Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

26 listopada 2014

śniadaniowa pasta jajeczna

PASTA JAJECZNA
 MOJEJ MAMY




Odkąd mam dzieci coraz częściej sięgam do smaków mojego dzieciństwa. Przeglądam rodzinne zapiski, przypominam sobie swoje poranki w domu. Ostatnio raczyłam Was duszoną cebulką mojego Taty - dziś pasta jajeczna mojej Mamusi. To piątkowe poranki, kiedy Mama była z nami w domu. Smak kawy zbożowej i tej prostej, przepysznej pasty na śniadanie. Najbardziej kojarzy mi się ona z wiosną, ale wędrowała na nasz stół o każdej porze roku :) Jest też idealnym farszem do jaj wielkanocnych :)  Mój Mały Smyk ma teraz etap na jaja. Zjada ciągle w każdej prawie postaci - oprócz jajecznicy. Wiec zaryzykowałam i dostał kanapeczki z pastą Babci. Zjadł ze smakiem. Polecam zatem gorąco. 

14 listopada 2014

duszona cebulka - śniadanie na ciepło

DUSZONA CEBULKA
 MOJEGO TATY



Smak najszczęśliwszego okresu mojego dzieciństwa. Wszędzie , gdzie w pele-mele (pamięta ktoś jeszcze tą zabawę ? :) ) było pytanie o ulubioną potrawę, wpisywałam cebulka mojego taty. Kiedy w niedzielę lub święta budził mnie jej zapach, wiedziałam, że to będzie cudowny dzień. Danie , którym mój Tatuś okazywał mi swoja miłość. Uwielbia spać, a jednak wstawał wcześniej od nas i przygotowywał w wolny dzień dla swoich dziewczyn śniadanie. Kilka dni temu podsmażając wędlinę poczułam zapach...i wiedziałam, że nie będzie jajecznicy. Tak to jest, że czasem wystarczy sekunda, by za sprawą zmysłów znów stać się dzieckiem. Taką samą robią również Bracia mojego Taty, więc podejrzewam, iż jest to stary rodzinny przepis. No cóż, smak poznało kolejne pokolenie. Dzielę się również nim z Wami. Zapraszam.


4 listopada 2014

lekka mięsna zapiekanka brokułowa

MIĘSNA 

ZAPIEKANKA BROKUŁOWA




Zakupiłam ostatnio nową kuchenkę. Mam piekarnik z bajerami. I nie waham się ich używać ;) Dlatego pewnie w najbliższym czasie będzie sporo zapiekanek na blogu. Ale coraz chłodniej się robi, zima idzie (hurra!! ) wiec i zapiekanki powrócą do łask. Ta zainspirowana dukanowską zapiekanką kalafiorową wyszła zadziwiająco obłędnie dobra. Soczysta, w kolorach jesieni, sycąca. Je się oczami. Polecam tez mamom niejadków - mój Synuś wciął z radością swój kawałek. Zapraszam. 

3 listopada 2014

vege krem pietruszkowy

VEGE KREM PIETRUSZKOWY



Bardziej wegetariańskiej zupy na moim blogu nie znajdziecie. A wszystko za sprawą tygodnia bez nabiału. Pewnie ucieszą szczególnie moje Kochane Cimerki. Ale zupę polecam naprawdę każdemu, bo jest z prostego, zapomnianego przez wszystkich korzenia. Bardzo niedocenianego. Ja sama nie bardzo lubiłam pietruszkę w korzeniu, gdy byłam mała. Ale teraz po zrobieniu tego kremu, doceniam ją dużo bardziej. Jest aromatyczna i przepyszna - nie potrzebnie przyćmiona przez marchewkę. Pokochał ją i mój Syn i Mąż. Zapraszam na pyszny wegetariański obiad na dziś. A u mnie na pewno i od święta.

31 października 2014

toskańskie ciasto winogronowe - pyszności bez jaj, tłuszczu i nabiału.

