Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty

30 października 2012

Aromatyczne muffinki z żurawiną i marchewką...poezja jesienno-zimowa

ZIMOWO-JESIENNE 

MUFFINKI 

Z ŻURAWINĄ I MARCHWIĄ 




W mojej kuchni najczęściej najsmaczniejsze muffinki powstają, gdy tradycyjnie już improwizuję ze składnikami. Kiedy spadł śnieg, moja pasja i euforia od razu zaowocowała chęcią na coś  aromatycznego, słodkiego i pysznego. Pachnącego białym puchem...;) W przeciwieństwie do większości Stworzeń Bożych na tej Ziemi, ja ze śniegu cieszę się nawet w maju ;) No cóż... taka ma natura i już. Okazją do stworzenia tych pysznych małych babeczek stał się wypad do Moich Teściów. Błyskawiczna decyzja co do składników okazała się strzałem w dziesiątkę. Muffinkami zajadali się i Duzi i Mali. Polecam gorąco - idealne do kubka gorącej kawy lub ciepłej herbaty z sokiem malinowym i cytryną. Nadchodzi czas zadumy i zdaje się nieźle przewieje Nas na Cmentarzach w te Święta, więc coś słodkiego, a szybkiego do stworzenia, może być idealną propozycją na Pierwszo Listopadowe spotkania Rodzinne. 

16 października 2012

Pełnoziarnisty chleb z żurawiną (Wholemeal bread with cranberry) na Międzynarodowy Dzień Chleba :)

CHLEB

PEŁNOZIARNISTY Z ŻURAWINĄ 

(WHOLEMEAL BREAD WITH CRANBERRY)





Zanim urodził się nasz Syn, piekliśmy z moim Mężem chleb. Prawdziwy. Na zakwasie. Pachniało nim zawsze w całym domu i to zwykle, jak na pieczenie chleba przystało, nad ranem lub w środku nocy. Chleb wyrabiał mój Małżonek, a ja jedynie albo karmiłam zakwas, albo ewentualnie wrzucałam chlebuś do pieca przed pracą. Cała Nasza Rodzinka chleb Mego Lubego uwielbiała. Nawet na Chrzcinach naszego Synka podaliśmy jedynie różne odmiany swojskiego domowego chleba. Po kilku miesiącach jednak, Mąż uznał, że wstawanie do Brzdąca w nocy i pieczenie chleba nie bardzo idą ze sobą w parze. I zakwas zasuszyliśmy. Obecnie mieszka sobie w szafce... . 
Kilka dni temu napisała do mnie Dominika z bloga Domi w kuchni, czy nie chciałabym upiec z nią chleba. Z okazji Międzynarodowego Dnia Chleba i wziąć udział w Międzynarodowej Akcji Pieczenia Chleba organizowanej przez Zorrę już po raz siódmy. Podumałam i zatęskniłam do smaku domowego pieczywa. ZGODA :D Postanowiłam upiec chleb na drożdżach. Pierwszy raz w życiu. I zaczęłam szukać w necie przepisu. Ostatecznie skończyło się na tym, że chleb upiekłam na tak zwanego "czuja" , z drobnymi uwagami Męża. Wyszedł cudny. Troszkę przesolony, ale wcinaliśmy go z dziką radością. Nawet Mój Szkrab ;) Chleb jest bardzo prosty do zrobienia, więc polecam go nawet początkującym Piekarzom :) I ten zapach w całym domu...Ach... . 
Wszystkim, którzy tak jak ja i Domi, chcą wziąć udział w dzisiejszej Akcji Pieczenia Chleba odsyłam na stronkę Zorry. Zaś Domi dziękuję za wspólne pieczenie, a Was zapraszam do oglądnięcia jej Cudnego Chlebka. Ach! Ten post, z racji udziału w Akcji Międzynarodowej, będzie zatem dwujęzyczny ! ;)  

We used to bake bread with my Husband, before our Son was born. Authentic. Sourdough bread. Whole house was filled with the smell of it, usually, as during baking bread, at the night or early in the morning. The bread was made by my Husband. I only fed the leaven or put  a ready to bake bread into oven, before work.  My Husband's bread was loved by our whole Family. Even at Baptism Party of our Son, we served of all kinds our homemade bread. After a few months, however, My Husband decided, that baking a bread and getting up to Tot  wasn't a good idea. So, We put the brakes on and dried up leaven. Now, it lives in closet...
A few days ago, Dominika from Domi w Kuchni, written to me and asked : "Do you want to bake a bread with me and take part in  International Bread Baking Action  organized by Zorra at World Bread Day for the seventh time? " I thought and I missed the taste of a cottage loaf. So, I answered: YES. I decided to bake yeast bread . For the first time in my life. And I started to look for recipe at net. Finally I baked my own bread of my own recipe. It was delicious. We ate it with wild pleasure. Even our Little Boy! This bread is very easy to make, so I  recommend it even for Beginner Bakers :) And this smell in whole house...Oh....
I send Everyone, who wants, like me and Domi, to take part in The International Bread Baking Action  , back to Zorra's site.  I want to thank Domi for common baking and invite You to visit Her Blog and look at Her Wonderful Bread. 


