Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposób na niejadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sposób na niejadka. Pokaż wszystkie posty

4 sierpnia 2014

Małdrzyki - smak małopolski

MAŁDRZYKI


Przepis znalazłam tak przypadkiem, że aż dziw. Po prostu przeskoczyła mi zakładka na kolejny blog. I wpadłam na moment do Fantazji Kulinarnych Magdy :) Gdzie nazwa tak mnie zaintrygowała i prostota wykonania, że w piątek zrobiłam je na obiad. Są genialne !! Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że to wcale nie przepis śląski, a rodzinny, mój małopolski.  Do tego okazuje się, że krakowski ;) No cóż, chyba jednak "słoik" ze mnie :) Cudze chwalicie, swojego nie znacie. Ale już znam.  I mam zamiar robić te serowe placuszki często, gdyż zniknęły z talerza błyskawicznie - a moje dwa Rodowite Krakusy Domowe zajadały, aż im się uszy trzęsły. I temu Dużemu i temu Najmłodszemu, który 2 spałaszował w 2 minuty, a trzeci sobie zostawił i bronił, jak ognia, bo ma "pserwe", tatę bijąc po łapkach ;)
Ja zjadałam je z miodem, Chłopaki same. Smakują, jak takie mini serniczki. Polecam naprawdę gorąco, każdej Mamie i nie tylko :) Przepis cytuję za Madzią, z tym, że ja robiłam je od razu z podwójnej porcji :) 

30 lipca 2014

Placuszki z cukinii z oregano - smak lata i jesienii

PLACUSZKI Z CUKINII
Z OREGANO I ŁOSOSIEM





Młoda cukinia wydziera z koszów na straganach. Dzisiaj propozycja letnia, która i na jesień, będzie smakować wyśmienicie. Placuszki z cukinii i oregano. Pyszne, chrupiące. Można zjadać same, jak mój Smyk lub z kleksem jogurtu greckiego i plasterkiem łososia. Przepyszna forma letniego obiadu lub kolacji. Polecam gorąco :) To danie z pewnością dla lubiących placki i niejadków :) 

31 lipca 2013

sodowe kurczakowe placuszki dla niejadka i nie tylko ;)

SODOWE 

PLACUSZKI Z KURCZAKA



Do złudzenia z wyglądu przypominają grubsze placki ziemniaczane. W smaku delikatne i soczyste, dzięki zastosowaniu krótkiego czasu smażenia. Wymyślone z myślą o moim Maluszku, ale i z myślą o wszystkich Mamach, które maja problem ze znalezieniem dań dla niejadków :) Mój Szkrab dzielnie mi pomagał mielić, mieszać i asystował przy smażeniu. A potem sam zjadł 5 takich placuszków. Od zwykłych kotlecików mielonych różnią się konsystencją i dodatkiem sody, która sprawiła, ze delikatnie napuchły na patelni, stały się delikatniejsze i przypominają placuszki, a nie suche kotleciki. My pierwszego dnia spałaszowaliśmy same, zaś drugiego idealnie sprawdziły się do mężowskich kanapeczek do  pracy w wersji na zimno oraz naszych ziemniaczków i fasoli szparagowej :) Polecam gorąco :) 

26 lipca 2013

domowe rybne dukaty - sposób na niejadka

RYBNE DUKATY


Gdy byłam mała, na stole w moim rodzinnym domku, kiedy brakowało Mamci czasu na gotowanie - a było to baaardzooo rzadko:) , królowały kupne paluszki rybne. Uwielbiałyśmy je z siostrą. Zresztą fenomen trwa ich zdaje się do dzisiaj. Potem pojawiły się na rynku dukaty rybne. Małe delikatne kotleciki, często wzbogacone pietruszką, albo marchewką, która o dziwo bez problemu znikała w brzuchach małych niejadków ;) Ja nawet bardziej lubiłam tamte dukaty :) Ostatnio Moje Dziecię miało fazę na niejedzenie. Rzadki to u niego czas, gdyż na szczęście do niejadków nie należy i przeważnie zmiata wszystko z talerzyka, bez większego grymaszenia. Ale zaczęły mu iść piątki i buźka bolała. Gryzienie bolało.  Dlatego wpadłam na pomysł zrobienia dla niego domowych dukacików. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Zostały pochłonięte w liczbie czterech, a i Rodzice nie pogardzili całą resztą. Maluch zjadł jeszcze jednego na kolacje do bułeczki, wiec mogę polecić z czystym serduszkiem :) Zwłaszcza, ze od tego czasu dukaty często lądują na naszym rodzinnym stole. Polecam :) 

23 czerwca 2012

Danie dla Maluszka, uczta całej Rodzinki - panga duszona w maśle :)

PANGA DUSZONA W MAŚLE

To ulubione danie Mojego Synka. Powstało bardzo dawno temu i od bardzo dawna mam plan się nim z Wami podzielić ;) Jednak jakoś się nie składa. Dzisiaj jednak postanowiłam zrobić je na obiad dla całej mojej Rodzinki i wszystkim bardzo smakowało, więc czas, by inne Mamy mogły skorzystać z tej ekspresowej rybki. W zasadzie w ten sposób można przyrządzić każdy filet, jednak najsmaczniejsza jest panga, a hitem panga biała. Nie polecam jedynie morszczuka, gdyż ryba ta z natury jest sucha i nie zachwyca, nawet duszona w maśle. Mój Szkrab pangę zjada prawie z patelni, głośno dmuchając na kolejne kawałki, a gdy coś zostanie, nie pogardzi rybką na kolację :) Danie smakowało równie mocno innym Szkrabom w jego wieku - Malutkiemu Królewskiej Ani, jak i jego Kuzynce, więc z czystym sercem polecam gorąco! :) 


Składniki na 3 osoby- czytaj dwie i pół ;):
  •  3 filety z pangi - najlepiej pangi białej
  • około 1/4 kostki masła
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżki przyprawy włoskiej firmy VISANA (lubczyk, cząber, majeranek, pieprz turecki, czarnuszka, suszone warzywa, sól) -> ku wyjaśnieniu przyprawę odkryła Moja Mama - jest boska, polecam gorąco, nie mając w tym żadnego interesu
  • sok z cytryny




Rybę rozmrażamy, kroimy na małe kawałki, układamy na półmisku. Skropujemy sokiem z cytryny, solimy lekko i lekko pieprzymy. Tylko z jednej strony. Zostawiamy na jakieś 5 minut. 

 Na patelni rozpuszczamy masło, układamy rybę doprawioną stroną do góry, i na ostrym ogniu smażymy około minuty.  Zmniejszamy ogień, odwracamy każdy kawałek rybki, posypujemy całość przyprawą włoską, przykrywamy. Dusimy na wolnym ogniu, około 5-10 minut - w zależności od grubości i wielkości kawałków. Wyłączamy i gotowe :) 






Serwujemy z puree ziemniaczanym i np. surówką z marchwi i jabłka:) Smaczności !! 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...