TOSKAŃSKIE CIASTO WINOGRONOWE




Synuś nie miał problemów z brzuszkiem. Niestety nasza Nusia ma. Próbując wyeliminować przyczynę, zaczęłam od diety. Po kolei różne produkty. Miedzy innymi był również tydzień bez nabiału. Ale zapotrzebowanie na węglowodany i cukry mam. Teraz większe nawet. Ponieważ ja wyznaję zasadę racjonalnego żywienia się podczas karmienia piersią - nie jedzenia jedynie kurczaka i wody, zaczęłam szperać. Wtedy przypomniałam sobie o tym cieście. I okazało się strzałem w dziesiątkę pod względem smaku. Nusia na szczęście na nabiał nie jest uczulona, ale to włoskie ciasto w okresie winobrania będzie również gościć na moim stole. A może i w czasie Beaujolais - ostatecznie do winogron mamy teraz dostęp cały rok.
Rodem pochodzi z Toskanii. Wywodzi się z tzw biednej kuchni - nie ma w nim ani krzty jaja, ani krzty tłuszczu. Tylko woda, drożdże i mąka. No i winogrona oczywiście. W smaku przypomina drożdżowe plackochleby, ale pozostaje wilgotne dzięki winogronom. Jest przepyszne.  Polecam szczególnie tym, którzy winogron mają w nadmiarze, oraz tym, którzy unikają jaj i nabiału. Przepis znaleziony na Ciasteczkolandii

22 października 2014

Strudel z jabłkami

STRUDEL Z JABŁKAMI


Płaczliwa jesień się zaczęła. A w moim życiu kolejny etap. Nie było mnie na blogu bardzo długo, ale powód miałam Maleńki. Wrześniowy. Moja Córcia przyszła na świat w czasie prawdziwej polskiej jesieni. I nieco zakręciła nasz świat. Ale tata wrócił do pracy, Braciszek do Przedszkola,  a ja do kuchni. I do blogowania, skoro nasz mały świat jest ogarnięty. Dzisiaj prezentuje Wam danie, które króluje w kuchni mojej Mamy jesienią. Uwielbiam strudla. Dawniej robiłam go bardzo często. Obecnie rzadko, ale  raz na jakiś czas gości na mym stole. Pyszna spieczona skórka i delikatne nadzienie jabłeczne. Król wypieków jesiennych. Obok szarlotki. Zapraszam. 

23 września 2014

Knedle ze śliwkami Magdy Gessler

KNEDLE ZE ŚLIWKAMI
Magdy Gessler




Już kiedyś pisałam, że Pani Magdy można nie lubić, jako osoby. Ale wara od jej przepisów. Jakiego nie zrobię, zawsze jest idealny. Robiłam wiele knedelków z różnych przepisów, ale ten oboje z Mężem zaliczyliśmy do najlepszych. Mały Smyk zjadł 6 knedli - co jest mega komplementem. Polecam naprawdę gorąco - mimo, iż na poczatku robienia psioczyłam, na zbyt lepkie ciasto. Knedelki są idealne delikatne ciasto, śliwka i aromatyczna posypka- ja wprawdzie z rozmachu bułkę tartą usmażyłam  z masłem i cynamonem od razu na patelni, ale nie sądzę, by to coś zmieniło. My dodaliśmy na wierzch odrobinę cukru - Smyk jadł bez i zachwalał:) Jak pisze Pani Gessler : Można je przyrządzić o każdej porze roku z mrożonych śliwek, ale najlepsze są jesienią, ze świeżych dojrzałych węgierek. Przepis znaleziony na Smaki ŻyciaZapraszam! 

6 września 2014

Brownie dyniowe

BROWNIE DYNIOWE

Kilka dni temu świętowaliśmy Dzień Czekolady. A ja musiałam zjeść coś mega czekoladowego. W lodówce zaś leżakowała sobie resztka dyni. I tak, po oglądnięciu dużej ilości inspiracji sama stworzyłam ciężkie, mocno czekoladowe i wilgotne brownie dyniowe. W moim domu to jest tak, że ja robię brownie, a mój Mąż pyta czy mi zakalec wyszedł ;) Na szczęście na apetyt i uznanie drugiego Mężczyzny Mojego Życia zawsze mogę liczyć w tych kwestiach - miłość 3,5 latków jest wielka do brownie i do mamy. Pół blachy chyba sam spałaszował ;) A skoro dziecię uznało, że "pycha", to Wam polecam  z czystym sumieniem :) 

