłość. Uwielbia spać, a jednak wstawał wcześniej od nas i przygotowywał w wolny dzień dla swoich dziewczyn śniadanie. Kilka dni temu podsmażając wędlinę poczułam zapach...i wiedziałam, że nie będzie jajecznicy. Tak to jest, że czasem wystarczy sekunda, by za sprawą zmysłów znów stać się dzieckiem. Taką samą robią również Bracia mojego Taty, więc podejrzewam, iż jest to stary rodzinny przepis. No cóż, smak poznało kolejne pokolenie. Dzielę się również nim z Wami. Zapraszam.


4 listopada 2014

lekka mięsna zapiekanka brokułowa

MIĘSNA 

ZAPIEKANKA BROKUŁOWA




Zakupiłam ostatnio nową kuchenkę. Mam piekarnik z bajerami. I nie waham się ich używać ;) Dlatego pewnie w najbliższym czasie będzie sporo zapiekanek na blogu. Ale coraz chłodniej się robi, zima idzie (hurra!! ) wiec i zapiekanki powrócą do łask. Ta zainspirowana dukanowską zapiekanką kalafiorową wyszła zadziwiająco obłędnie dobra. Soczysta, w kolorach jesieni, sycąca. Je się oczami. Polecam tez mamom niejadków - mój Synuś wciął z radością swój kawałek. Zapraszam. 

5 września 2014

Leczo z parówkami

LECZO Z PARÓWKAMI
CIOCI JASI


Leczo to dla mnie danie letnio jesienne. Kiedyś kojarzyło mi się z późną jesienią i zimą, gdyż moja Mamusia robiła leczo - pewnie bardziej tradycyjnie, ale dla mnie dość ciężko się kojarzące - z warzywami i kawałkami dobrych mięs na imieniny Mojego Taty wczesnym listopadem. Przepisu na to leczo, które dziś Wam prezentuję, nauczyła mnie Siostra Mojej Mamy - Ciocia Jasia, w pewne letnie przedpołudnie wiele, wiele lat temu, kiedy akurat spędzałam wakacje u Mojego Dziadzia. Miałam chyba niewiele ponad 16 lat, a może nawet mniej. Od tego czasu gości na mym stole od zawsze:) To dziwne, że potrafi utkwić w człowieku taka chwila, kiedy uczy się czegoś i potrafi dokładnie opisać pogodę, dzień, zapach i nawet to, kiedy i jak siekał pomidory. Leczo stało się jednym z ulubionych dań mojej Rodzinki. Wiem, że niektórzy mają kiepski stosunek do parówek, ale ja akurat bardzo zwracam uwagę na to, co w sobie mają - zwłaszcza teraz, gdy zajada je mój mały Smyk. I staram się sięgać po te z ciut wyższej półki. Poza tym, jestem dzieckiem lat 80, kiedy parówka była podstawa naszego żywienia, hot dogi były bułą z parówką i musztardą (zresztą do dziś nie uznaje innych), a założenie, że jesteśmy wszystkożernym stworzeniem nie było uznane za dziwaczne. Nie dając się zwariować, robię leczo z parówkami, które dzięki nim jest lekkie i pożywne. I tańsze. A to na pewno miła alternatywa dla osób z mniej zasobnym portfelem, zwłaszcza w sezonie, gdy warzywa są dużo tańsze. Jeśli wiec, nie boicie się parówek - zapraszam na szybki, tani i pyszny sezonowy obiad :) 

27 lipca 2014

Fioletowa sałatka z koniczyną i lawendą

FIOLETOWA SAŁATKA
 Z KWIATAMI ŁĄKI



Mało kto zdaje sobie sprawę, że koniczyna jest jadalna.  Zarówno jej młode liście, jak i kwiaty. Można przyrządzić z niej pyszny napar, ale i z powodzeniem dodać ja do sałatki. Dzisiaj troszeczkę inna, ale pyszna propozycja. Polecam spróbować, szczególnie tym, którzy polnych kwiatów nigdy jeszcze nie próbowali:) Zwłaszcza, że jeszcze są miejsca, gdzie koniczyna kwitnie. Podkreślona smakiem winogron, lawendy i granatu naprawdę smakuje super. Zapraszam ! 

