Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś na ząb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coś na ząb. Pokaż wszystkie posty

11 lutego 2015

zmysłowy deser bananowo cytrynowy na Walentynki

DESER BANANOWO-CYTRYNOWY
 Z NUTĄ WANILII


Czy Ktoś z Was pamięta, jak ponad trzy lata temu brałam udział w Zimowym Smakowisku i tworzyłam menu afrodyzjakowe? :) A no stworzyłam idealne menu. Skomponowane dokładnie i podkreślało swoje smaki. I ten deser miał być jego zwieńczeniem. I dokonało się. W końcu odkryłam karty i dziś dopełniam przepisów na blogu. Delikatny, zmysłowy, pięknie podany. Idealny, bo tworzy się go niecałe 15 minut. Dziś prezentuję go w całej okazałości jednocześnie poniżej podając Wam linki do dwóch pozostałych części menu. W nowej odsłonie zdjęciowej :) Zapraszam.

26 listopada 2014

śniadaniowa pasta jajeczna

PASTA JAJECZNA
 MOJEJ MAMY




Odkąd mam dzieci coraz częściej sięgam do smaków mojego dzieciństwa. Przeglądam rodzinne zapiski, przypominam sobie swoje poranki w domu. Ostatnio raczyłam Was duszoną cebulką mojego Taty - dziś pasta jajeczna mojej Mamusi. To piątkowe poranki, kiedy Mama była z nami w domu. Smak kawy zbożowej i tej prostej, przepysznej pasty na śniadanie. Najbardziej kojarzy mi się ona z wiosną, ale wędrowała na nasz stół o każdej porze roku :) Jest też idealnym farszem do jaj wielkanocnych :)  Mój Mały Smyk ma teraz etap na jaja. Zjada ciągle w każdej prawie postaci - oprócz jajecznicy. Wiec zaryzykowałam i dostał kanapeczki z pastą Babci. Zjadł ze smakiem. Polecam zatem gorąco. 

17 listopada 2014

Tort naleśnikowy ze szpinakiem i łososiem

TORT NALESNIKOWY 
ZE SZPINAKIEM I ŁOSOSIEM



Zachciało mi się naleśników. Ale inaczej ;) No to uczyniłam takie o to cudo :) Tzn to cudo było akurat wypadkowe podczas tworzenia tortu naleśnikowego na ciepło...Bo ten zdecydowanie najlepiej smakuje na zimno. Lekki, apetyczny. Wymaga zachodu, ale można zrobić go niższego używając dużej patelni...ja użyłam małej i wyszedł taki na 20 warstw mniej więcej - naleśnikowych warstw :) Pięknie się prezentuje - myślę, że jakąś jego wariację podam podczas zbliżających się u mnie wielkimi krokami rodzinnych imprez...Zwłaszcza, że Mój Przedszkolak zażyczył sobie, by częściej tort był taki na stole. Zapraszam :) 

14 listopada 2014

duszona cebulka - śniadanie na ciepło

DUSZONA CEBULKA
 MOJEGO TATY



Smak najszczęśliwszego okresu mojego dzieciństwa. Wszędzie , gdzie w pele-mele (pamięta ktoś jeszcze tą zabawę ? :) ) było pytanie o ulubioną potrawę, wpisywałam cebulka mojego taty. Kiedy w niedzielę lub święta budził mnie jej zapach, wiedziałam, że to będzie cudowny dzień. Danie , którym mój Tatuś okazywał mi swoja miłość. Uwielbia spać, a jednak wstawał wcześniej od nas i przygotowywał w wolny dzień dla swoich dziewczyn śniadanie. Kilka dni temu podsmażając wędlinę poczułam zapach...i wiedziałam, że nie będzie jajecznicy. Tak to jest, że czasem wystarczy sekunda, by za sprawą zmysłów znów stać się dzieckiem. Taką samą robią również Bracia mojego Taty, więc podejrzewam, iż jest to stary rodzinny przepis. No cóż, smak poznało kolejne pokolenie. Dzielę się również nim z Wami. Zapraszam.