5 września 2014

Leczo z parówkami

LECZO Z PARÓWKAMI
CIOCI JASI


Leczo to dla mnie danie letnio jesienne. Kiedyś kojarzyło mi się z późną jesienią i zimą, gdyż moja Mamusia robiła leczo - pewnie bardziej tradycyjnie, ale dla mnie dość ciężko się kojarzące - z warzywami i kawałkami dobrych mięs na imieniny Mojego Taty wczesnym listopadem. Przepisu na to leczo, które dziś Wam prezentuję, nauczyła mnie Siostra Mojej Mamy - Ciocia Jasia, w pewne letnie przedpołudnie wiele, wiele lat temu, kiedy akurat spędzałam wakacje u Mojego Dziadzia. Miałam chyba niewiele ponad 16 lat, a może nawet mniej. Od tego czasu gości na mym stole od zawsze:) To dziwne, że potrafi utkwić w człowieku taka chwila, kiedy uczy się czegoś i potrafi dokładnie opisać pogodę, dzień, zapach i nawet to, kiedy i jak siekał pomidory. Leczo stało się jednym z ulubionych dań mojej Rodzinki. Wiem, że niektórzy mają kiepski stosunek do parówek, ale ja akurat bardzo zwracam uwagę na to, co w sobie mają - zwłaszcza teraz, gdy zajada je mój mały Smyk. I staram się sięgać po te z ciut wyższej półki. Poza tym, jestem dzieckiem lat 80, kiedy parówka była podstawa naszego żywienia, hot dogi były bułą z parówką i musztardą (zresztą do dziś nie uznaje innych), a założenie, że jesteśmy wszystkożernym stworzeniem nie było uznane za dziwaczne. Nie dając się zwariować, robię leczo z parówkami, które dzięki nim jest lekkie i pożywne. I tańsze. A to na pewno miła alternatywa dla osób z mniej zasobnym portfelem, zwłaszcza w sezonie, gdy warzywa są dużo tańsze. Jeśli wiec, nie boicie się parówek - zapraszam na szybki, tani i pyszny sezonowy obiad :) 

4 września 2014

drobiowy szaszłyk ze świeżymi figami i sosem pieprzowo-sliwkowym

DROBIOWY SZASZŁYK Z FIGAMI
I SOSEM ŚLIWKOWO-PIEPRZOWYM
Agaty Witeckiej



Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby odnaleźć dla Was ten przepis w czeluściach moich internetowych schowków :) Dostałam go od Agatki - za co jej jestem dozgonnie wdzięczna:) Zresztą nie tylko dla Was szukałam, ale i dla siebie - coby mi się już nigdy nie zgubił :) Prosty i przepysznie aromatyczny... . Delikatność mięsa i słodkość fig podkreślona aromatycznym, ostrym (Mój Ukochany stwierdził, że za ostry zrobiłam, ale to już kwestia wyczucia i smaku) sosem na bazie naszych polskich śliw. Przepis typowo jesienny :) Sezon na figi rozpoczęty, śliwki wylewają się ze straganów - więc zapraszam do stołu :) 

1 sierpnia 2014

Błyskawiczny Sos Pomidorowy Mojego Męża

BŁYSKAWICZNY SOS POMIDOROWY
MOJEGO MĘŻA




Są takie dni, kiedy potrzebujemy sosu pomidorowego, "już zaraz natychmiast", a nie chcemy sięgać po gotowce. Taki to jest sos :) Jest to jeden z pyszniejszych sosów pomidorowych, jakie jadam. Dzięki niemu polubiłam gołąbki oblane tymże sosem. Wcześniej w ogóle nie uznawałam takich połączeń. I zwykle właśnie robi go Mój Mąż, kiedy mamy gołąbki. Sos gotowy jest w 15 minut. I jest przepyszny, mimo, iż technika jego zrobienia daleko odbiega od standardowej. Ostatnio Mężusia zabrakło - zrobiłam sos sama. Wyszedł mi nieco gęstszy niż jemu, ale nadal smakował pysznie, jak Autor przepisu ocenił ;) Oczywiście po Kobiecemu dodałam od siebie magiczny składnik - ale zaznaczę, to na dole ;) Tymczasem naprawdę polecam, bo to sos z serii - zawsze wyjdzie i do podstawowych technik gotowania zaliczany. Pasuje do wspomnianych gołąbków, klusek śląskich, sznycli  czy po prostu makaronu :) 

30 lipca 2014

Placuszki z cukinii z oregano - smak lata i jesienii

PLACUSZKI Z CUKINII
Z OREGANO I ŁOSOSIEM





Młoda cukinia wydziera z koszów na straganach. Dzisiaj propozycja letnia, która i na jesień, będzie smakować wyśmienicie. Placuszki z cukinii i oregano. Pyszne, chrupiące. Można zjadać same, jak mój Smyk lub z kleksem jogurtu greckiego i plasterkiem łososia. Przepyszna forma letniego obiadu lub kolacji. Polecam gorąco :) To danie z pewnością dla lubiących placki i niejadków :) 