Składniki / Ingredients :

  • 0,5 kg mąki pełnoziarnistej / wholemeal flour
  • 1 opakowanie drożdży instant / 1 packet of  dried yeast
  • 1 łyżeczka soli / 1 tea spoon of salt
  • 300 ml ciepłego, ale nie gorącego mleka / 300 ml warm but not hot milk
  • 2 garście suszonej żurawiny / 2 fistful of dried cranberry



Mąkę wsypać do miski. Dodać drożdże, żurawinę i sól. Dokładnie wymieszać. Następnie, dolewając stopniowo i powoli mleko, zagnieść elastyczne, odchodzące od rąk, ciasto. Przykryć je ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na 15 minut. Następnie znów delikatnie je pozagniatać. Uformować bochenek, położyć go na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na ok. 2h w ciepłym miejscu. Ja wstawiłam swój do lekko nagrzanego, ale wyłączonego, piekarnika. Chleb powinien lekko wyrosnąć, ale mój nie rósł jakoś oszałamiająco ;) Następnie włączyć piec na 220'c i piec około 25-30 min. Następnie wyjąć i studzić na kratce. Dobrze upieczony chleb, po odwróceniu i postukaniu w jego dno, wydaje głuchy odgłos. Smaczności !!


Put the flour into bowl and mix with dried yeast, salt and dried cranberry. Add slowly  (little by little) milk and knead dough. It should be flexible. Put  dough into warm place and leave for 15 minutes. After this time, take dough and knead a few minutes. You should create a little loaf and put it to a baking tray. Now, leave bread to rise for about 2 hours. (I put my bread into warm, but turned off, oven.) After this time, turn on oven set to 220(C) and bake bread for 25-30 minutes. 
Take your bread out to cool on racks.  Well-baked bread, turned away, while tapping on his bottom, it seems thud. Bon apetit !




World Bread Day 2012 - 7th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it!

11 września 2012

Sałatka 3 sery z łososiem i żurawiną

SAŁATKA 3 SERY 

Z ŻURAWINĄ I WĘDZONYM ŁOSOSIEM




Sałatka z serii coś wykwintnego na śniadanie lub kolację. Powstała w ramach ochoty na sałatkę...tyle, że ciągle nam czegoś brakowało do już znanych i lubianych. Inwencja poszła w ruch i oto powstało to dzieło. Sałatka powinna się pewnie nazywać międzynarodowa, gdyż łosoś przyleciał z Norwegii wraz z moimi Teściami, a kozi ser z Chorwacji przy boku Szwagra i Szwagierki. Oliwa zaś była nasza...Kanaryjska... . Myślę, że nie dlatego, ale dzieło wyszło tak pyszne, że z pewnością zagości na mym stole i w ramach codziennych ochotek i w ramach odświętnych uroczystości. Polecam gorąco ! :) 



Składniki :
  • pół camemberta
  • niewielki kawałek koziego twardego sera
  • 3 plastry sera Tylżyckiego
  • 3 liście sałaty strzępiastej
  • 3 liście sałaty zielonej 
  • 2 plastry norweskiego łososia wędzonego
  • zielona cebulka
  • garść suszonych żurawin
  • 3 łyżki sezamu
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 1 marchewka
  • oliwa z oliwek
  • pieprz 
  • sól



Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, marchew obieramy. Sałaty rwiemy w palcach i zmiksowane układamy na dużym płaskim półmisku. Na nich rozkładamy porwane w palcach na mniejsze plastry tylżyckiego, kilka cienkich plasterków sera koziego (ja je kroiłam nożem do sera) oraz pokrojony w cienkie prostokąciki camembert. Sery powinny się ze sobą mieszać. Na nie rozkładamy cienkie nieduże plasterki łososia - ja również rwałam je w palcach.  Koktajlowe pomidorki kroimy w pół i wciskamy gdzie nie gdzie pomiędzy sera i łososia. Cebulkę siekamy i obficie posypujemy sałatkę. Następnie prażymy na suchej patelni sezam, potrząsając nią co jakiś czas by się nam nie przypalił. Na sałatkę wysypujemy garść żurawin, a następnie posypujemy ją uprażonym sezamem. Obraną marchew kroimy w cienkie plastry wzdłuż - ja to robiłam obieraczką do warzyw - i każdy zwijamy w różyczkę. Następnie układamy różyczki wokół półmiska i kilka na środku sałatki. Całość solimy, pieprzymy i polewamy dobrą oliwą z oliwek. Smaczności :) 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...