Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oregano. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oregano. Pokaż wszystkie posty

30 lipca 2014

Placuszki z cukinii z oregano - smak lata i jesienii

PLACUSZKI Z CUKINII
Z OREGANO I ŁOSOSIEM





Młoda cukinia wydziera z koszów na straganach. Dzisiaj propozycja letnia, która i na jesień, będzie smakować wyśmienicie. Placuszki z cukinii i oregano. Pyszne, chrupiące. Można zjadać same, jak mój Smyk lub z kleksem jogurtu greckiego i plasterkiem łososia. Przepyszna forma letniego obiadu lub kolacji. Polecam gorąco :) To danie z pewnością dla lubiących placki i niejadków :) 

4 czerwca 2013

dietetyczne kotleciki z kaszy jęczmiennej i kurczaka

DIETETYCZNE KOTLECIKI

 Z KASZY JĘCZMIENNEJ I KURCZAKA



Została mi z poprzedniego dnia miseczka kaszy jęczmiennej. Kiedyś na blogu meli widziałam kotleciki z niej właśnie, ale w wersji wege. Ja stwierdziłam, że chce zrobić coś bardziej sycącego, ale nadal lekkiego i dietetycznego. I tak powstały te kotleciki. Mój Smyk, po powrocie do domu, sam bez proszenia, zjadł dwa. My po trzy. Lekkie, smaczne i dietetyczne. Kasza jęczmienna to źródło łatwo rozpuszczalnego błonnika, który przyspiesza procesy trawienne, jest źródłem wapnia, witamin z grupy B, kwasu foliowego i witaminy E. W połączeniu z lekkim i chudym mięsem z kurczaka, które dodatkowo wyposaży nasz organizm w potrzebne nam aminokwasy, oraz marchewką i ziołami, stanie się dla nas wartościowym pełnym posiłkiem. Dodatkowo zamiast oliwy dołożyłam do nich oleju rzepakowego, aby nam i Smykowi dostarczyć potrzebnych kwasów Omega-6. Kotleciki są więc idealnym posiłkiem dla Maluchów, które możemy łatwo nauczyć jedzenia kasz. Kobiet w ciąży i karmiących,  z racji tego, że są lekkostrawne. I nie przejmujcie się tym, że są smażone - kurczak skraca czas smażenia do góra 7 minut z każdej strony, a potem dodatkowo odsączamy je na papierowym ręczniku. Są również ciekawą propozycją dla diabetyków, gdyż kasza zawiera dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom insuliny we krwi. Ja zaserwowałam je z ciemnym pieczywem i sałatką z liści botwinki z pomarańczą. Jedno danie w zupełności nam wystarczyło :)  Polecam gorąco ! 

10 stycznia 2013

Lasagne serowa z sosem pomidorowym z suszonych pomidorow i lekkim beszamelem

LASAGNE TRZY SERY 

Z SOSEM POMIDOROWYM Z SUSZONYCH POMIDORÓW 

I NISKOTŁUSZCZOWYM BESZAMELEM



Dzisiaj pochwała kuchni włoskiej. To nie jest danie dla tych, którzy są na diecie. To danie dla tych, którzy kochają ser, makaron i pomidory. I którzy akurat nie chcą, nie mogą lub nie mają ochoty jeść mięsnej lazanii. To bomba kaloryczna. Ale, jak na bombę kaloryczną przystało, jest mega smaczna i chce się jej więcej i więcej. Bo jeśli tworzę coś, co ma być "serowe", to z założenia ma to w sobie dużoooo sera :) Lazania powstała w piątek. W sobotę nie było po niej śladu. Wyszła typowo po włosku...czyli pysznie ;) Ponieważ wiedziałam ile ładuję w nią kalorii ,postanowiłam odciążyć ją nieco (taka forma uspokojenia sumienia i moich bioder), robiąc do niej pseudo beszamel z książki Dania Niskotłuszczowe. Sos okazał się strzałem w dziesiątkę i z pewnością wykorzystam go jeszcze nie raz. Kiedyś podam przepis na niego także w osobnym poście, byście nie musieli potem zastanawiać się , w której to lazanii się znajdował ;) 
Polecam gorąco całe danie - sos pomidorowy z suszonych pomidorów to również mój autorski wynalazek - jak dla mnie idealny. Zapraszam! 