29 lipca 2014

Ogórki konserwowe z marchewką - sekrety Babć

OGÓRKI KONSERWOWE
BABCI IRUSI


Sezon ogórkowy można uznać za rozpoczęty. Powoli pojawiają się małosolne. Za chwilkę sięgniemy po weki. A więc ja nieco z wyprzedzeniem chcę się z Wami podzielić przepisem na dwa rodzaje ogórków konserwowych -  Babci Irusii i Babci Zosi.
Obie moje Babcie robiły pyszne ogórki, ale każda w inny sposób, skutkiem czego, w moim rodzinnym kajecie mam dwa przepisy na ogórki konserwowe, które robię od kilku lat. 

Te z marchewką, są łagodniejsze w smaku. Zdecydowanie bardziej podchodzą mojemu Synkowi. Łagodna, lekko słodkawa wersja. Doskonała do obiadu, jak i do sałatek. Warto zrobić kilka słoiczków. Przepis pozostał w pamięci mojej Mamy, a ja dziś zapisuję go tutaj, by przetrwał na dłużej. 

6 czerwca 2014

zupa ze świeżych ogórków - smak lata

ZUPA ZE ŚWIEŻYCH OGÓRKÓW




Zapachniało mi latem. A kiedy u mnie pachnie latem, to pachnie też tą zupą. Zupa ogórkowa wcale nie musi być zimowa. Letnia, lekka lub wczesnojesienna, kiedy gruntowe ogórki są duże, piękne, pachnące. Pyszna. Idealna, dla tych, którzy nie lubią kwaśnych zup. Najcudowniejsze w niej jest to, że gotowa jest w zasadzie w 15- 20 minut. Zależnie od tego, z czym chcecie ją podać. A kolor i zapach sprawia, że nawet Małe Niejadki zjadają po dwa talerze. Zapraszam. 

16 stycznia 2014

zupa z brokuła i szpinaku - zielony kolor na ostatnią prostą Akcji Konkursu Tęcza Smaków 3

ZIELONA ZUPA
Z BROKUŁA I SZPINAKU


Akcja Tęcza Smaków 3 weszła na ostatnią prostą. Kończymy ją dokładnie 19 stycznia.  Jak na razie informuję, że najmniej zgłoszeń mam na kolor niebieski - jeśli nikt oprócz mnie - u mnie finałowe danie w tym roku będzie niebieskie - nie podejmie wyzwania, ta kategoria zostanie oddana walkowerem ;) Do dzieła Kochani! :) Ale dziś u mnie zielono na talerzu. Moje milczenie na blogu, nie oznacza barku działania w kuchni. Musicie mi wybaczyć, ostatnio nieco bardziej jestem zapracowaną mamą, niż gotującą mamą, a w zasadzie blogująca. Ale o Was nie zapominam. Mam za to dla Was tą pyszną, lekką, aromatyczną zupę, którą możecie przywołać wiosnę w środku zimy...Choć mam wrażenie, że obie drwią sobie z nas od jakiś 2 miesięcy ;) 
Bardzo brokułowa. Dzięki krótkiej obróbce termicznej brokuły, są naprawdę bardzo wyczuwalne. Komuś może to przeszkadzać, bo to nie krem, ale myślę, że osobom lubiącym kuchnię vege lub al'a vege zupka zasmakuje. Polecam. To moja zielona propozycja do Teczy Smaków 3.

2 stycznia 2014

bezkofeinowy deser kawowy dla wszystkich - noworoczne wspomnienie

BEZKOFEINOWY 

NOWOROCZNY DESER KAWOWY



Dzisiaj wraz z Nowym Rokiem zapraszam Was na pyszny, szybki, karnawałowy deser. U mnie królował w Sylwestrową Noc. Bezkofeinowy, bo na bazie kawy Inki, aby Nasz Główny Gość mógł raczyć się nim po północy. Wprawdzie nie dotrwał, ale w Nowy Rok pałaszował go z wielką radością.  Lekki i z delikatnym posmakiem kawy. Robi się do 15 minut i w zasadzie zaraz po przyrządzeniu jest gotowy do jedzenia. Szybko i efektownie. Zapraszam. 