28 lipca 2014

Pasta z bobu

PASTA Z BOBU



Tydzień bobu zakończy ła pasta z bobem. Lekka, z dużą ilością czosnku, może stać się ciekawą odmianą letniego śniadania. Podawana do grzanek jest pyszna. A robi się ją dosłownie 15 minut. Jeśli zostało Wam nieco bobu - polecam gorąco :)

26 lipca 2014

Muffinki z papierówkami

MUFFINKI Z PAPIERÓWKAMI




Obiecałam. Słowa dotrzymuję. Kolejne maleństwa. Tym razem z sezonowymi papierówkami. Nawet nie sądziłam, że wyjdą takie pyszne. Zainspirowane poprzednimi - urozmaicane po mojemu. Jabłka nadały im takiej winności, że są wilgotne nawet do teraz, choć już 3 dni minęło, od ich upieczenia. Polecam gorąco - taka letnio jesienna propozycja:) Oczywiście lądują w Akcji Domi - Muffinkowo IV. 

25 lipca 2014

Muffinki serowe z jogurtem - Akcja Muffinkowo IV :)

MUFFINKI SEROWE
Z JOGURTEM


W zimie nie udało mi się wziąć udziału w mojej ukochanej akcji. W tym roku, w letniej edycji, moje uczestnictwo wprawdzie będzie mniej owocnie, ale nie potrafię sobie odmówić pieczenia koljnych pyszności. Akcja Muffinkowo IV, prowadzona przez Domi, trwa tylko do 30 lipca, wiec jeszcze kilka muffinek w tym tygodniu zagości na blogu :) Mam nadzieję, że w dobie pikników ucieszą Was ich nowe odsłony. Tym razem sięgnęłam do kurzącej się na półce książeczki Babeczki słodkie i pikantne. Jedyna zmiana to to, że darowałam sobie ich lukrowanie. Są pyszne, mocno kakaowe, wręcz czekoladowe,  z delikatnym serkiem w środku. Naprawdę polecam. 

14 kwietnia 2014

sos tatarski według Babci Zosi i inspiracje wielkanocne

SOS TATARSKI
BABCI ZOSI




Wielki Poniedziałek. Czas pomyśleć o menu na Święta Wielkanocne. Dzisiaj zapraszam Was na sos tatarski mojej Babci Zosi, bez którego nie mogły się obejść żadne Jej imieniny, jak i Świąteczny Poczęstunek w Śmigus Dyngus. Sos jest napakowany grzybami i lekko lejący. Jak na sos przystało. A cała magia tkwi w kilku dobrze połączonych składnikach. Ja uwielbiam ten smak, i choć nie należny do dań niskokalorycznych i w tym roku zagości na moim stole. Polecam gorąco. Bo nie ma to, jak smaki dzieciństwa przekazywane kolejnym pokoleniom. 

29 sierpnia 2013

muffiny z suszonymi owocami słodzone miodem - ideał

CZEKOLADOWE 

MUFFINY Z SUSZONYMI ŚLIWAMI, DAKTYLAMI I RODZYNKAMI 

SŁODZONE MIODEM




Zachciało mi się wczoraj muffin znów. I wyszło coś absolutnie niepowtarzalnego. Zapachniało w mym domu jesienią. Nawet Świętami, bym powiedziała. Są obłędnie pyszne. Nie miałam świeżych owoców. Ale zupełnie nie żałuję. Czekoladowe muffiny z suszonymi owocami, słodzone miodem - miękkie, wilgotne i słodkie. Idealne na zdrową przekąskę dla Malucha - mój wczoraj pochłonął dwie naraz - a to rzadkość. Dzisiaj domagał się ich na śniadanie.  Mąż zabrał na lunch do pracy, a ja w biegu pochłonęłam dwie między jednym klientem, a drugim. Polecam gorąco - bo warto. U mnie z pewnością zagoszczą nie raz. I na pewno zagoszczą na mym Bożonarodzeniowym stole :) Zapraszam ! 

24 sierpnia 2013

ciasteczka z serka homo Babci Zosi

CIASTECZKA Z SERKA HOMO (bez jaj)

BABCI ZOSI





Kolejny smak mojego dzieciństwa. Bez cukru. Proste. Śniadaniowe. Świetnie sprawdzą się, jako podstawa pod pasty i zakąski na przyjęciach. Jedyna uwaga to taka, że teraz trzeba dać ciut więcej sera, bo opakowania serków homo są mniejsze. Propozycja dla alergików - sa bez jaja. Polecam gorąco ! 