25 września 2012

Pomidorowa z pieczonych pomidorów z winem i czerwona cebulka...pyszności na powitanie jesieni

POMIDOROWA 

Z PIECZONYCH POMIDORÓW 

Z WINEM I CZERWONĄ CEBULKĄ




Pisałam już nie raz i nie dwa, że uwielbiam pomidorową. Zresztą do tej pory, chyba żadna inna zupa nie podbiła tak serca Mojego Maluszka, jak pomidorowa właśnie. Są to już dwa powody, dla których ona właśnie, we wszelkich wariacjach, ląduje na mym stole. Trzeci, to powodów równie cudny co pozostałe - jest to wszechstronność postaci tej zupy o każdej porze roku.
Inaczej smakuje zimą, gdy zaprawiona śmietaną rozgrzewa i dodaje energii. Zupełnie inaczej wiosną, kiedy spragnieni lekkości, zaczynamy rezygnować ze śmietanki i nieśmiało zaprawiamy nowalijkowe rosołki, wyciąganymi ze spiżarni, domowymi przecierami. Radośnie i lekko robimy tę zupkę na początku czerwca, kiedy zaczynają dojrzewać w słońcu pierwsze wczesne odmiany, ze świeżych i pachnących krzaczkiem owoców . Jednak wyrazistość swego smaku zyskują one późnym latem i  wczesną jesienią. Wtedy czerwone, od wciąż ciepłego i coraz niżej wędrującego słońca, pomidory pachną nieziemsko... . W tym czasie pomidorowa staje się rarytasem niejednej kuchni. Jak z tradycyjnej zupy staje się królową? Za sprawą dodatków....No właśnie dodatki....
Pomysł na zupkę, którą Wam dzisiaj prezentuję, pielęgnowałam w swej głowie bardzo długo... . By go sfinalizować potrzebowałam złego humoru (jakoś wtedy, na poprawę, zawsze tworzę coś pysznego), dużej ilości ofiarowanych pomidorów i śpiącego  3 godziny Maluszka ;) Widziałam wiele różnych wersji pomidorowej z pieczonych pomidorów, jednak żaden nie przypadł mi do gustu. I tak powstała moja - wyrafinowana za sprawą czerwonego wina - wersja. Zupka wyszła naprawdę przepyszna. Mąż kazał zapisać koniecznie przepis. No więc zapisuję :) I dzielę się Nią z Wami , życząc smacznego :)



Składniki na 3 osoby:
  • 6 pomidorów
  • kilka gałązek świeżego oregano i bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 30 ml czerwonego półsłodkiego wina
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 średnia czerwona cebula
  • łyżka masła
  • sól
  • pieprz
  • około pół litra bulionu warzywnego 





Piekarnik nastawiamy na 200'c. 






Naczynie żaroodporne polać odrobiną oliwy z oliwek.






Pomidory wymyć, pokroić w ćwiartki i poukładać ciasno w naczyniu. 


Na pomidorach poukładać gałązki ziół i pokrojony w plastry czosnek. Popieprzyć i posolić.
Całość polać oliwą i wstawić do piekarnika na około 45 min. Na ostanie 3-4 minuty (trzeba bardzo uważać, by nie przypalić zbytnio ziół i czosnku) nastawić funkcję grilla. 










Upieczone pomidory wyjąć z pieca, zostawić na kilka minut do ostygnięcia. 

Następnie pozbawić je skórek - idealnie odchodzą od miąższu - i całość "zapiekanki"  przerzucić do garnka. 


Czerwoną cebulę poszatkować w niewielką kostkę. Masło rozpuścić na patelni, wrzucić cebulkę, a po minucie zalać ją winem i lekko poddusić przez 2-3 minuty. 

















Uduszoną cebulkę wrzucić do garnka z pomidorami. 







Całość zmiksować.