11 grudnia 2013

pełnoziarniste ciasteczka pomarańczowe

PEŁNOZIARNISTE 

CIASTECZKA POMARAŃCZOWE



Nie wiem jak Wam, ale mnie Święta Bożego Narodzenia kojarzą się nieodzownie z pomarańczami. Moje dzieciństwo przypadało jeszcze na czas PRL i pamiętam, jak najbardziej cieszyłam się z tego, że pod choinką znalazły się pomarańcze i guma jakiejś amerykańskiej firmy ;) Nawet mam takie zdjęcie: ja pod choinką w wieku 5 lat, gdzie stoję z uradowaną miną ściskając uciekających 5 dużych pomarańczy. A więc w tym roku przygotowania do Świąt zaczynam od tego prostego, szybkiego, autorskiego przepisu na ciasteczka pomarańczowe. Wystarczy zrobić w nich dziurkę i mogą zawisnąć na choince. Lub zapakować i obdarować nimi Kogoś bliskiego. A idealne będą do zagryzania przed telewizorem do popołudniowej herbaty w tym magicznym czasie. Zamknięte w szczelnym pojemniczku długo pozostaną kruche i pachnące. A ponieważ są pomarańczowe (choć możne zdjęcie tego nie oddaje;) ) idealnie wpasują się do tegorocznej Tęczy Smaków 3. To moja pierwsza propozycja. Zapraszam. 

23 listopada 2013

muffiny z gruszkami i orzechami laskowymi - jesienna zaduma

WANILIOWE MUFFINY 

Z GRUSZKA I ORZECHAMI LASKOWYMI



Jesienna zaduma mnie dopadła. Można by powiedzieć, ze zapadłam w sen jesienny. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że budzę się wraz z pierwszymi przymrozkami. A odżywam wraz z pierwszym śniegiem. Choć w tym roku, jak widać, wystarczyła jego zapowiedź. Taka ze mnie zimowa dusza.... Powstało wiele jesiennych inspiracji, pysznych dań, kolorowych smakołyków. Ale zabrakło chęci na pisanie..W tym roku stwierdziłam, że przecież nic nie muszę. Więc milczałam. Ale dziś postanowiłam, że czas się wyrwać z jesiennego letargu...Może to te mgły za oknem... A może powiew mroźnego powietrza.. . A nic tak nie smakuje w taki mglisty jesienny poranek, jak kubek ciepłej herbaty i jeszcze pachnąca, lekko ciepława jesienna muffina.... Gruszka, wanilia i orzech. Plus aromat gałki muszkatołowej. Połączenie idealne. Zapraszam.

13 września 2013

racuszki z jabłkami bez drożdży

RACUSZKI Z JABŁKAMI 

BEZ DROŻDŻY



Na moim stole rzadko królują racuszki z jabłkami, gdyż Mój Małżonek uczulony na jabłka jest. Chociaż je uwielbia ;) A ponieważ ja dobra żona jestem, to ich nie robię, co by go nie kusić.  Robię wtedy, kiedy nie jada z nami obiadu i to w ilości takiej, by zniknęły szybko ;) Bo Smyk miłość do jabłek odziedziczył, na szczęście póki co, nie do alergii. I tak raczę nas takimi racuszkami bez drożdży. Szybkie i cudownie pyszne. Zawsze wychodzą. Polecone przez Domi z bloga Domi w kuchni - dawno kiedyś, chyba zeszłego lata, kiedy byłam ze Smykiem u Rodziców. Wtedy musiałam dorabiać,  bo zniknęły zanim pół rodziny z pracy wróciło ;) A że sezon na jabłka rozpoczęty, zimno za oknem i plucha, to nic tak nie poprawia humoru, jak domowe racuszki z ciepłym mlekiem :) Polecam. 

11 września 2013

łazanki inaczej - szpinak, schab i mascarpone

ŁAZANKI 

ZE SZPINAKIEM, SCHABEM I MASCARPONE



Łazanki nieco inaczej. Tak naprawdę na początku powstał sos ze szpinaku, schabu i mascarpone. Szukałam makaronu, który najbardziej pasowałby do tego zostawienia. I znalazłam zapomniane pół paczuszki łazanek. Wyszło idealnie. Makaron łazankowy taki nie doceniany, może świetnie współgrać nie tylko z kapustą. W tym wydaniu nabiera zdecydowanie wykwintnego charakteru i pazura. Polecam gorąco ! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...