Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indyk. Pokaż wszystkie posty

4 listopada 2014

lekka mięsna zapiekanka brokułowa

MIĘSNA 

ZAPIEKANKA BROKUŁOWA




Zakupiłam ostatnio nową kuchenkę. Mam piekarnik z bajerami. I nie waham się ich używać ;) Dlatego pewnie w najbliższym czasie będzie sporo zapiekanek na blogu. Ale coraz chłodniej się robi, zima idzie (hurra!! ) wiec i zapiekanki powrócą do łask. Ta zainspirowana dukanowską zapiekanką kalafiorową wyszła zadziwiająco obłędnie dobra. Soczysta, w kolorach jesieni, sycąca. Je się oczami. Polecam tez mamom niejadków - mój Synuś wciął z radością swój kawałek. Zapraszam. 

4 września 2014

drobiowy szaszłyk ze świeżymi figami i sosem pieprzowo-sliwkowym

DROBIOWY SZASZŁYK Z FIGAMI
I SOSEM ŚLIWKOWO-PIEPRZOWYM
Agaty Witeckiej



Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby odnaleźć dla Was ten przepis w czeluściach moich internetowych schowków :) Dostałam go od Agatki - za co jej jestem dozgonnie wdzięczna:) Zresztą nie tylko dla Was szukałam, ale i dla siebie - coby mi się już nigdy nie zgubił :) Prosty i przepysznie aromatyczny... . Delikatność mięsa i słodkość fig podkreślona aromatycznym, ostrym (Mój Ukochany stwierdził, że za ostry zrobiłam, ale to już kwestia wyczucia i smaku) sosem na bazie naszych polskich śliw. Przepis typowo jesienny :) Sezon na figi rozpoczęty, śliwki wylewają się ze straganów - więc zapraszam do stołu :) 

28 stycznia 2013

pasta jajeczno-szynkowa Maćka Kuronia - prostota smaku

PASTA

JAJECZNO-SZYNKOWA 

Macieja Kuronia




Dania pana Macieja Kuronia zajmują w mojej kuchni i sercu szczególną rolę. Pewnie z dużej sympatii do samego Autora. I ogromnego szacunku. Uwielbiałam chwile, w których można było oglądać Pana Maćka w akcji. I to, że nie krył się z tym, że kocha jeść :) Jego humor, spontaniczność, a jednocześnie ogromny profesjonalizm i umiejętność łączenia polskich, dostępnych produktów, przyciągały mnie do telewizora czy radia, jak magnez. Z ogromnym żalem przyjęłam wiadomość o Jego śmierci. Cieszę się, że została taka kopalnia Jego przepisów. Sama, jak już wspominałam przy okazji jego spaghetti carbonar'a, sięgam po nie częściej niż po inne. 
I tak pastę, która Wam dzisiaj prezentuję, również robiłam już wielokrotnie. To taka troszeczkę mniej spotykana wersja popularnej pasty jajecznej. I bynajmniej nie za sprawą dodanej do niej szynki, ale za sprawą masła i cytryny. Od razu zaznaczam, że genialnie smakuje schłodzona, więc warto zrobić ja odrobinę wcześniej. Ta, którą dzisiaj widzicie na zdjęciach, królowała na urodzinowym stole mojego Maluszka. Obok przysmaku czeskiego i tuńczykowej pasty kiri , podana z mini tościkami,   okazała się przysmakiem szwedzkiego stołu. Gościom bardzo smakowała. Polecam gorąco! 
Przepis pochodzi z archiwalnych już Kuchennych Inspiracji z Biedronką.  

Składniki:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 100 g chudej szybki (dowolnej - może być zarówno drobiowa, jak i wieprzowa)
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • 4 łyżki śmietany
  • 100 g masła
  • sól
  • pieprz
Ucieramy masło z sokiem z cytryny. Szynkę siekamy dość drobno. Jaja siekamy i mieszamy ze śmietana, dodajemy je do szynki i masła. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Odstawiamy do lodówki. Smaczności !! 