Następnie wlać bulion i  podgrzać.  Smaczności ! :)






Zupka najlepiej smakuje z ziołowymi grzankami :) 










ziołowe grzanki - idealny dodatek z wieloma możliwościami

ZIOŁOWE GRZANKI 




Grzanki powstały podczas tworzenia pomidorowej z pieczonych pomidorów. Przepis jest banalnie prosty, ale grzanki świetnie uzupełniły jej smak. Wyszły naprawdę bardzo podobne do tych, które zdarzało mi się jadać w restauracjach, dodawane do różnych sałatek. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tym przepisem. I zachować go i dla Siebie :) Z pewnością wykorzystam te grzaneczki nie tylko jako dodatek do zup... A Wy ? :) Czekam na wieści :) 

18 września 2012

Smażone pierożki z włoską nutą - wspomnienie lata


SMAŻONE MIĘSNE PIEROŻKI 

Z WŁOSKĄ NUTĄ



Pierożki te, do doskonała forma "zutylizowania" mięsa z rosołu. Powstały tuż przed Naszym wyjazdem na Kanary. Jak wiadomo, przed wakacjami, chce się opróżnić lodówkę. Miałam okropną ochotę na pierożki z mięsem, jednak nie miałam kapustki - a ją zawsze dokładam odrobinkę do pierogów z mięsem - inaczej wydają mi się zbyt suche. W końcu stwierdziłam, że czas na kolejną rewolucję - zmieliłam mięsko, dodałam standardowo cebulkę i zaczęłam kombinowanie - dodałam przecier pomidorowy, a potem jakoś same włoskie zioła podeszły mi pod rękę :) Na koniec dodałam tarty ser - i tak wyszedł farsz z nutą włoską. Zadowolona z efektu sięgam do kuchennej szafki i tu ... ZONG! Jedynie mąka chlebowa i to nie wiele ... Jej...no cóż, na pierożki chęć jest, farsz też już jest - nie ma rzeczy nie możliwych. I zarobiłam ciasto z takiej mąki...Przyznaję, że nie bardzo się chciało lepić, więc bojąc się, że mi się pierożki w gotowaniu rozlecą, stwierdziłam, że je usmażę... Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Wyszły tak pyszne, że spałaszowaliśmy z Mężusiem połowę porcji, a resztę Smyk i ja zjedliśmy na zimno. W obu wersjach były cudowne...Jak to dobrze, że  jeszcze połowa farszu leży sobie zamrożona w lodówce... :) 

14 września 2012

Zupa krem z cukinii, papryki, pomidorów i soku z cytryny -zupa jak malowana

ZUPA KREM 

Z CUKINII, PAPRYKI I POMIDORÓW 

Z SOKIEM Z CYTRYNY




Mam takie dni, kiedy nie wiele mi wychodzi w kuchni. Czasem nastawię bulion i gotuje się on i gotuje, a ja myślę i myślę, co by tu na obiad... . Macie tak czasem? Powiedzcie, że tak, bo trochę mi może będzie mi lepiej w takie dni. Zwłaszcza, że ostatnio coś ich przybywa. Chyba jakieś przesilenie jesienne mnie dopada. Ale miałam o zupie...nie o sobie. Właśnie w taki  opisany wyżej dzień, kiedy bulion od pół godziny bulgotał na gazie...a ja snułam się z kąta w kąt mojej kuchni,  daremnie szukając inspiracji, powstała ta zupka. O dziwo, wyszła, jak malowana. Dosłownie. Zadziwiła mnie i smakiem i kolorem i skojarzeniem z pożegnaniem lata...i te słoneczniki Van Gogh'a jakoś same się podstawiły pod obiektyw... . Przyznaję, że to co wrzucałam do gara, jakoś nie nastrajało optymistycznie... . Ale czasem warto postawić na resztki z lodówki. Reszta cukinii, zaplątany stary zawekowany przecier pomidorowy domowej roboty...zeschnięta pseudo papryczka chili... i tyle. Ach i jeszcze sok z cytryny...No właśnie. Ten sok z cytryny dzieło przeciętne, zmienił w wyjątkowe... nieco orientalne...i romantyczne zarazem... Mężuś z błyskiem w oku stwierdził, że pyszna. Skoro tak, to pyszna zupka, jak malowana...Dzisiaj ode mnie dla Was...Bo dzisiaj też mam taki dzień, gdy bulion bulgocze i bulgocze, a ja siedzę i siedzę...myślę i myślę...

