Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

31 października 2014

toskańskie ciasto winogronowe - pyszności bez jaj, tłuszczu i nabiału.

TOSKAŃSKIE CIASTO WINOGRONOWE




Synuś nie miał problemów z brzuszkiem. Niestety nasza Nusia ma. Próbując wyeliminować przyczynę, zaczęłam od diety. Po kolei różne produkty. Miedzy innymi był również tydzień bez nabiału. Ale zapotrzebowanie na węglowodany i cukry mam. Teraz większe nawet. Ponieważ ja wyznaję zasadę racjonalnego żywienia się podczas karmienia piersią - nie jedzenia jedynie kurczaka i wody, zaczęłam szperać. Wtedy przypomniałam sobie o tym cieście. I okazało się strzałem w dziesiątkę pod względem smaku. Nusia na szczęście na nabiał nie jest uczulona, ale to włoskie ciasto w okresie winobrania będzie również gościć na moim stole. A może i w czasie Beaujolais - ostatecznie do winogron mamy teraz dostęp cały rok.
Rodem pochodzi z Toskanii. Wywodzi się z tzw biednej kuchni - nie ma w nim ani krzty jaja, ani krzty tłuszczu. Tylko woda, drożdże i mąka. No i winogrona oczywiście. W smaku przypomina drożdżowe plackochleby, ale pozostaje wilgotne dzięki winogronom. Jest przepyszne.  Polecam szczególnie tym, którzy winogron mają w nadmiarze, oraz tym, którzy unikają jaj i nabiału. Przepis znaleziony na Ciasteczkolandii

16 listopada 2012

Wegetariańskie empanadas z mozzarellą na jesiennie

wegetariańskie

EMPANADAS 

Z MOZZARELLĄ NA JESIENNIE




Przepis prosto z pieca. Powstał dokładnie dwie godziny temu. Pierożki powstały zaś w niecałe półtorej. Z racji piątku, postanowiłam wczoraj zrobić wegetariańska wersję Empanadas, czyli meksykańskich pierożków. Plan był prosty - miało być jesiennie, pożywnie i z możliwością na wynos, gdyż Mężuś dzisiaj dyżuruje. Ale oczywiście mimo planu, zabrałam się za nie za późno i w dobrym biegu ofiarowałam świeżutkie i pachnące, zapakowane w miseczkę, Mojemu Słońcu stojącemu w drzwiach. Ale pachniały tak pięknie, że podczas zdjęć nie mogłam się oprzeć i już jednego spróbowałam - są bombowe! Z dynią, brokułem, marchewką i mozzarellą, z nutą curry....Czyż nie jesiennie? Już nie mogę się doczekać, kiedy spałaszuję resztę ze Smykiem :) A Was zostawiam z przepisem...

16 października 2012

Pełnoziarnisty chleb z żurawiną (Wholemeal bread with cranberry) na Międzynarodowy Dzień Chleba :)

CHLEB

PEŁNOZIARNISTY Z ŻURAWINĄ 

(WHOLEMEAL BREAD WITH CRANBERRY)





Zanim urodził się nasz Syn, piekliśmy z moim Mężem chleb. Prawdziwy. Na zakwasie. Pachniało nim zawsze w całym domu i to zwykle, jak na pieczenie chleba przystało, nad ranem lub w środku nocy. Chleb wyrabiał mój Małżonek, a ja jedynie albo karmiłam zakwas, albo ewentualnie wrzucałam chlebuś do pieca przed pracą. Cała Nasza Rodzinka chleb Mego Lubego uwielbiała. Nawet na Chrzcinach naszego Synka podaliśmy jedynie różne odmiany swojskiego domowego chleba. Po kilku miesiącach jednak, Mąż uznał, że wstawanie do Brzdąca w nocy i pieczenie chleba nie bardzo idą ze sobą w parze. I zakwas zasuszyliśmy. Obecnie mieszka sobie w szafce... . 
Kilka dni temu napisała do mnie Dominika z bloga Domi w kuchni, czy nie chciałabym upiec z nią chleba. Z okazji Międzynarodowego Dnia Chleba i wziąć udział w Międzynarodowej Akcji Pieczenia Chleba organizowanej przez Zorrę już po raz siódmy. Podumałam i zatęskniłam do smaku domowego pieczywa. ZGODA :D Postanowiłam upiec chleb na drożdżach. Pierwszy raz w życiu. I zaczęłam szukać w necie przepisu. Ostatecznie skończyło się na tym, że chleb upiekłam na tak zwanego "czuja" , z drobnymi uwagami Męża. Wyszedł cudny. Troszkę przesolony, ale wcinaliśmy go z dziką radością. Nawet Mój Szkrab ;) Chleb jest bardzo prosty do zrobienia, więc polecam go nawet początkującym Piekarzom :) I ten zapach w całym domu...Ach... . 
Wszystkim, którzy tak jak ja i Domi, chcą wziąć udział w dzisiejszej Akcji Pieczenia Chleba odsyłam na stronkę Zorry. Zaś Domi dziękuję za wspólne pieczenie, a Was zapraszam do oglądnięcia jej Cudnego Chlebka. Ach! Ten post, z racji udziału w Akcji Międzynarodowej, będzie zatem dwujęzyczny ! ;)  