10 grudnia 2012

czerwona pomidorowa w 15 minut - nasza ulubiona w zimowy czas

BŁYSKAWICZNA 

ZUPA POMIDOROWA




Kochani zostało jeszcze tylko cztery dni do zakończenia Akcji Tęcza Smaków 2. I ja się nieco zaniedbałam blogowo w związku z własną akcją - ale bynajmniej nie w kuchni ;) Do końca Akcji postaram uraczyć Was jednokolorowymi daniami, a od przyszłego tygodnia rozpoczniemy świąteczne przygotowania do ucztowania :) 
Ale dzisiaj będzie królować kolor CZERWONY. To ulubiona zupa pomidorowa mojego Synka. Nasza zresztą chyba też. Moja, bo robi się dosłownie 15 minut. Męża zaś za wyrazisty smak pomidorów, także w środku zimy. W lecie robiłam ją ze świeżych pomidorów. W zimie i jesieni wyciągam swoje zapasy - pomidory w sosie własnym i przecier pomidorowy. Jeśli jednak nie macie takich rarytasów - idealnie sprawdzą się tutaj włoskie pomidory z puszki w przecierze - najlepiej krojone. I koncentrat pomidorowy. Prosto i pysznie. Danie idealne, jeśli jesteśmy zajęci przygotowaniami świątecznymi i brak nam weny na obiad dla Maluchów. Zupa tutaj została podana z jogurtowymi kluseczkami - sprawdzają się idealnie. Ale równie pysznie smakuje z klasycznym makaronem lub ryżem.



Składniki na 3 osoby:
  • litr - półtora bulionu warzywnego lub drobiowego - może być z kostki lub jeśli został nam rosołek z niedzieli - tez idealnie się nada
  • puszka krojonych pomidorów włoskich w przecierze lub takich domowej roboty / słoiczek pomidorów w sosie własnym/ ewentualnie 8 świeżych pomidorów najlepiej lima - spażonych i pokrojonych
  • łyżeczka (jeśli używamy świeże pomidory to dwie trzy) koncentratu pomidorowego lub domowego przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • pieprz
  • sól
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • mleko lub śmietanka 18% do zup i sosów

Bulion zagotowujemy. Wrzucamy liść laurowy i ziele angielskie. Dodajemy pomidory wraz z przecierem z puszki. Jeśli używamy pomidorów w sosie własnym wcześniej kroimy je na deseczce. Solimy, pieprzymy i dodajemy cukier. Zagotowujemy i gotujemy 5 minut.  Dodajemy przecier pomidorowy lub koncentrat pomidorowy. Ściągamy zupę z ognia i całość blenderujemy do uzyskania gładkiej zupy. Jeżeli zupa bardziej przypomina krem dodajemy odpowiednią ilość wody. Zagotowujemy. Wyłączamy gaz i zaciągamy zupę odrobiną śmietanki lub mleka stale mieszając. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku. Smaczności !! 




kategoria czerwona

8 sierpnia 2012

Lasagne 3 barw w wersji pseudo light

LASAGNE 3 BARW

ZE SZPINAKIEM I INDYKIEM 




Kto powiedział, że lasagne musi być wysoka? Tak, tak - wiem - klasyka kuchni włoskiej zakłada jej odpowiednią wysokość i ścisłość. Ale jeśli przyświeca nam cel, w postaci wykorzystania "resztek" z lodówki to myślę, że możemy się pokusić o taką niziutką jej wersję. I do tego trójkolorową :) W końcu bycie "eko" jest w modzie;) 
Dzięki tej lasagne na dobre odczarowałam sos beszamelowy. Sięgnęłam do klasyki polskiej ;) Wzięłam z półki Kuchnię Polską Marzeny Wasilewskiej i odnalazłam przepis. Okazał się prosty, jasny i do tego bez utrudniających mi zawsze życie miar wagowych. Jeśli pamiętacie moje przeboje z sosem beszamelowym przy ostatniej lasagne z mięsa mielonego czy zapiekanki makaronowej z szynką i sosem beszamelowym właśnie, możecie wyobrazić sobie moją radość, gdy sos wyszedł mi za pierwszym podejściem :D Wprawdzie wyszedł nieco za gęsty, ale do gotowego, dodałam odrobinę mąki ziemniaczanej rozrobionej w 1/3 szklanki zimnego mleka - i mieszając zagotowałam. Wyszło mu to tylko na dobre, bo nadało lekkości :) Tym bardziej, więc szalałam z radości :) Lasagne, mimo, że niziutka, bo miałam tylko resztę paczki płatów makaronowych, wyszła pyszna i zniknęła w całości jednego dnia, co dla mnie jest najlepszą zawsze recenzją :) Dodatkowo indycze mięso mielone, lekkość sosu beszamel i szpinak sprawiły, że okazała się lasagne w wersji light - no...pseudo light, ale jak tu odmówić sobie parmezanu ? ;)


