Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy i kremy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy i kremy. Pokaż wszystkie posty

18 grudnia 2014

wigilijny barszcz na domowym zakwasie

 WIGILIJNY BARSZCZ CZERWONY

NA DOMOWYM ZAKWASIE


Jest tylko jeden taki barszcz czerwony, którego produkcję rozpoczyna się co najmniej tydzień wcześniej. To nie jest barszcz dla leniwych. To barszcz dla pokornych. Dla kochających tradycję. Taki barszcz jada się tylko raz w roku. I jeśli się zdarzy, że w zwykłym poczuję nutę tego smaku, to go psuję..Bo taki barszcz, jak ten, można jeść tylko w te Święta. W Wigilię, a potem tradycyjnie w Boże Narodzenie. W Wigilię z masą pysznych grzybowych uszek. W Boże Narodzenie z fasolą jaś z zeszłego dnia, której mało kto miał  już siłę spróbować i z pozostałymi uszkami. Wigilijny Barszcz Czerwony. Na domowym zakwasie. W przepięknym intensywnym kolorze, przecudnym aromacie i aksamitnym smaku. Aby wyszedł właśnie taki, najpóźniej dzisiaj musicie nastawić zakwas. Ale naprawdę warto. Mój sekretny, a właściwie mojej Mamusi, przepis zapisuję ku potomnych. Zapraszam.

10 listopada 2014

zupa brokułowa z kozim serkiem brie

ZUPA BROKUŁOWA
Z KOZIM BRIE



Zupełnie prosta zupka. Smak zawdzięcza głównie serkowi. który podkreśla aromat, kolor i intensywność brokułów. Idealna dla wszystkich roślinożerców. Wiem, że w chwili obecnej wszyscy myślą o gęsinie, ale ta zupka będzie dobrym, zaostrzającym smak przed daniem ;) Polecam gorąco:)

3 listopada 2014

vege krem pietruszkowy

VEGE KREM PIETRUSZKOWY



Bardziej wegetariańskiej zupy na moim blogu nie znajdziecie. A wszystko za sprawą tygodnia bez nabiału. Pewnie ucieszą szczególnie moje Kochane Cimerki. Ale zupę polecam naprawdę każdemu, bo jest z prostego, zapomnianego przez wszystkich korzenia. Bardzo niedocenianego. Ja sama nie bardzo lubiłam pietruszkę w korzeniu, gdy byłam mała. Ale teraz po zrobieniu tego kremu, doceniam ją dużo bardziej. Jest aromatyczna i przepyszna - nie potrzebnie przyćmiona przez marchewkę. Pokochał ją i mój Syn i Mąż. Zapraszam na pyszny wegetariański obiad na dziś. A u mnie na pewno i od święta.

6 sierpnia 2014

Klasyczne grzanki do zup i sałatek

KLASYCZNE GRZANKI
DO ZUP I SAŁATEK


Dziś przepis z serii domowo, klasycznie i tanio. Można kupować gotowce do zup kremów, tylko po co. Skoro zrobienie takich grzanek zajmuje dosłownie 10 minut, a więc można je zrobić w czasie, kiedy zupa nam się gotuje. Smakują idealnie również do sałatek. Jest to też doskonały sposób na zutylizowanie czerstwego pieczywa czy bułek. Klasyczne grzanki czyli przepis z serii kulinarne abc. Zapraszam ! 

6 czerwca 2014

zupa ze świeżych ogórków - smak lata

ZUPA ZE ŚWIEŻYCH OGÓRKÓW




Zapachniało mi latem. A kiedy u mnie pachnie latem, to pachnie też tą zupą. Zupa ogórkowa wcale nie musi być zimowa. Letnia, lekka lub wczesnojesienna, kiedy gruntowe ogórki są duże, piękne, pachnące. Pyszna. Idealna, dla tych, którzy nie lubią kwaśnych zup. Najcudowniejsze w niej jest to, że gotowa jest w zasadzie w 15- 20 minut. Zależnie od tego, z czym chcecie ją podać. A kolor i zapach sprawia, że nawet Małe Niejadki zjadają po dwa talerze. Zapraszam. 