13 listopada 2011

Muffinki sycylijskie czyli Sycyliana dla Szwagra


"Muffinki Sycylijskie"

Oj dawno nie było u mnie muffinek... Jakoś tak się nie składało, żeby je zrobić... . Wczoraj nadarzyła się okazja, gdyż weekend spędzamy u Teściów. Mój Młodszy Szwagier robił imprezę dla kolegów. Zaproponowałam, że upiekę mu muffinki... "A mogą być z fetą? Dobre były.." Ano były - pamiętne muffinki z fetą i oliwkami. Tyle, że nie mieliśmy ani oliwek, ani masła. Ani foremek do muffinek. Ale - dla chcącego, nic trudnego ;) W lodówce znalazł się kawałek fety, twarogu Babci Basi i pomidorki. I wyszły muffinki : "Scycyliana" jak określił Szwagier;) Foremki zrobiliśmy z foli spożywczej - obtoczyliśmy dół szklanki - i już. Muffinki wyszły smaczne, pożywne - kilka dotrwało do śniadania, więc udało mi się zrobić im zdjęcia:) Szczerze polecam. 

Składniki:
suche:
  • 2,5 szklanki mąki zamojskiej przesianej
  • łyżeczka cukru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 2 łyżeczki natki pietruszki suszonej
  • po pół łyżeczki soli i pieprzu
  • łyżeczka oregano
  • łyżeczka bazylii
  • łyżeczka przyprawy do pizzy
mokre:
  • 2 jaja
  • 2 jaja
  • szklanka mleka
  • pół kostki zwyklej margaryny
dodatki:
  • ser feta - polowa kostki
  • ser feta - polowa kostki
  • kawałek twarożku około 100g
  • 2 pomidory
  • cebula 1/3 główki
Pomidory, twarożek, fetę i cebulę pokroić w bardzo malutką kostkę. Margarynę stopić - ostudzić. 
Suche składniki połączyć w jednej misce.Do ostudzonej margaryny wbić 2 jajka, dodać mleko - szybko zamieszać. Mokre wlać do suchych - kilka razy zamieszać. Dodać dodatki i wymieszać całość tylko do połączenia się składników - aby muffinki nie były twarde.
Nałożyć do form - mogą być jumble - po 2 łyżki - uwaga rosną sporo. Piec w temperaturze 180'c - 200'c około 20 minut (zrobić test patyczkowy) Smaczności !!! :)

31 lipca 2011

zupa z cukini czyli Cukiniowy zawrót głowy

ZUPA Z CUKINII


W pamiętny dzionek, kiedy odwiedziła mnie Kobieta Ciężarna powstała również oto ta zupka :) Szybka, tania, zdrowa i po prostu nieziemska. Przepis znalazłam na blogu Anki "Dwie Chochelki"  . Tylko proporcje troszkę mnie zawiodły, bo w oryginale zrobiona ma być z dwóch cukinii. Ja dałam jedną. Ale nadludzko ogromną... I wyszedł mi gar 5,5 litrowy...no dobra ze 4,5 litra tej zupki było, ale to i tak nieco dużo... . Jak cudownie, że na obiedzie była Kobieta Ciężarna i jej Mąż :P A i tak jedliśmy ją 3 dni. Choć szczerze mówiąc jakoś nikt nie narzekał:)

27 czerwca 2011

Pasta avocado z serkiem homo - coś anty guaciamolle ;)


Pasta avocado z serkiem homo


Znów kupiłam avocado...Chciałam zrobić coś innego...mniej ostrego niż poprzednio... No to zrobiłam :) Generalnie wyszło delikatne, ale brakowało mi cytryny..."Hm...mam kwasem cytrynowy...rozpuszczę!!"  No i rozpuściłam. Przestrzegam wszystkich : kwas jest MOCNY ! Ja rozpuściłam pół łyżeczki w kieliszku...I potem ratowałam pastę czym się dało...Ostatecznie wyszła smaczna, ale z ogromną ilością cukru i tabasco. Dlatego podaje przepis, który miał być w oryginale...a nie "ratunkową " modyfikację;) 



Składniki :
  • 2 dojrzałe avocado
  • dużo listków bazylii, natki pietruszki i oregano
  • 1.5 łyżeczki cukru
  • sok cytryny z grubego plasterka
  • pieprz 
  • sól
  • ząbek czosnku drobno pokrojony 
  • 1 łyżeczka tabasco
  • 1 serek homogenizowany naturalny
  • olej sezamowy
  • opcjonalnie cebula połówka

Avocado wydłubać ze skórki i utrzeć z czosnkiem i sokiem z cytryny. Dodać resztę składników. Wymieszać i gotowe :) Świetnie smakuje na krakersach oraz chlebku razowym. 




Jadłodajnia studencka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...