Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty

6 maja 2014

niskotłuszczowa lasagne - kurczak,szpinak, pseudobeszamel

NISKOTŁUSZCZOWA
LASAGNE
Z KURCZAKIEM, SZPINAKIEM I PSEUDOBESZAMELEM




Stworzona wczoraj, a już dziś na blogu. Lasagne dla tych, którzy a) maja mało czasu, b) dbają o to co wkładają w swój żołądek :)
Dokładnie tak wyglądało tworzenie mojego wczorajszego obiadu. Mało czasu, ale i oczekiwania spore. Bo niełatwo pogodzić gusty Trzylatka, który jednego dnia na przykład kocha szpinak, innego uważa , że go nie lubi; Męża, który kontroluje swoją wagę i mnie - czyli Kobiety Dwupaka, która zwraca uwagę na to co je i wbrew pozorom nie je wszystkiego za dwoje, tylko jada dla Dwojga. Wszak Kobieta Ciężarna po 30stce ma już pewną świadomość, co służy, a co nie. Ale i taka Kobieta ma zachcianki ;) Więc jak widzicie nie łatwo pogodzić wszystkie smaki domowników mego Domu i muszę się dobrze czasem nakombinować. A jak do tego przychodzi presja czasu i ograniczona ilość produktów w lodówce... To zaczyna się to, co lubię najbardziej w kuchni... MAGIA ;)
Wyszła mi z tego czarowania pyszna, lekka i niskotłuszczowa, aczkolwiek nie pozbawiona odrobiny tłuszczy, lasagne. Kurczak, pomidory, wino, szpinak, kilka płatów makaronu i sprawdzony niskotłuszczowy beszamel. Poezja. Czegoś chcieć więcej ? Zapraszam. 

2 sierpnia 2013

zapiekane buraczki z Almette z chrzanem pod mozzarellową chmurka czyli polska ćwikła w nowym wydaniu

ZAPIEKANE BURACZKI 

Z SERKIEM Z CHRZANEM 

POD MOZARELLOWĄ CHMURKĄ


Miałam nie brać udziału w tym konkursie. Mimo, iż cudownie byłoby móc trafić na warsztaty z fotografii kulinarnej i podszkolić swój warsztat. Będąc jednak ostatnio na zakupach mój wzrok mimochodem padł na serek Almette z chrzanem... A może by tak... . Tak to już jest, że wyobraźnia bloggera kulinarnego działa sama. I nie ma mowy, żeby ją zatrzymać. Jest chrzan. Muszą być buraczki. Młode i pyszne. W lodówce mieszkała mozzarella. I tak oto wyczarowałam buraczki nadziewane serkiem z chrzanem pod pierzynką z mozzarelli. Mnie samą smak tak cudownie zaskoczył, że z pewnością buraczki te zaserwuję Gościom, jako cudownie pyszną przystawkę. Zaś wczoraj zjedliśmy je na kolację. Chociaż na ciepło smakowały dużo bardziej wybornie... . Proste i smaczne. Klasyczna polska kuchnia w nowym wydaniu. Wystarczy kilka składników i można zajadać się czymś naprawdę pysznym.

18 grudnia 2012

wykwintna zupa rybna z pangi z dodatkiem białego wina

WYKWINTNA 

ZUPA RYBNA 

Z PANGI Z BIAŁYM WINEM 




W moim rodzinnym domu nie ma tradycji jedzenia zup rybnych. A szkoda. Staramy się z moim Mężem wprowadzać tę tradycję do naszej Rodziny. Zupę, którą Wam dzisiaj prezentuję stworzyłam kilka tygodni temu. Pomyślałam sobie wtedy, że gdyby nie to, że nie wyobrażam sobie Wigilii bez czerwonego barszczu, z powodzeniem podałabym ją moim Gościom w tym wyjątkowym dniu. Robi się ją niezwykle szybko, a smak dzięki dodatku białego wina, jest niezwykle wyszukany. Sycąca, rozgrzewająca i zdecydowanie zaostrzająca apetyt na inne dania. Jeśli kiedyś to ja będę organizować swoją Wigilię, również i ją wprowadzę do swojego menu - a jeśli nie w Wigilię, to zaserwuję ją w Boże Narodzenie.  Wiem, że w niektórych regionach Polski nie wyobrażamy sobie tego Święta bez zupy rybnej - może ta nieco inna przypadnie Wam do gustu :) A jeśli nie w tym wyjątkowym czasie, może spróbujecie ją kiedy indziej :)