30 kwietnia 2014

aksamitny krem z zielonych szparagów - witaj maj

AKSAMITNY
 
KREM Z ZIELONYCH SZPARAGÓW



Zainspirowana, w zeszłym roku, mnóstwem przepisów na krem z zielonych szparagów, raz co raz ukazujących się na rożnych blogach kulinarnych, postanowiłam spróbować i ja. Stworzyłam własną wersje tej cudownej dziś rzeknę zupy. Zamiast mascarpone, którego nie miałam akurat, dodałam serek bieluch 0% zmiksowany z "resztkami" szparagów na sicie (jakoś mi ich szkoda było) i wyszedł mi pyszny, lekki i aksamitny krem, którym zajadała się cała moja rodzinka.  A to wszystko w niecałe 25 minut. Zapraszam. 

25 kwietnia 2014

postny barszcz biały

POSTNY
BARSZCZ BIAŁY



W moim Rodzinnym Domu nie jadało się dawniej jako takiego żurku. Spór, o którym nie raz pisałam, pomiędzy nazewnictwem co jest żurkiem, barszczem, zalewajką czy kapuśniakiem, który wciąż trwa, definitywnie dla mnie kończy się na definicji, co to jest barszcz biały. Bo barszcz biały jest jeden. Gęsty, sycący, koniecznie postny. Podawany z całymi ziemniakami gotowanymi osobno. Gotowany z suszonymi grzybami.

16 stycznia 2014

zupa z brokuła i szpinaku - zielony kolor na ostatnią prostą Akcji Konkursu Tęcza Smaków 3

ZIELONA ZUPA
Z BROKUŁA I SZPINAKU


Akcja Tęcza Smaków 3 weszła na ostatnią prostą. Kończymy ją dokładnie 19 stycznia.  Jak na razie informuję, że najmniej zgłoszeń mam na kolor niebieski - jeśli nikt oprócz mnie - u mnie finałowe danie w tym roku będzie niebieskie - nie podejmie wyzwania, ta kategoria zostanie oddana walkowerem ;) Do dzieła Kochani! :) Ale dziś u mnie zielono na talerzu. Moje milczenie na blogu, nie oznacza barku działania w kuchni. Musicie mi wybaczyć, ostatnio nieco bardziej jestem zapracowaną mamą, niż gotującą mamą, a w zasadzie blogująca. Ale o Was nie zapominam. Mam za to dla Was tą pyszną, lekką, aromatyczną zupę, którą możecie przywołać wiosnę w środku zimy...Choć mam wrażenie, że obie drwią sobie z nas od jakiś 2 miesięcy ;) 
Bardzo brokułowa. Dzięki krótkiej obróbce termicznej brokuły, są naprawdę bardzo wyczuwalne. Komuś może to przeszkadzać, bo to nie krem, ale myślę, że osobom lubiącym kuchnię vege lub al'a vege zupka zasmakuje. Polecam. To moja zielona propozycja do Teczy Smaków 3.

30 grudnia 2013

krem z czerwonej cebuli z wiśniówką - sylwester na tęczowo

FIOLETOWY 

KREM Z CZERWONEJ CEBULI Z WIŚNIÓWKĄ


W tym roku Sylwester będziemy spędzać w domu, ale to nie oznacza, że nie szampańsko. Akcja Tęcza Smaków 3 trwa nadal i chcąc zachęcić Was do jej udziału i ja się w tym roku bawię. Dlatego sama sobie stawiam wyzwanie - na mym stole będzie w tym roku tęczowo - zakąski, ciasta, ciepłe dania w jednym kolorze z kolorów tęczy. Krem z czerwonej cebuli z wiśniówką to moja pierwsza propozycja. Lekko słodkawy, gęsty, rozgrzewający. Odrobina wiśniówki dodaje mu pikanterii i ten delikatny fioletowy kolor :) Polecam na Sylwestra, ale i na codzienny zimowy obiad... Smakuje pysznie :) 

30 sierpnia 2013

zupa serowa w dwóch wersjach : wiosenno-letniej i jesienno-zimowej :)