2 sierpnia 2013

zapiekane buraczki z Almette z chrzanem pod mozzarellową chmurka czyli polska ćwikła w nowym wydaniu

ZAPIEKANE BURACZKI 

Z SERKIEM Z CHRZANEM 

POD MOZARELLOWĄ CHMURKĄ


Miałam nie brać udziału w tym konkursie. Mimo, iż cudownie byłoby móc trafić na warsztaty z fotografii kulinarnej i podszkolić swój warsztat. Będąc jednak ostatnio na zakupach mój wzrok mimochodem padł na serek Almette z chrzanem... A może by tak... . Tak to już jest, że wyobraźnia bloggera kulinarnego działa sama. I nie ma mowy, żeby ją zatrzymać. Jest chrzan. Muszą być buraczki. Młode i pyszne. W lodówce mieszkała mozzarella. I tak oto wyczarowałam buraczki nadziewane serkiem z chrzanem pod pierzynką z mozzarelli. Mnie samą smak tak cudownie zaskoczył, że z pewnością buraczki te zaserwuję Gościom, jako cudownie pyszną przystawkę. Zaś wczoraj zjedliśmy je na kolację. Chociaż na ciepło smakowały dużo bardziej wybornie... . Proste i smaczne. Klasyczna polska kuchnia w nowym wydaniu. Wystarczy kilka składników i można zajadać się czymś naprawdę pysznym.

31 lipca 2013

sodowe kurczakowe placuszki dla niejadka i nie tylko ;)

SODOWE 

PLACUSZKI Z KURCZAKA



Do złudzenia z wyglądu przypominają grubsze placki ziemniaczane. W smaku delikatne i soczyste, dzięki zastosowaniu krótkiego czasu smażenia. Wymyślone z myślą o moim Maluszku, ale i z myślą o wszystkich Mamach, które maja problem ze znalezieniem dań dla niejadków :) Mój Szkrab dzielnie mi pomagał mielić, mieszać i asystował przy smażeniu. A potem sam zjadł 5 takich placuszków. Od zwykłych kotlecików mielonych różnią się konsystencją i dodatkiem sody, która sprawiła, ze delikatnie napuchły na patelni, stały się delikatniejsze i przypominają placuszki, a nie suche kotleciki. My pierwszego dnia spałaszowaliśmy same, zaś drugiego idealnie sprawdziły się do mężowskich kanapeczek do  pracy w wersji na zimno oraz naszych ziemniaczków i fasoli szparagowej :) Polecam gorąco :) 

30 lipca 2013

amerykańskie hamburgery w zdrowym wydaniu czyli domowy fast food

DOMOWE 

HAMBURGERY AMERYKAŃSKIE 

Z GRILOWANĄ CUKINIĄ 





Dzisiaj oddech po upałach..Pochmurno, z lekkim letnim deszczem. Za oknem słychać kosiarki i pachnie świeżo skoszona trawa... . Dzisiaj to dzień na pyszne ciacho z malinami, kawę i ciepła zupę jarzynową. Ale wczoraj ukrop lał się z nieba, i nikt nie miał ochoty na siedzenie przy garach. W takie dni człowiek sięga po coś co jest szybkie, sycące i najlepiej zapychające. Fast food. Ja uwielbiam hamburgery. Naprawdę.  Są dni, kiedy myśl o pysznym kawałku wołowiny dominuje w moich wszystkich myślach. I uwierzcie mi nic tak dobrze nie smakuje, jak domowy hamburger. W mojej wersji, którą dzisiaj Wam prezentuję, wzbogacony o dodatki równoważące gęsty i kaloryczny sos ;) Czasem warto zrobić zdrowszą i domową wersję amerykańskiego specjału...Uwierzcie mi...nawet najmniejsze łapki nie mogą się doczekać, aż będzie można dorwać takie fastfoodowe pyszności :) Nawet, jeśli nie ma do nich coli i frytek... :) 

25 lipca 2013

muffinki owsiane z morelami :) pyszne śniadanie zamiast owsianki ;)