23 lipca 2014

kotleciki z bobu z rozmarynem - odkrycie tego lata

KOTLECIKI Z BOBU
Z ROZMARYNEM



Sezon na bób już się ma w zasadzie ku końcowi. U mnie jednak przepis z serii odkryć sezonu. Cały zeszły tydzień byłam u Moich Rodziców, którzy, wraz z Siostrą i Szwagrem, bób uwielbiają. Zostało go trochę, a żal było by się zmarnował. Zaczęłam szperać w poszukiwaniu inspiracji i jak zwykle się nie zawiodłam.Odkrywając przy okazji świetny wegeblog.pl - do którego na pewno będę zaglądać. Ostatecznie stworzyłam własną wersję kotlecików z braku pojedynczych produktów i nadmiaru innych, ale do tych, które mnie zainspirowały też sięgnę, już w domu z ochotą. Może nawet tego lata jeszcze ? Szczególnie do kotletów Olgi z fetą.
Moje kotleciki okazały się strzałem w dziesiątkę. Smakowały wszystkim. Podawane z dużą ilością zielonej sałaty, 4 sosami: czosnkowym, miętowym, słodko-ostrym, śmietanowym i kawałkiem chlebka, stały się hitem obiadu. Zapraszam serdecznie, bo warto czasem odejść od klasycznej wersji znanego przysmaku. 

9 maja 2014

placuszki z młodych ziemniaków, marchewki i kukurydzy

WARZYWNE
PLACUSZKI Z MŁODYCH ZIEMNIAKÓW I MARCHEWKI



Moja kolejna zachcianka. Placki ziemniaczane. Zachcianka, która chyba jest stała w moim obecnym stanie. Tym razem placuszki z serii urozmaicone. Nieprawda, że z młodych ziemniaków nie da się zrobić placków - da się i to jakie. Chrupiące dzięki marchewce, lekko słodkawe, dzięki kukurydzy, co nie oznacza, że nie na ostro. Zajadała się nimi cała moja Rodzinka. A wszystko w 20 minut. Zapraszam. 

6 maja 2014

niskotłuszczowa lasagne - kurczak,szpinak, pseudobeszamel

NISKOTŁUSZCZOWA
LASAGNE
Z KURCZAKIEM, SZPINAKIEM I PSEUDOBESZAMELEM




Stworzona wczoraj, a już dziś na blogu. Lasagne dla tych, którzy a) maja mało czasu, b) dbają o to co wkładają w swój żołądek :)
Dokładnie tak wyglądało tworzenie mojego wczorajszego obiadu. Mało czasu, ale i oczekiwania spore. Bo niełatwo pogodzić gusty Trzylatka, który jednego dnia na przykład kocha szpinak, innego uważa , że go nie lubi; Męża, który kontroluje swoją wagę i mnie - czyli Kobiety Dwupaka, która zwraca uwagę na to co je i wbrew pozorom nie je wszystkiego za dwoje, tylko jada dla Dwojga. Wszak Kobieta Ciężarna po 30stce ma już pewną świadomość, co służy, a co nie. Ale i taka Kobieta ma zachcianki ;) Więc jak widzicie nie łatwo pogodzić wszystkie smaki domowników mego Domu i muszę się dobrze czasem nakombinować. A jak do tego przychodzi presja czasu i ograniczona ilość produktów w lodówce... To zaczyna się to, co lubię najbardziej w kuchni... MAGIA ;)
Wyszła mi z tego czarowania pyszna, lekka i niskotłuszczowa, aczkolwiek nie pozbawiona odrobiny tłuszczy, lasagne. Kurczak, pomidory, wino, szpinak, kilka płatów makaronu i sprawdzony niskotłuszczowy beszamel. Poezja. Czegoś chcieć więcej ? Zapraszam. 

30 grudnia 2013

krem z czerwonej cebuli z wiśniówką - sylwester na tęczowo

FIOLETOWY 

KREM Z CZERWONEJ CEBULI Z WIŚNIÓWKĄ


W tym roku Sylwester będziemy spędzać w domu, ale to nie oznacza, że nie szampańsko. Akcja Tęcza Smaków 3 trwa nadal i chcąc zachęcić Was do jej udziału i ja się w tym roku bawię. Dlatego sama sobie stawiam wyzwanie - na mym stole będzie w tym roku tęczowo - zakąski, ciasta, ciepłe dania w jednym kolorze z kolorów tęczy. Krem z czerwonej cebuli z wiśniówką to moja pierwsza propozycja. Lekko słodkawy, gęsty, rozgrzewający. Odrobina wiśniówki dodaje mu pikanterii i ten delikatny fioletowy kolor :) Polecam na Sylwestra, ale i na codzienny zimowy obiad... Smakuje pysznie :) 