ZUPA SEROWA




Wypatrzyłam ją u Pani Paszczakowej.  I początkowo robiłam według jej przepisu. Ale z biegiem czasu i braku czasu zerkania na komputer, stworzyłam własną jej wersję. A w zasadzie dwie. Bo ta zupa jest tak cudowna, że w zimny dzień, pluchę i zamieć rozgrzeje nas do czerwoności. Jeśli zaś w gorący i upalny dzień nie będziemy mieli ochotę na nic skomplikowanego, ochłodzi nas podana, jako letni chłodnik. Zupa serowa. Kremowa i pyszna. I banalna. Ta nie ma wiele wspólnego z tradycyjna holenderską - to wersja bardziej polska. Nawet laik da sobie rade. Zapraszam :) 

24 maja 2013

krem z młodych buraczków - inna wersja botwinki dla smakoszy

KREM 

Z MŁODYCH BURACZKÓW




Wymyśliłam dzisiaj ten krem, jako alternatywę dla botwinki, którą ja uwielbiam, ale wiem, że mój Smyk zbyt dużej ilości pływających listków nie jada. Za to uwielbia kremy. Wiec dlaczego nie zrobić owego z młodych buraczków? Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Krem wyszedł przepyszny. Smakował całej naszej Trójeczce, a Mój Berbeć zjadł całą miseczkę :) Polecam gorąco, również jako danie pokazowe i dla gości - niby znana klasyka , a w innym zupełnie wydaniu :)  

9 kwietnia 2013

jedwabisty krem z porów ( z białym winem) - szybka rozkosz podniebienia rodem z Francji

KREM Z PORÓW 

(z ewentualnym białym winem)



To jedna z najszybszych zup, jakie robię. Moje Chłopaki ją uwielbiają. Ja również. Zawsze kiedy pachnie w domu, kojarzy mi się z Francją. Czasami dla podkreślenia smaku dodaję do niej białe lekkie wino - i w tym wydaniu ja osobiście lubię ją najbardziej. Jeśli jednak nie mam akurat takiego otwartego, to wybieram jej bazową wersję. A stanowią ją pory, masło, pieprz, sól i woda - lub bulion drobiowy / warzywny. Aksamitna, wręcz jedwabista :) Delikatna w smaku. Idealnie smakuje z groszkiem ptysiowym lub grzankami. Gotowa w 15- 20 minut. Zapraszam ! 


Składniki:
  • 3 białe części pora - mniej więcej 15 cm
  • 1/4 kostki masła
  • 1,5 litra wody lub bulionu drobiowego/ warzywnego
  • pół łyżeczki cukru
  • sól
  • pieprz
  • mleko lub 18% śmietanka do zup i sosów 
  • opcjonalnie pół kieliszka białego lekkiego (półsłodkiego lub półwytrawnego ) wina

Pory płuczemy i kroimy w pół talarki. Roztapiany w garnku z grubym dnem połowę masła, wrzucamy pory. Szklimy. Po 5 minutach wrzucamy drugą połowę masła. Mieszamy, czekając, aż masło się rozpuści i jeśli dodajemy do zupy wino, wlewamy je razem z bulionem/ wodą do porów, przyprawiamy solą , pieprzem, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem 10-15 minut. Następnie dodajemy mleko lub śmietankę (około pól literatki) i całość blenderujemy na gładki jedwabisty krem. Możemy gęstość regulować wodą, bulionem lub jeszcze odrobiną mleka. Następnie próbujemy - doprawiamy ewentualnie solą, pieprzem, cukrem i jeszcze odrobiną wina. Delikatnie podgrzewamy i podajemy gorący z groszkiem ptysiowym lub grzankami. Smaczności !