OWSIANE 

MUFFINKI Z MORELAMI



Nie przepadam za owsianką. I mówcie co chcecie...od dziecka owsiane płatki namoczone mlekiem grzęzną mi w gardle. Uwielbiam je w ciasteczkach, uwielbiam w ciastach i deserach, ale klasyczną owsianką gardzę. Dużo bardziej smakują mi płatki jęczmienne. Ale owsiankę kocha Mój Mąż. I zaraził tą miłością Naszego Brzdąca. Często robi ją sobie na szybkie śniadanie, kiedy my z Malcem jeszcze smacznie śpimy. Pewnego dnia tak bardzo spieszył się do pracy, że nie zdążył jej zjeść. I tak płatki stały sobie przykryte talerzykiem w miseczce na stole do czasu, aż ja nie zerknęłam podczas porannego zmywania, co w tej miseczce jest. Hm...No na śniadanie to już nieco za późno, bo dwunasta dochodzi, ale na deser może.... "Myszku zrobimy muffinki ? " Synkowi dwa razy nie trzeba powtarzać ;) Po dwóch minutach stał koło mnie w swoim fartuszku z miską w łapkach apelując, że trzeba "mąke tortową mama wies ??" ;)  Nieco zdziwiony był tylko, kiedy mama "owsiniankę" dodała do ciasta. Zdziwienie minęło, kiedy oboje naszych muffinek spróbowaliśmy. Pycha. Nasze wspólne dzieło zostało pochłonięte w szybkim tempie przez Małego Piekarza na deser, a potem i kolację i śniadanie dnia następnego ;) Same muffinki polecam gorąco, szczególnie mamą małych brzdąców. Pyszne, miękkie i bardzo delikatne. Mleczne. Pożywne dzięki zawartości oleju rzepakowego i płatków owsianych. Z polskimi małymi i słodkimi morelami. Słowem - nasze polskie. Nasze smaczne. Do tego pozostają bardzo długo wilgotne. Polecam gorąco ! 

3 czerwca 2013

domowa szynka peklowana

DOMOWA 

SZYNKA PEKLOWANA




W obu naszych rodzinnych domach - mojego i Męża - jest tradycja robienia domowych wędlin. U mnie masażem był Stryjo, ukochany Brat Mojego Dziadzia - drugi Dziadzio prawie. Wędliny tradycyjnie robi też mój Ojciec Chrzestny, brat mojej Mamy. W rodzinie Męża masażem był jego Dziadek i w zasadzie cała Rodzina, bo wszyscy jego Bracia i Rodzice  wędliny różnej maści robić potrafią. Mój Szwagier nawet, zanim postawił dom, na swojej działce postawił małą przydomową wędzarkę ;) Dlatego ani jedna, ani druga Rodzina nie dziwi się, kiedy ja czy Mój Mąż, podciągamy rękawy i zabieramy się za rozbieranie "Blondynki" czy mielenie mięsa ;) Ba! Na Boże Narodzenia nawet Mój Smyk stał się "masażystą" i z duma nosił skórki oraz własnoręcznie wpychał je do maszynki na kiełbaskę.  I sam się wyrywał do próbowania surowego mięsa czy jest już "doble" ;) Jednak żeby zrobić domową wędlinę wcale nie trzeba mieć "korzeni" ani specjalistycznego sprzętu. Wystarczy w zaufanym sklepie lub nawet w Biedronce, tak jak mój Mąż, wypatrzyć ładny kawałek mięsa. Ponadto trzeba posiadać lodówkę, miskę, przyprawy i piekarnik - i można cieszyć się domową i pyszną szynką. Przepis zaczerpnęłam z bloga Smak doskonały od Izy. Jednak szynkę zrobił Mój Mąż. Ja jedynie spałaszowałam i obfotografowałam. I oprócz tego, że z racji braku czasu trzymaliśmy szynkę 14 dni w zalewie, nic nie zmieniliśmy w przepisie. Wyszła idealna, więc cytuję za autorką dziękując jej za tak świetny przepis :)

27 maja 2013

kwadratowa tarta ze szpinakiem i serkiem kozim

KWADRATOWA 

TARTA 

ZE SZPINAKIEM I SERKIEM KOZIM




Kto powiedział, że tarta musi być okrągła? Nikt. Wiec ta nie jest. Zrobiona w zwykłym , kwadratowym żaroodpornym naczyniu. Idealnie chrupiące i kruche ciasto z aromatem gałki muszkatołowej, delikatny rozpływający się w ustach farsz. Pomysł na cudowny obiad lub przekąskę na zimno na majowy piknik. Na co dzień i od święta. Sezon szpinakowy uważam za otwarty. Zapraszam.  