We used to bake bread with my Husband, before our Son was born. Authentic. Sourdough bread. Whole house was filled with the smell of it, usually, as during baking bread, at the night or early in the morning. The bread was made by my Husband. I only fed the leaven or put  a ready to bake bread into oven, before work.  My Husband's bread was loved by our whole Family. Even at Baptism Party of our Son, we served of all kinds our homemade bread. After a few months, however, My Husband decided, that baking a bread and getting up to Tot  wasn't a good idea. So, We put the brakes on and dried up leaven. Now, it lives in closet...
A few days ago, Dominika from Domi w Kuchni, written to me and asked : "Do you want to bake a bread with me and take part in  International Bread Baking Action  organized by Zorra at World Bread Day for the seventh time? " I thought and I missed the taste of a cottage loaf. So, I answered: YES. I decided to bake yeast bread . For the first time in my life. And I started to look for recipe at net. Finally I baked my own bread of my own recipe. It was delicious. We ate it with wild pleasure. Even our Little Boy! This bread is very easy to make, so I  recommend it even for Beginner Bakers :) And this smell in whole house...Oh....
I send Everyone, who wants, like me and Domi, to take part in The International Bread Baking Action  , back to Zorra's site.  I want to thank Domi for common baking and invite You to visit Her Blog and look at Her Wonderful Bread. 


Składniki / Ingredients :

  • 0,5 kg mąki pełnoziarnistej / wholemeal flour
  • 1 opakowanie drożdży instant / 1 packet of  dried yeast
  • 1 łyżeczka soli / 1 tea spoon of salt
  • 300 ml ciepłego, ale nie gorącego mleka / 300 ml warm but not hot milk
  • 2 garście suszonej żurawiny / 2 fistful of dried cranberry



Mąkę wsypać do miski. Dodać drożdże, żurawinę i sól. Dokładnie wymieszać. Następnie, dolewając stopniowo i powoli mleko, zagnieść elastyczne, odchodzące od rąk, ciasto. Przykryć je ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na 15 minut. Następnie znów delikatnie je pozagniatać. Uformować bochenek, położyć go na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na ok. 2h w ciepłym miejscu. Ja wstawiłam swój do lekko nagrzanego, ale wyłączonego, piekarnika. Chleb powinien lekko wyrosnąć, ale mój nie rósł jakoś oszałamiająco ;) Następnie włączyć piec na 220'c i piec około 25-30 min. Następnie wyjąć i studzić na kratce. Dobrze upieczony chleb, po odwróceniu i postukaniu w jego dno, wydaje głuchy odgłos. Smaczności !!


Put the flour into bowl and mix with dried yeast, salt and dried cranberry. Add slowly  (little by little) milk and knead dough. It should be flexible. Put  dough into warm place and leave for 15 minutes. After this time, take dough and knead a few minutes. You should create a little loaf and put it to a baking tray. Now, leave bread to rise for about 2 hours. (I put my bread into warm, but turned off, oven.) After this time, turn on oven set to 220(C) and bake bread for 25-30 minutes. 
Take your bread out to cool on racks.  Well-baked bread, turned away, while tapping on his bottom, it seems thud. Bon apetit !




World Bread Day 2012 - 7th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it!

11 października 2011

EMPANADAS

EMPANADAS
czyli meksykańskie pierożki



Te meksykańskie pierożki zobaczyłam na blogu Dwie Chochelki. Zachwyciłam się nimi. O dziwo nie zniechęciło mnie nawet ciasto krucho-drożdżowe. Z duszą na ramieniu, i w wielkim pośpiechu, zaczęłam je tworzyć w niedzielę, podczas (na szczęście 2h) drzemki Mojego Maluszka. Strasznie chciałam, żeby mi się udały, gdyż miałam zawieźć je Mężusiowi na dyżur.  No i z tego pośpiechu chyba, odczarowałam wreszcie ciasto kruche, które jak zaklęte nigdy mi się nie udawało. Wyszły pyszne. W oryginale meksykańskim, za książką Judith Ferguson "Kuchnie świata",  są one na wołowinie i z ciastem drożdżowym. U Chudej występują w spolszczonej wersji - z wieprzowiną, w tym cudownym ciachu:) Ja poszłam krok dalej, gdyż są dodatkowo chudziutkie i niezbyt ostre. U mnie w lodówce gościło jedynie mięso mielone z indyka, więc takowe dołożyłam. Zaznaczam jedynie, że farszu wychodzi zdecydowanie więcej, niż ciasta. Można robić je malutkie, jako przekąskę, lub większe, jako danie obiadowe. Ja przyjęłam wersję drugą i lepiłam od talerzyka deserowego - wyszło 6 pokaźnych pierożków. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...