18 grudnia 2012

wykwintna zupa rybna z pangi z dodatkiem białego wina

WYKWINTNA 

ZUPA RYBNA 

Z PANGI Z BIAŁYM WINEM 




W moim rodzinnym domu nie ma tradycji jedzenia zup rybnych. A szkoda. Staramy się z moim Mężem wprowadzać tę tradycję do naszej Rodziny. Zupę, którą Wam dzisiaj prezentuję stworzyłam kilka tygodni temu. Pomyślałam sobie wtedy, że gdyby nie to, że nie wyobrażam sobie Wigilii bez czerwonego barszczu, z powodzeniem podałabym ją moim Gościom w tym wyjątkowym dniu. Robi się ją niezwykle szybko, a smak dzięki dodatku białego wina, jest niezwykle wyszukany. Sycąca, rozgrzewająca i zdecydowanie zaostrzająca apetyt na inne dania. Jeśli kiedyś to ja będę organizować swoją Wigilię, również i ją wprowadzę do swojego menu - a jeśli nie w Wigilię, to zaserwuję ją w Boże Narodzenie.  Wiem, że w niektórych regionach Polski nie wyobrażamy sobie tego Święta bez zupy rybnej - może ta nieco inna przypadnie Wam do gustu :) A jeśli nie w tym wyjątkowym czasie, może spróbujecie ją kiedy indziej :)

10 grudnia 2012

czerwona pomidorowa w 15 minut - nasza ulubiona w zimowy czas

BŁYSKAWICZNA 

ZUPA POMIDOROWA




Kochani zostało jeszcze tylko cztery dni do zakończenia Akcji Tęcza Smaków 2. I ja się nieco zaniedbałam blogowo w związku z własną akcją - ale bynajmniej nie w kuchni ;) Do końca Akcji postaram uraczyć Was jednokolorowymi daniami, a od przyszłego tygodnia rozpoczniemy świąteczne przygotowania do ucztowania :) 
Ale dzisiaj będzie królować kolor CZERWONY. To ulubiona zupa pomidorowa mojego Synka. Nasza zresztą chyba też. Moja, bo robi się dosłownie 15 minut. Męża zaś za wyrazisty smak pomidorów, także w środku zimy. W lecie robiłam ją ze świeżych pomidorów. W zimie i jesieni wyciągam swoje zapasy - pomidory w sosie własnym i przecier pomidorowy. Jeśli jednak nie macie takich rarytasów - idealnie sprawdzą się tutaj włoskie pomidory z puszki w przecierze - najlepiej krojone. I koncentrat pomidorowy. Prosto i pysznie. Danie idealne, jeśli jesteśmy zajęci przygotowaniami świątecznymi i brak nam weny na obiad dla Maluchów. Zupa tutaj została podana z jogurtowymi kluseczkami - sprawdzają się idealnie. Ale równie pysznie smakuje z klasycznym makaronem lub ryżem.



Składniki na 3 osoby:
  • litr - półtora bulionu warzywnego lub drobiowego - może być z kostki lub jeśli został nam rosołek z niedzieli - tez idealnie się nada
  • puszka krojonych pomidorów włoskich w przecierze lub takich domowej roboty / słoiczek pomidorów w sosie własnym/ ewentualnie 8 świeżych pomidorów najlepiej lima - spażonych i pokrojonych
  • łyżeczka (jeśli używamy świeże pomidory to dwie trzy) koncentratu pomidorowego lub domowego przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • pieprz
  • sól
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • mleko lub śmietanka 18% do zup i sosów

Bulion zagotowujemy. Wrzucamy liść laurowy i ziele angielskie. Dodajemy pomidory wraz z przecierem z puszki. Jeśli używamy pomidorów w sosie własnym wcześniej kroimy je na deseczce. Solimy, pieprzymy i dodajemy cukier. Zagotowujemy i gotujemy 5 minut.  Dodajemy przecier pomidorowy lub koncentrat pomidorowy. Ściągamy zupę z ognia i całość blenderujemy do uzyskania gładkiej zupy. Jeżeli zupa bardziej przypomina krem dodajemy odpowiednią ilość wody. Zagotowujemy. Wyłączamy gaz i zaciągamy zupę odrobiną śmietanki lub mleka stale mieszając. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku. Smaczności !! 