19 grudnia 2013

pstrąg w gałce pieczony na ziemniaczkach - nie tylko karp na święta

PSTRĄG 

W GAŁCE MUSZKATOŁOWEJ PIECZONY NA ZIEMNIACZKACH


Uwielbiam ryby. Wigilii bez karpia sobie nie wyobrażam. Ale wiem też, że wiele osób karpia nie lubi. Dlatego dzisiaj właśnie dla nich propozycja innej królewskiej ryby. Pstrąg. Również polska i pyszna ryba. Gości na niejednym stole wigilijnym. U mnie w zaskakującej dla niektórych, ale przepysznej odsłonie. A skąd pomysł ? 
 Niedawno oglądałam kulinarny program Wyprawy po przyprawy. Dowiedziałam się z niego, że gałka muszkatołowa jest idealna do ryb, choć mało kto ją do nich stosuje. Oprócz tego dowiedziałam się, że ma piękne, jadalne kwiaty o czym kompletnie nie wiedziałam ;)Ale wracając do przepisu. Gałka i ryba równa się miłość dozgonna w moim podniebieniu. Zresztą nie tylko moim, bo zakochała się w tym połączeniu cała moja rodzina, z Rodzicami odwiedzającymi nas na czele. Pomysł na pieczenie jej na ziemniaczkach zaczerpnęłam z Kuchnii Lidla. I tak wyszło iście królewskie, świąteczne i wymagające małego nakładu czasu danie. Zapraszam. 

11 września 2013

łazanki inaczej - szpinak, schab i mascarpone

ŁAZANKI 

ZE SZPINAKIEM, SCHABEM I MASCARPONE



Łazanki nieco inaczej. Tak naprawdę na początku powstał sos ze szpinaku, schabu i mascarpone. Szukałam makaronu, który najbardziej pasowałby do tego zostawienia. I znalazłam zapomniane pół paczuszki łazanek. Wyszło idealnie. Makaron łazankowy taki nie doceniany, może świetnie współgrać nie tylko z kapustą. W tym wydaniu nabiera zdecydowanie wykwintnego charakteru i pazura. Polecam gorąco ! 

30 sierpnia 2013

zupa serowa w dwóch wersjach : wiosenno-letniej i jesienno-zimowej :)

ZUPA SEROWA




Wypatrzyłam ją u Pani Paszczakowej.  I początkowo robiłam według jej przepisu. Ale z biegiem czasu i braku czasu zerkania na komputer, stworzyłam własną jej wersję. A w zasadzie dwie. Bo ta zupa jest tak cudowna, że w zimny dzień, pluchę i zamieć rozgrzeje nas do czerwoności. Jeśli zaś w gorący i upalny dzień nie będziemy mieli ochotę na nic skomplikowanego, ochłodzi nas podana, jako letni chłodnik. Zupa serowa. Kremowa i pyszna. I banalna. Ta nie ma wiele wspólnego z tradycyjna holenderską - to wersja bardziej polska. Nawet laik da sobie rade. Zapraszam :) 

31 lipca 2013

sodowe kurczakowe placuszki dla niejadka i nie tylko ;)

SODOWE 

PLACUSZKI Z KURCZAKA



Do złudzenia z wyglądu przypominają grubsze placki ziemniaczane. W smaku delikatne i soczyste, dzięki zastosowaniu krótkiego czasu smażenia. Wymyślone z myślą o moim Maluszku, ale i z myślą o wszystkich Mamach, które maja problem ze znalezieniem dań dla niejadków :) Mój Szkrab dzielnie mi pomagał mielić, mieszać i asystował przy smażeniu. A potem sam zjadł 5 takich placuszków. Od zwykłych kotlecików mielonych różnią się konsystencją i dodatkiem sody, która sprawiła, ze delikatnie napuchły na patelni, stały się delikatniejsze i przypominają placuszki, a nie suche kotleciki. My pierwszego dnia spałaszowaliśmy same, zaś drugiego idealnie sprawdziły się do mężowskich kanapeczek do  pracy w wersji na zimno oraz naszych ziemniaczków i fasoli szparagowej :) Polecam gorąco :) 

26 lipca 2013

domowe rybne dukaty - sposób na niejadka

RYBNE DUKATY


Gdy byłam mała, na stole w moim rodzinnym domku, kiedy brakowało Mamci czasu na gotowanie - a było to baaardzooo rzadko:) , królowały kupne paluszki rybne. Uwielbiałyśmy je z siostrą. Zresztą fenomen trwa ich zdaje się do dzisiaj. Potem pojawiły się na rynku dukaty rybne. Małe delikatne kotleciki, często wzbogacone pietruszką, albo marchewką, która o dziwo bez problemu znikała w brzuchach małych niejadków ;) Ja nawet bardziej lubiłam tamte dukaty :) Ostatnio Moje Dziecię miało fazę na niejedzenie. Rzadki to u niego czas, gdyż na szczęście do niejadków nie należy i przeważnie zmiata wszystko z talerzyka, bez większego grymaszenia. Ale zaczęły mu iść piątki i buźka bolała. Gryzienie bolało.  Dlatego wpadłam na pomysł zrobienia dla niego domowych dukacików. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Zostały pochłonięte w liczbie czterech, a i Rodzice nie pogardzili całą resztą. Maluch zjadł jeszcze jednego na kolacje do bułeczki, wiec mogę polecić z czystym serduszkiem :) Zwłaszcza, ze od tego czasu dukaty często lądują na naszym rodzinnym stole. Polecam :) 