12 grudnia 2012

żółe risotto z kurczakiem i serami - tęcza smaków dobiega końca

ŻÓŁTE 

RISOTTO CURRY  

Z KURCZAKIEM, KUKURYDZA I ŻÓŁTYM SEREM




Do jutra do północy zbieram ostatnie zgłoszenia do Akcji Tęcza Smaków. Przyznaję, że powoli zaczęłam segregować Wasze przepisy kolorystycznie i już mam tęczowy zawrót głowy :) I bardzo ciesze się, że decyzję będzie podejmować komisja jury, a nie tylko ja sama ;) 
Tymczasem wieczorową pora zapraszam Was na odrobinę słońca. Przedstawiam Wam proste, żeby nie powiedzieć banalne danie w żółtym kolorze. Słowo banalne odzwierciedla jedynie jego prostotę wykonania, bo smak zdecydowanie należy do innej kategorii. Prostota tkwi w kilku, sprawdzonych i ukochanych przez mojego Synka, składnikach. Na początku mojej przygody blogowej, przy okazji innego risotto, zarzucano mi, że nie wiem co to jest risotto. Otóż wiem. Tamto kontrowersyjne ze swej nazwy risotto, zostało tak nazwane. To zostało wykonane natomiast, jak na risotto przystało. Dlatego wymaga nieco więcej uwagi, niż inne dania. Jak ostatnio przeczytałam w książce Giulii Meluci Miłość, zdrada i spaghetti"Podobnie jak miłość risotto wymaga wiele pracy i cierpliwości."  Ponieważ gotowałam z miłości do Mojego Małego Mężczyzny jednym odstępstwem od klasycznego wykonania risotto jest pozbawienie go alkoholu w swym składzie (oraz cebulki, gdyż zabrakło jej w spiżarni) i nieco z polszczenie jego składników, tak by smakowały Brzdącowi. Danie było "mmmmmmmmmm" ;) i smakowało nie tylko Jemu, ale i Mojemu Dużemu Mężczyźnie również, więc podobnie jak Giulia, czuję się kulinarnie usatysfakcjonowana ;) 
Mnie również danie zasmakowało, więc pewnie nie raz pojawi się jeszcze na naszym kuchennym stole :) Polecam z czystym sercem :) 



Składniki na dużą patelnię :
  • 1 pierś z kurczaka 
  • sporo oleju słonecznikowego - wiem, że to hańba, ale innego tłuszczu pod ręką w domu nie było, a Synek spał
  • szklanka ryżu
  • jedna drobiowa kostka bulionowa 
  • puszka kukurydzy
  • ser żółty - najlepiej dwa rodzaje - u mnie biała twarda mozzarella i edam
  • woda
  • kurkuma - spora ilość - około 2-3 łyżki
  • curry - u mnie niecała łyżeczka, ale zdecydowanie można dodać więcej
  • sól
  • pieprz

Pierś z kurczaka opłukać i pokroić w paski. Na patelni teflonowej rozgrzać sporą ilość oleju, wrzucić kurkumę z curry i podgrzewać, aż uniesie się zapach ziół. Następnie wrzucić kurczaka, podsmażać pół minuty, dodać szklankę suchego ryżu i mieszając podsmażać na dużym ogniu 2-3 minuty - ryż powinien się zacząć szklić i nabrać żółtego odcieniu. Dodać kukurydzę odsączoną z puszki, zamieszać, podsmażać jeszcze 3 minuty. Następnie zmniejszyć ogień. Zalać risotto wodą - tak by przykryła nam danie - zamieszać, zmniejszyć gaz do minimum. Rozkruszyć kostkę bulionową na danie, popierzyć i sporo posolić. Zamieszać jeszcze raz i przykryć. Gotować do momentu, aż ryż wchłonie cały bulion i zmięknie. Co jakiś czas mieszać i sprawdzać miękkość ryżu. Gdyby wchłoną cały płyn, a nadal był twardy, należy podlewać risotto, co jakiś czas, odrobiną wody, stale sprawdzając miękkość ryżu. Zwykle trwa to około 20 minut. Następnie na ugotowane risotto należy zetrzeć lub poukładać bardzo cieniutkie plasterki żółtego sera - najlepiej dwa jego rodzaje. A gdy ser zacznie się topić, wymieszać całość dokładnie. Wyrównać powierzchnię dania i pozwolić mu odpocząć przez kilka minut pod przykryciem przed podaniem - risotto powinno ładnie się skleić i łatwo nakładać :) Smaczności !!! 