kategoria czerwona

28 listopada 2012

zupa dyniowa z pieczonych warzyw czas na POMARAŃCZ Tęczy Smaków

ZUPA DYNIOWA 

Z PIECZONYCH WARZYW



Zupka ta powstała wczesną jesienią, kiedy dynie królowały na naszych stołach. Przepis jest autorski, ale natchnęła mnie Blogowiczka (niestety nie pamiętam która, jeśli się przyzna - z chęcią jej Imię tutaj umieszczę ! ) opisująca jesienne smaki w programie Polskiego Radia z Agnieszką Kunikowska rozmawiająca. Działo się to podczas, któregoś niedzielnego popołudnia (a może sobotniego ? ), kiedy jechałam do swoich Teściów. Audycja była mega ciekawa, ale że jestem młodym kierowcą, to bardziej z rozsądku, niż z chęci - wszak wiozłam Dwa moje Skarby Najdroższe - starałam się skupić bardziej na jeździe niż składnikach owej pysznej zupy z dyni pieczonej ;) Ale inspiracja w główce została i już niedługo potem, popołudniu zrobiłam swoją wersję zupy z pieczonych warzyw, mniej więcej starając się odtworzyć składniki. Nie wiem czy się udało, ale zupa z pewnością. Wszyscy w Trójkę zjedliśmy po dwie miseczki i jeszcze nam było mało ;) 
Zupa dyniowa z pieczonej dyni ma zupełnie inny smak niż z surowej - szczerze polecam. Obecnie robię i taka z samej dyni, ale zawsze zbyt szybko znika z talerzy, by zrobić jej zdjęcie. Gdy się mi uda ten wyczyn obiecuje i takiej przepis zamieścić. A na razie zapraszam Was na POMARAŃCZOWY akcent Tęczy Smaków ! :) Już półmetek prawie !!! :) Jakie będą Wasze propozycje ?


Składniki:
  • 1 dynia - około 800 g z miąższem
  • 2 średnie cebule
  • 3 wąskie marchewki
  • kostka warzywna 
  • pieprz
  • sól
  • oliwa
  • curry
  • szczypta imbiru
  • szczypta chili
  • 400 - 450 ml gorącej wody
  • oliwa

Naczynie żaroodporne posmarować oliwą. Dynię wydrążyć, obrać, pokroić w dużą kostkę. Marchew obrać, pokroić w dość cienkie plastry- wtedy szybciej się upiecze. Cebulę obrać, pokroić w grube plastry. Wszystko wrzucić do naczynia - cebulę porozrywać w palcach na talarki. Popieprzyć, posolić. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 160'c i podnieść temperaturę do 180'c. Po 15 minutach polać całość odrobiną oliwy i piec jeszcze 20 minut. 
Ugotować wodę, rozpuścić kostkę warzywną. 
Dynie i warzywa przełożyć do garnka (razem z oliwą) i dodać bulion. Zblenderować na krem (należy zrobić to dokładnie - szczególnie marchewkę - moja okazała się lekko twardawa, a ja  miałam za mało czasu na późniejsze dłuższe gotowanie całej zupki i była nieco uciążliwie wyczuwalna ). Dodać imbir, chili i curry. Zagotować i gotować jeszcze 5-7 minut do ewentualnej miękkości marchwi. Podawać z grzankami. Smaczności !! :)



kategoria pomarańczowa

20 listopada 2012

Krem z cukinii i jabłek - prostota smaku

KREM Z CUKINII I JABŁEK




Pewnie Was to nie zdziwi, ale dochodzę chyba do tego okresu w  mojej przygodzie kulinarnej, że gotuję z prostych i mało skomplikowanych składników. Bo, im więcej prostoty w daniu, tym więcej smaku i wyrafinowania. Nie na darmo wszystkie KULINARNE KLASYKI są połączeniem 2-3 składników. A połączenie jest całym ich sukcesem. Tak jest z tą zupą. Kiedyś podobną dała mi do spróbowania Sąsiadka. Ale, że nie pamiętałam dokładnie składników - postawiłam na prostotę. I się opłaciło. Wyszła pyszna i lekko kwaskowata. Krem z cukinii w zupełnie innej odsłonie. To rarytas w mojej kuchni, również przez wzgląd dodania do niej jabłek. Mój Ukochany jest na nie uczulony. Mimo to je uwielbia. Jego organizm jednak toleruje tylko stare, niepryskane odmiany. I takimi ostatnio uraczyła Nas Jego Rodzina - małe, czerwono zielone jabłuszka z, zapuszczonego już, sadu Dziadków Mojego Męża. Od kilku tygodni rozkoszujemy się smakiem tych jesiennych skarbów. Chcąc zrobić mu przyjemność stworzyłam tę zupę wczoraj... Na dzisiejszy obiad nic nie zostało. Polecam gorąco. 
Zupka ma piękny zielony kolor, więc idealnie wpisuje się w moją Akcję Tęcza Smaków 2 :)