Składniki:
  • 9 płatów do lasagne - mnie wchodziło po 3 na warstwę - ale trzeba dostosować ilość do swojego naczynia żaroodpornego
  • opakowanie - około 100g - startego parmezanu lub sera corregio

sos beszamelowy z moją modyfikacją :
  • 200 ml mleka  lub chudej słodkiej śmietanki + 1/3 szklanki mleka
  • 2 łyżki masła
  • 1,5 łyżki mąki - ja okazało się wsypałam nieco więcej
  • sól
  • cukier
  • biały pieprz - ja dałam czarny
  • gałka muszkatołowa 
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
sos pomidorowy:

  • 200g indyczego mięsa mielonego 
  • 200 ml pomidorów z bazylią firmy Amway - świetna baza do sosów - dostałam od mojej Mamusi i szczerze polecam - ale zamiennie mogą być krojone pomidory z puszki i kilka gałązek bazylii :)
  • łyżeczka cukru
  • odrobina octu winnego
  • sól
  • pieprz
  • ewentualnie oregano w proszku
  • oliwa z oliwek
  • cebulka mała
szpinak:
  • pęczek świeżego szpinaku 
  • 3-4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz
  • sól

Najpierw przygotowujemy farsz szpinakowy. Świeży szpinak dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą i odrywamy same listki. Czosnek przeciskamy przez praskę i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Po minucie dorzucamy opłukane listki i mieszając czekamy, aż stracą swoją objętość. Dodajemy gałkę muszkatołową, sól i pieprz, mieszamy, podgrzewamy jeszcze chwilkę, po czym wyłączamy i przykrywamy. 
Zabieramy się za sos pomidorowy. Cebulę kroimy w małą kosteczkę. Rozgrzewamy oliwę i szklimy ją na średnim ogniu. Dorzucamy mięso mielone i smażymy razem, do momentu złapania się mięsa - zniknięcie surowizny. Wtedy dorzucamy pomidory, przyprawy, ocet winny i cukier. Mieszamy razem. Podgrzewamy około 5-7 minut i wyłączamy. 
Zabieramy się za sos beszamelowy. W rondelku roztapiamy masło, wsypujemy mąkę i podsmażamy 2-3 minuty (nie wolno dopuścić, by mąka się przyrumieniła). Wlewamy wolno mleko, doprowadzamy do wrzenia i ubijając trzepaczką, gotujemy na niewielkim ogniu 5 minut. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową oraz szczyptą cukru. Zdejmujemy garnek z ognia. W 1/3 szklanki ZIMNEGO mleka dokładnie rozpuszczamy łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Wstawiamy sos na gaz, wlewamy wolno mieszankę, nadal ubijając trzepaczką, doprowadzamy do wrzenia. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy przyprawami do smaku. Ściągamy z gazu. 


Szerokie i płaskie naczynie żaroodporne polewamy i smarujemy odrobiną sosu beszamelowego. Na nim układamy 3 płaty makaronowe. Na nie wylewamy około 3/4 sosu pomidorowego. Posypujemy go łyżeczką parmezanu i nakładamy kolejne 3 płaty lasagne. Lekko dociskamy. Te polewamy odrobiną beszamela i równomiernie nakładamy szpinak.  Skrapiamy go dosłownie beszamelem i na niego wykładamy kolejne płaty lasagne - dociskamy. Następnie nakładamy resztę sosu pomidorowego, resztę sosu beszamelowego i posypujemy całość pozostałym parmezanem. Wstawiamy do piekarnika nastawionego na 200'c i zapiekamy około 25 minut. Smaczności !! 