28 czerwca 2013

sałatka ziemniaczana - nic dodać, nic ująć

SAŁATKA ZIEMNIACZANA



Wymyśliłam ją z dziesięć lat temu. Jeszcze w rodzinnym domu. Zapisałam przepis. Odnalazłam po latach "na swoim". I robię od zawsze. Nie wiem dlaczego nie ma jej na blogu. Przeoczenie ;) Więc już jest. 
Prosta, zwykła. Kluczem smaku - natka pietruszki. Szczególnie smakuje teraz z młodych ziemniaków. Jednak podbija serca także zimą. Ja ją bardzo lubię. Jeśli mamy ziemniaki z dnia wcześniejszego to już tylko chwila.Polecam gorąco. 

4 czerwca 2013

dietetyczne kotleciki z kaszy jęczmiennej i kurczaka

DIETETYCZNE KOTLECIKI

 Z KASZY JĘCZMIENNEJ I KURCZAKA



Została mi z poprzedniego dnia miseczka kaszy jęczmiennej. Kiedyś na blogu meli widziałam kotleciki z niej właśnie, ale w wersji wege. Ja stwierdziłam, że chce zrobić coś bardziej sycącego, ale nadal lekkiego i dietetycznego. I tak powstały te kotleciki. Mój Smyk, po powrocie do domu, sam bez proszenia, zjadł dwa. My po trzy. Lekkie, smaczne i dietetyczne. Kasza jęczmienna to źródło łatwo rozpuszczalnego błonnika, który przyspiesza procesy trawienne, jest źródłem wapnia, witamin z grupy B, kwasu foliowego i witaminy E. W połączeniu z lekkim i chudym mięsem z kurczaka, które dodatkowo wyposaży nasz organizm w potrzebne nam aminokwasy, oraz marchewką i ziołami, stanie się dla nas wartościowym pełnym posiłkiem. Dodatkowo zamiast oliwy dołożyłam do nich oleju rzepakowego, aby nam i Smykowi dostarczyć potrzebnych kwasów Omega-6. Kotleciki są więc idealnym posiłkiem dla Maluchów, które możemy łatwo nauczyć jedzenia kasz. Kobiet w ciąży i karmiących,  z racji tego, że są lekkostrawne. I nie przejmujcie się tym, że są smażone - kurczak skraca czas smażenia do góra 7 minut z każdej strony, a potem dodatkowo odsączamy je na papierowym ręczniku. Są również ciekawą propozycją dla diabetyków, gdyż kasza zawiera dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom insuliny we krwi. Ja zaserwowałam je z ciemnym pieczywem i sałatką z liści botwinki z pomarańczą. Jedno danie w zupełności nam wystarczyło :)  Polecam gorąco ! 

21 maja 2013

grillowa sałatka z cukrem miętowym - coś znanego w nowym wydaniu

SAŁATKA GRILLOWA 

Z CUKREM MIETOWYM


Doskonale wiem, że nie powinno się łączyć ogórka i pomidora w sałatce. Podobno i ze względów zdrowotnych i ze względów smakowych. Jednak tradycja łączenia tych dwóch warzyw, a w zasadzie owoców, w naszym kraju jest tak duża, ze i ja jej ulegam. Po prostu naprawdę lubię połączenie pomidora i ogórka. Myślę, że nie ma nic złego w takim zestawieniu, zwłaszcza, jeśli sałatka od razu ląduje na stole i oba warzywka nie puszczą jeszcze za bardzo swoich soków. Wtedy możemy delektować się soczystością obu i smakiem dressingu, bez obawy o zbyt dużą ilość pływającej nam części na talerzu.
Dzisiaj proponuję Wam sałatkę, która ma w sobie klasyczne polskie zestawienie, jakimi raczymy się od lat w letnie dni. Do klasyki dodałam nowatorstwo w postaci dressingu : sok z granatu, oliwa, olej lniany, cukier miętowy i...efekt piorunujący - niby ta sama sałatka, a Synuś zjadł trzy dokładki ;) Polecam gorąco, szczególnie Mamą niejadków warzywnych, choć ja na szczęście do nich nie należę :) Sałatka doskonale komponuje się z rybami, mięsem i kiełbaskami z grilla właśnie za sprawą mięty :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...