14 listopada 2012

Zielona zupa ze szpinaku na rozpoczęcie Akcji Tęcza Smaków 2

ZUPA ZE SZPINAKU





Dzisiaj jest 14 listopada, a więc nadeszła godzina zero ! ;) O północy rozpoczęła się moja Akcja Kulinarna Tęcza Smaków 2. Mam nadzieję, że od dzisiaj do 14 grudnia będę otrzymywać od Was smaczne dania w nasyconych barwach tęczy :) I żeby Was zainspirować już dzisiaj i ja podejmuję rękawicę - tym razem ZIELONĄ :) 
Zupa, którą Wam prezentuję, powstała pod sam koniec lata, ale już wtedy z myślą o Tęczy Smaków :) Od bardzo dawna chodziło za mną, aby zrobić zupkę szpinakową, jednak jakoś nie do końca przemawiały do mnie przepisy, które udało mi się wygrzebać. Dlatego stworzyłam swoją własną jej wersję. Wyszła naprawdę dobra - co mnie przyznaję zaskoczyło. Zrobiłam ją nieco podobnie do zupy szczawiowej, jednak wykorzystałam zielone składniki, które były w lodówce - natkę pietruszki i paprykę. W smaku jest nieco kwaskowata, ale dzięki gałce muszkatołowej i papryce nie jest mdła. Nie należy ona do kategorii zup szybkich - bo stworzenie jej wymaga nieco zachodu. Jednak prostota składników i uśmiech domowników rekompensuje czas spędzony na przecieraniu:) Smakowała mojemu Smykowi, więc myślę, że jest też fajnym pomysłem na zdrowy obiad dla Maluszka :) No i oczywiście musiała być podana z grzankami ! ;) Inaczej kremowych zup Szkrab nie zjada ;) Polecam gorąco. 


Składniki :


  • 3/4 pęczka świeżego szpinaku (w chwili obecnej pęczki są mniejsze, więc cały ;) 
  • 1 ziemniak
  • pół pęczka natki pietruszki
  • mała papryka zielona lub pół dużej
  • bulion warzywny (około 1,5 litra)
  • pierz
  • sól
  • mielona gałka muszkatołowa
  • śmietanka do zup i sosów 18% ewentualnie odrobina mleka
  • łyżeczka cukru
  • masło (2-3 łyżeczki)
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • ząbek czosnku
  • ewentualnie odrobina soku z cytryny

Szpinak dokładnie płuczemy i odcinamy korzonki. Następnie siekamy go dość drobno. Podobnie czynimy z natką pietruszki. Czosnek obieramy i drobno kroimy.
W garnku roztapiamy masło z oliwą. Wrzucamy czosnek i smażymy 2 minutki, następnie dorzucamy szpinak i  mieszając podsmażamy go, aż straci swoją objętość. Dorzucamy ziemniaka i paprykę pokrojone w małą kostkę i smażymy razem jeszcze minutę. Następnie zalewamy całość bulionem, dodajemy natkę pietruszki, pieprzymy i solimy, dorzucamy 2 łyżeczki gałki muszkatowej i dusimy pod przykryciem, jakieś 10 - 15 minut, do momentu, aż ziemniak zmięknie. Następnie całość blenderujemy. Doprowadzamy do wrzenia i ściągamy z ognia.  Zupę przecieramy przez sito do innego garnka - jest to konieczne, gdyż pozbędziemy się w ten sposób ewentualnych łyk z liści szpinaku, które się nie zblenderują. Następnie zupę podgrzewamy, dodajemy cukier i ewentualnie gałkę, sól i pieprz do smaku. Zaciągamy delikatnie śmietanką cały czas mieszając. Gdyby czegoś nam brakowało w zupie, możemy dodać odrobinę soku z cytryny. Podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym :) Smaczności :) 