26 czerwca 2012

Męskie jadło - ziemniaczki i szyjka..Uczta na Dzień Taty:)

ZUPA ZIEMNIACZANA 

NA SZYJCE


Tegoroczny Dzień Taty spędziłam z moim Tatusiem. Tatuś Mojego Smyka był na dyżurze, więc ten Dzień należał w całości do jego Dziadzia. Razem z moją Siostrzyczką urządziłyśmy ucztę. Obie wkroczyłyśmy do kuchni i zaczęłyśmy tworzyć cuda. Ja zajęłam się zupką i pierwszą połową drugiego dania - ona drugą :) Królowały ziemniaczki: prezentowana zupka ziemniaczana na szyjce z indyka, pieczone młode ziemniaczki w wersji wypasionej i SCHAB. Ja przygotowałam kieszonki ze schabu :) Moja Siostrzyczka przepyszny duszony schab z warzywami :) Tatuś był szczęśliwy :) Zajadał obiad ze smakiem i radością:) Serce nam rosło :) 

Z okazji Dnia Taty, 
jeszcze raz,
 Mojemu Kochanemu Tatusiowi, 
życzę wszystkiego co sprawia, 
że na Jego twarzy gości uśmiech, 
a w serduszku radość:) 

A Was chce uraczyć przepisem na zupkę ziemniaczaną na szyjce :) Prosta, szybka, dość tania:) Zwłaszcza teraz, z młodych ziemniaczków, smakuje rewelacyjnie :) 

Składniki na około 3 litry:
  • 1 szyjka z indyka
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • cebula wraz z cebulą zieloną - grubym szczypiorem
  • 4-6 ziemniaczków - w zależności od ich wielkości
  • 3 łyżeczki jarzynki bez glutaminianu sodu
  • 3 łyżeczki masła
  • około 3 litry wody
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziela angielskie
  • 6 ziarenek pieprzu
  • pieprz, sól

Zagotować wodę,wrzucić szyjkę i około 10 minut gotować. Nie szumować. W tym czasie obrać marchew, pietruszkę, ziemniaczki. Opłukać. Wszystkie warzywa pokroić w dość drobną kostkę. W między czasie (po jakiś 5 minutach) wrzucić przyprawy - pieprz, ziele i liść laurowy. Po 10 minutach dorzucić warzywa, dodać jarzynkę. Zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem jakieś 3-4 minuty. Rozpuścić masło.Cebulę wraz ze szczypiorem pokroić drobno, poddusić na maśle i w całości dodać do zupy. Gotować, aż ziemniaczki i reszta warzyw będzie miękka. Ewentualnie doprawić do smaku. Podawać. Smaczności :)



Oprócz zupy na stole zagościły:


duszony schab mojej Siostrzyczki
kieszonki ze schabu
pieczone młode ziemniaczki w wersji wypasionej :)


IV Letni Festiwal Zupy

11 października 2011

EMPANADAS

EMPANADAS
czyli meksykańskie pierożki



Te meksykańskie pierożki zobaczyłam na blogu Dwie Chochelki. Zachwyciłam się nimi. O dziwo nie zniechęciło mnie nawet ciasto krucho-drożdżowe. Z duszą na ramieniu, i w wielkim pośpiechu, zaczęłam je tworzyć w niedzielę, podczas (na szczęście 2h) drzemki Mojego Maluszka. Strasznie chciałam, żeby mi się udały, gdyż miałam zawieźć je Mężusiowi na dyżur.  No i z tego pośpiechu chyba, odczarowałam wreszcie ciasto kruche, które jak zaklęte nigdy mi się nie udawało. Wyszły pyszne. W oryginale meksykańskim, za książką Judith Ferguson "Kuchnie świata",  są one na wołowinie i z ciastem drożdżowym. U Chudej występują w spolszczonej wersji - z wieprzowiną, w tym cudownym ciachu:) Ja poszłam krok dalej, gdyż są dodatkowo chudziutkie i niezbyt ostre. U mnie w lodówce gościło jedynie mięso mielone z indyka, więc takowe dołożyłam. Zaznaczam jedynie, że farszu wychodzi zdecydowanie więcej, niż ciasta. Można robić je malutkie, jako przekąskę, lub większe, jako danie obiadowe. Ja przyjęłam wersję drugą i lepiłam od talerzyka deserowego - wyszło 6 pokaźnych pierożków. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...