Jak widać danie na żółtym talerzy robi ogromne wrażenie i jest takie mmmmmmm, że nie można się nie ruszać z radości smakowania ;) 











kategoria żółta 

16 listopada 2012

Wegetariańskie empanadas z mozzarellą na jesiennie

wegetariańskie

EMPANADAS 

Z MOZZARELLĄ NA JESIENNIE




Przepis prosto z pieca. Powstał dokładnie dwie godziny temu. Pierożki powstały zaś w niecałe półtorej. Z racji piątku, postanowiłam wczoraj zrobić wegetariańska wersję Empanadas, czyli meksykańskich pierożków. Plan był prosty - miało być jesiennie, pożywnie i z możliwością na wynos, gdyż Mężuś dzisiaj dyżuruje. Ale oczywiście mimo planu, zabrałam się za nie za późno i w dobrym biegu ofiarowałam świeżutkie i pachnące, zapakowane w miseczkę, Mojemu Słońcu stojącemu w drzwiach. Ale pachniały tak pięknie, że podczas zdjęć nie mogłam się oprzeć i już jednego spróbowałam - są bombowe! Z dynią, brokułem, marchewką i mozzarellą, z nutą curry....Czyż nie jesiennie? Już nie mogę się doczekać, kiedy spałaszuję resztę ze Smykiem :) A Was zostawiam z przepisem...

17 sierpnia 2012

Klasyka sałatek - Camprese w wersji mini

SAŁATKA CAMPRESE 

W WERSJI MINI



Klasyka gatunku. Robię ją tak często, że aż nie wiem dlaczego do tej pory nie dodałam jej na blogu. Jakoś wydawała mi się tak naturalna, prosta i za razem znana, że nigdy nie zrobiłam jej zdjęcia. A ją uwielbiam. Robię czasami taką jej popularną wersję z plastrami mozzarelli i pomidorów, jednak ta wersja MINI, najczęściej króluje na moim stole. Odkąd odkryłam mozzarelle w małych kuleczkach... . Serwowana Gościom na takich sałatowych talerzach zawsze robi wrażenie. W zimie, gdy brak świeżej bazylii, zastępuję ją suszoną. Do tego lampka białego wina i prawie jesteśmy we Włoszech...


Składniki na około 4-5 porcji:
  • opakowanie małych kuleczek mozzarelli
  • kilkanaście pomidorków koktajlowych
  • kilkanaście listków świeżej bazylii ewentualnie 2-3 łyżki suszonej
  • oliwa z oliwek
  • pieprz
  • sól
  • liście sałaty

Kuleczki odsączyć z zalewy; pomidorki, listki bazylii i sałatę umyć.  Pomidorki i mozzarellki przekroić na pół i wrzucić do miseczki. Jeśli mamy pomidorki daktylowe, można podzielić je na 3 części. Wymieszać ze sobą - ja robię to "po francusku - łapą" ;) Na talerzykach rozłożyć liście sałaty. Na każdy nałożyć pomidorki z mozzarellkami. Bazylię porwać w palcach i poukładać na mieszance. Każdą delikatnie posolić i popieprzyć oraz obficie skropić - polać oliwą. Smaczności :))


28 listopada 2011

Wolińskie smaki czyli granat został rzucony !