14 października 2012

Rosół z królika - niedzielny obiad inaczej

ROSÓŁ Z KRÓLIKA




Rosołek. Pyszny. Delikatny. I dla Dorosłych i dla Naszych Kochanych Milusińskich. Lekko słodkawy w smaku, ale delikatność rekompensuje zdecydowanie ten posmak. Jeśli Ktoś nie lubi. Ja - uwielbiam. Choć osobiście nie chciałam się go tknąć, bo z takich cudnych uroczych i milusińskich zwierząt. Do czasu, aż Mój Ukochany kiedyś dał mi spróbować rosołku w swoim rodzinnym domku i dopiero potem powiedział z czego ;) Teraz, gdy tylko otrzymam króliczka, gotuję rosołek dla Nas, a szczególnie dla Synka, który smak pokochał :) Polecam gorąco, bo gotuje się naprawdę prosto :) A mięsko z rosołku jest idealne do ziemniaczków na drugie danie. A więc do dzieła! 


Składniki:
  • jedno lub dwa udka z królika
  • 2-3 marchewki 
  • 1 pietruszka korzeń
  • kilkanascie gałązek natki pietruszki
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • kilka ziaren pieprzu czarnego
  • liść laurowy
  • 1 cebula
  • pieprz 
  • sól
  • przyprawa do rosołu ( lubczyk, suszone warzywa, smażona cebula, sól) 


Około 2 litrów wody zagotować, wrzucić opłukanego króliczka. Pogotować chwilkę i zebrać szumy. Wrzucić pieprz, ziele angielskie i liść laurowy. Pogotować 5 minut. Dodać obrane i pokrojone w kawałki marchew i pietruszkę. Gałązki natki pietruszki opłukać, zostawić jedną do dekoracji, związać w wiązkę i wrzucić do rosołku. Cebulę opalić nad ogniem (nadaje piękny żółty odcień) i wrzucić do zupy. Gotować na bardzo małym ogniu około 1,5 godziny. Pod koniec dodać sól, pieprz i przyprawę do rosołu lub sam lubczyk (można ją oczywiście pominąć).  Podawać z makaronem, przystrojony marchewka i pietruszką. Smaczności !! 




6 października 2012

amerykańska zupa dyniowa = Dynia po amerykańsku - tylko dla Maluszków ? neee...

AMERYKAŃSKA ZUPA DYNIOWA



Postanowiłam zrobić z dyni zupkę. Ale zupę, którą i Mój Szkrab mógłby zjeść. Tak jak pisałam, Mały zjada już wszystko co znajduje się na naszym talerzu, dlatego moja kuchnia ostatnio mało obfituje w przyprawy...No chyba, że akurat na coś szczególnie mamy ochotę :) Przeszukałam trochę blogów i na Jedzonku Malucha znalazłam taką pyszną szybką zupkę. Napisano, że można ją serwować po 18 miesiącu, jednak wszystkie składniki w diecie mojego Malca są od dłuższego czasu, więc postanowiłam spróbować - może już czas na zupkę nastał. Ach, bo zapomniałam dodać , że Malec odkąd ma zębów 5 odmawia jedzenia czegokolwiek - no prawie czegokolwiek- łyżeczką. Musi gryźć i już ;) Zupka wyszła pyszna. W zasadzie wyszedł krem z dynii, bo została zmiksowana. Jednak Brzdąc akurat na zupkę ochoty nie miał... za to Mama i Tata tak - zjedli po dwa talerze :P

Składniki : 
  • 1 litr bulionu z kurczaka  (ja zrobiłam z jednego podudzia kurczaka, marchewki, pietruszki, litra wody, natki pietruszki, cebuli, dwóch liści laurowych,  dwóch zieli angielskich i dwóch ziarenek pieprzu, łyżeczki jarzynki bezglutenowej- gotowany 40 min- przecedzony)
  • 40 dag dyni
  • 40 dag ziemniaków
  • 4 cebule dymki
  • 2 marchewki
  • 2 łyżki tymianku - w mojej wersji 2 łyżeczki
  • sól
  • pieprz (mielony)
  • śmietanka 18% do zup i sosów

Dynię i ziemniaki pokroić w kostkę, dymkę w krążki, a marchewki na cienkie plasterki. Zagotować bulion, dodać wszystkie warzywa. Gotować od 15 do 30 minut, pod przykryciem na wolnym ogniu, aż warzywa zmiękną. Na koniec gotowania dodać tymianek, sól i pieprz do smaku. Zmiksować blenderem. Nalać do miseczek. Wierzch polać śmietanką i delikatnie zawirować. Smaczności :)