21 maja 2013

grillowa sałatka z cukrem miętowym - coś znanego w nowym wydaniu

SAŁATKA GRILLOWA 

Z CUKREM MIETOWYM


Doskonale wiem, że nie powinno się łączyć ogórka i pomidora w sałatce. Podobno i ze względów zdrowotnych i ze względów smakowych. Jednak tradycja łączenia tych dwóch warzyw, a w zasadzie owoców, w naszym kraju jest tak duża, ze i ja jej ulegam. Po prostu naprawdę lubię połączenie pomidora i ogórka. Myślę, że nie ma nic złego w takim zestawieniu, zwłaszcza, jeśli sałatka od razu ląduje na stole i oba warzywka nie puszczą jeszcze za bardzo swoich soków. Wtedy możemy delektować się soczystością obu i smakiem dressingu, bez obawy o zbyt dużą ilość pływającej nam części na talerzu.
Dzisiaj proponuję Wam sałatkę, która ma w sobie klasyczne polskie zestawienie, jakimi raczymy się od lat w letnie dni. Do klasyki dodałam nowatorstwo w postaci dressingu : sok z granatu, oliwa, olej lniany, cukier miętowy i...efekt piorunujący - niby ta sama sałatka, a Synuś zjadł trzy dokładki ;) Polecam gorąco, szczególnie Mamą niejadków warzywnych, choć ja na szczęście do nich nie należę :) Sałatka doskonale komponuje się z rybami, mięsem i kiełbaskami z grilla właśnie za sprawą mięty :) 

14 maja 2013

mleczne ciasteczka Mojego Małego Kucharza

MLECZNE CIASTECZKA




Miękkie i delikatne. Rozpływające się w ustach. Efekt połączenia mojego doświadczenia cukierniczego i usilnych domagań się Małego Kucharza, ze ma być "mlećko i tczy szklanki moki !" :) Idealne do kawy, szklanki mleka, herbatki lub jako piknikowa zakąska. Znikają z talerza, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.  Moje Mleczne Ciasteczka. Poezja Smaku.

3 kwietnia 2013

chrzan urabiany a wiec cykl co było na Święta

CHRZAN URABIANY 

Z JAJKIEM




To chyba będzie już tradycja na tym blogu, że tuż po Świętach raczyć Was będę wspomnieniami tego, co na mym stole gościło;) Skoro ten blog prowadzę nie tylko dla Was, ale i dla siebie, to i w tym roku tradycji stanie się za dość. Szczególnie dlatego, bym w przyszłym roku wiedziała jakie proporcje zastosować do niektórych potraw to raz, a dwa, że dania, którymi Was uraczę są na tyle uniwersalne, że nie tylko od Święta można je podać :) 
Tak to jest z tym chrzanikiem. To tradycyjna receptura, którą w moim domku się stosuje od lat. Nie ma Wielkanocy bez urabianego Chrzanu :) I już :) Zdradzam w tym roku sekret kuchni Mojego Tatusia :) Chrzan jest na tyle pyszny, że czasami pojawia się na mym rodzinnym stole także z okazji imienin Mojej Mamy czy Mojego Taty :)  Polecam gorąco :)

28 stycznia 2013

pasta jajeczno-szynkowa Maćka Kuronia - prostota smaku

PASTA

JAJECZNO-SZYNKOWA 

Macieja Kuronia




Dania pana Macieja Kuronia zajmują w mojej kuchni i sercu szczególną rolę. Pewnie z dużej sympatii do samego Autora. I ogromnego szacunku. Uwielbiałam chwile, w których można było oglądać Pana Maćka w akcji. I to, że nie krył się z tym, że kocha jeść :) Jego humor, spontaniczność, a jednocześnie ogromny profesjonalizm i umiejętność łączenia polskich, dostępnych produktów, przyciągały mnie do telewizora czy radia, jak magnez. Z ogromnym żalem przyjęłam wiadomość o Jego śmierci. Cieszę się, że została taka kopalnia Jego przepisów. Sama, jak już wspominałam przy okazji jego spaghetti carbonar'a, sięgam po nie częściej niż po inne. 
I tak pastę, która Wam dzisiaj prezentuję, również robiłam już wielokrotnie. To taka troszeczkę mniej spotykana wersja popularnej pasty jajecznej. I bynajmniej nie za sprawą dodanej do niej szynki, ale za sprawą masła i cytryny. Od razu zaznaczam, że genialnie smakuje schłodzona, więc warto zrobić ja odrobinę wcześniej. Ta, którą dzisiaj widzicie na zdjęciach, królowała na urodzinowym stole mojego Maluszka. Obok przysmaku czeskiego i tuńczykowej pasty kiri , podana z mini tościkami,   okazała się przysmakiem szwedzkiego stołu. Gościom bardzo smakowała. Polecam gorąco! 
Przepis pochodzi z archiwalnych już Kuchennych Inspiracji z Biedronką.  

Składniki:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 100 g chudej szybki (dowolnej - może być zarówno drobiowa, jak i wieprzowa)
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • 4 łyżki śmietany
  • 100 g masła
  • sól
  • pieprz
Ucieramy masło z sokiem z cytryny. Szynkę siekamy dość drobno. Jaja siekamy i mieszamy ze śmietana, dodajemy je do szynki i masła. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Odstawiamy do lodówki. Smaczności !! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...