WOLIŃSKA SAŁATKA 
Z GRANATEM



Pierwszy raz tą sałatkę jadłam jakieś 5 lat temu. Uraczyła mnie nią Agunia:) Znałyśmy się wtedy tyle co nic. Żadna z nas nie była Kobietą Karmiącą, ba! nawet Żoną żadna nie była... . A ino ona Narzeczoną ;) W tamtym czasie byłyśmy Dziewczynami Dwóch Najlepszych Przyjaciół :) Okazało się, że owa męska przyjaźń stała się zaraźliwa... . Obie teraz znamy się całkiem nieźle, stałyśmy się Żonami...a potem, w jednym czasie prawie, Matkami i Kobietami Karmiącymi, a w tym całym zamieszaniu chyba naprawdę dobrymi Przyjaciółkami ;) Agunia przełamała schemat "nie lubiących mnie Agnieszek"... . Jakoś żadna za mną nie przepada...cóż....o gustach się nie dyskutuje. Za to na pewno można o jedzeniu. A to lubimy robić godzinami...Tzn o innych rzeczach też potrafimy, ale jak się dwie Miłośniczki Jedzenia spotkały to jak tu np o muffinkach nie pogadać... :) Ale wracając do sałatki.... Pierwszy raz wtedy (owe 5 lat temu) jadłam granat i przyznaje podbił moje serduszko. Jednak nie odważyłam się go kupić. Do tydzień temu. Zobaczyłam w Lidlu promocję - 1.29 zł... i drugi znak w postaci dzwoniącej Agi - zapytałam o przepis, zakupiłam składniki, i jest :) PYSZNA NIEZIEMSKO. Jest ponoć wariacją Agi na temat sałatki Pascala, ale więcej takich wariacji :) Przepis cytuje za Autorką i jej przy okazji Dziękuje za Przyjaźń :)


20 czerwca 2011

Sałatka Z rukolą, mozzarellą i ..kabanosem ! :) Rukolowy Kabanosik


SAŁATKA
RUKOLOWY KABANOSIK

  

Znów wyczarowałam coś pysznego..."Zielone Świątki", więc i u mnie zielono na talerzach. Zostało mi trochę rukoli i dwie laski cieniutkiego kabanosa...Reszta jakoś sama zaczęła się komponować. Pyszna do grzanek i śniadaniowej kawy w niedzielny poranek :)

Składniki na dwie osoby :)
  • 100g rukoli
  • opakowanie mozzarelowych kuleczek
  • 10 pomidorków koktajlowych
  • dwie laski cienkiego wieprzowego kabanosa
  • kilkanaście porwanych liści świeżej bazylii
  • kilkanaście porwanych  listków natki pietruszki
  • kawałeczek ogórka
  • szczypior - zielona cebulka
  • pieprz kolorowy świeżo mielony
  • sól
  • oliwa z oliwek
  • sok z grubego plasterka cytryny

Rukolę wypłukać i osuszyć. Dodać do niej pokrojone na połówki kuleczki mozzarelli, pomidorki koktajlowe przekrojone na pół, kabanos pokrojony w centymetrowe plasterki, ogórek pokrojony w ćwierć talarki, posiekaną zieloną cebulkę, listki bazylii i pietruszki. Całość polać oliwą z oliwek i sokiem z cytryny. Doprawić do smaku i pomieszać. Gotowe;)

  

Wiosenna sałatka z grillowaną piersią z kurczaka - po prostu maj


WIOSENNA SAŁATKA 
Z GRILLOWANĄ PIERSIĄ KURCZAKA



Miałam w lodówce trochę "śmieci" ;) I grillowaną pierś z kurczaka z dnia poprzedniego. Wyszła szybka, łatwa i pyszna sałatka. W sam raz na piknik. Spałaszowaliśmy z Mężem na śniadanie miskę na cztery osoby ;) Idealnie smakowała z grzankami. 

Składniki: 
  • miks sałat z Biedronki z rukolą (albo miks sałat i garść rukoli;) )
  • grillowana pierś z kurczaka
  • serek biały typu włoskiego - do dostania w Lidlu ewentualnie mozzarella
  • pomidor
  • kilkanaście listków świeżej bazylii 
  • na sos:  sok wyciśnięty z połowy cytryny, 2 łyżki oliwy z oliwek , pieprz i sól

Do miski wrzucać kolejno: miks sałat, pomidor pokrojony w małą kosteczkę, grillowaną pierś pokrojoną w kosteczkę, serek włoski pokrojony w kosteczkę, listki bazylii. Obficie skropić sosem. Można schłodzić przed podaniem :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...