25 września 2012

Pomidorowa z pieczonych pomidorów z winem i czerwona cebulka...pyszności na powitanie jesieni

POMIDOROWA 

Z PIECZONYCH POMIDORÓW 

Z WINEM I CZERWONĄ CEBULKĄ




Pisałam już nie raz i nie dwa, że uwielbiam pomidorową. Zresztą do tej pory, chyba żadna inna zupa nie podbiła tak serca Mojego Maluszka, jak pomidorowa właśnie. Są to już dwa powody, dla których ona właśnie, we wszelkich wariacjach, ląduje na mym stole. Trzeci, to powodów równie cudny co pozostałe - jest to wszechstronność postaci tej zupy o każdej porze roku.
Inaczej smakuje zimą, gdy zaprawiona śmietaną rozgrzewa i dodaje energii. Zupełnie inaczej wiosną, kiedy spragnieni lekkości, zaczynamy rezygnować ze śmietanki i nieśmiało zaprawiamy nowalijkowe rosołki, wyciąganymi ze spiżarni, domowymi przecierami. Radośnie i lekko robimy tę zupkę na początku czerwca, kiedy zaczynają dojrzewać w słońcu pierwsze wczesne odmiany, ze świeżych i pachnących krzaczkiem owoców . Jednak wyrazistość swego smaku zyskują one późnym latem i  wczesną jesienią. Wtedy czerwone, od wciąż ciepłego i coraz niżej wędrującego słońca, pomidory pachną nieziemsko... . W tym czasie pomidorowa staje się rarytasem niejednej kuchni. Jak z tradycyjnej zupy staje się królową? Za sprawą dodatków....No właśnie dodatki....
Pomysł na zupkę, którą Wam dzisiaj prezentuję, pielęgnowałam w swej głowie bardzo długo... . By go sfinalizować potrzebowałam złego humoru (jakoś wtedy, na poprawę, zawsze tworzę coś pysznego), dużej ilości ofiarowanych pomidorów i śpiącego  3 godziny Maluszka ;) Widziałam wiele różnych wersji pomidorowej z pieczonych pomidorów, jednak żaden nie przypadł mi do gustu. I tak powstała moja - wyrafinowana za sprawą czerwonego wina - wersja. Zupka wyszła naprawdę przepyszna. Mąż kazał zapisać koniecznie przepis. No więc zapisuję :) I dzielę się Nią z Wami , życząc smacznego :)



Składniki na 3 osoby:
  • 6 pomidorów
  • kilka gałązek świeżego oregano i bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 30 ml czerwonego półsłodkiego wina
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 średnia czerwona cebula
  • łyżka masła
  • sól
  • pieprz
  • około pół litra bulionu warzywnego 





Piekarnik nastawiamy na 200'c. 






Naczynie żaroodporne polać odrobiną oliwy z oliwek.






Pomidory wymyć, pokroić w ćwiartki i poukładać ciasno w naczyniu. 


Na pomidorach poukładać gałązki ziół i pokrojony w plastry czosnek. Popieprzyć i posolić.
Całość polać oliwą i wstawić do piekarnika na około 45 min. Na ostanie 3-4 minuty (trzeba bardzo uważać, by nie przypalić zbytnio ziół i czosnku) nastawić funkcję grilla. 










Upieczone pomidory wyjąć z pieca, zostawić na kilka minut do ostygnięcia. 

Następnie pozbawić je skórek - idealnie odchodzą od miąższu - i całość "zapiekanki"  przerzucić do garnka. 


Czerwoną cebulę poszatkować w niewielką kostkę. Masło rozpuścić na patelni, wrzucić cebulkę, a po minucie zalać ją winem i lekko poddusić przez 2-3 minuty. 

















Uduszoną cebulkę wrzucić do garnka z pomidorami. 







Całość zmiksować.













Następnie wlać bulion i  podgrzać.  Smaczności ! :)






Zupka najlepiej smakuje z ziołowymi grzankami :) 










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...