Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

20 sierpnia 2012

Pomidory w sosie własnym z własnej spiżarni

POMIDORY W SOSIE WŁASNYM 

DO SŁOICZKA NA ZIMĘ





Rozpoczynamy Tydzień ze Spiżarnią w Tle. Przez cały czas jego trwania będę Was raczyć przepisami na sprawdzone i pyszne przetwory. Zaczynamy od POMIDORÓW :)
Ten przepis jest w mojej Rodzinie od bardzo dawna. Banalnie prosty. A w zimie smak pomidora na kanapce nieoceniony. Nie lubię kupować wtedy pomidorów w markecie - jałowe, wodniste i zupełnie nie pachnące. Za to uwielbiam otwierać w tym czasie taki słoiczek. Zapach lata gwarantowany. I ten smak! Pomidory świetnie nadają się same na kanapkę, rewelacyjnie smakują w twarożku, a zupa pomidorowa na nich - poezja. Do tego typu pomidorków możemy wykorzystać każde, ale najlepsze są limy, bawole serca lub koktajlowe - np. daktylowe. Ja własnie takie zakupiłam na samym początku lata za wtedy rewelacyjną cenę 2,5 zł za kilo. W zeszłym roku zabrakło ich na półeczkach mojej spiżarni i żałowałam ogromnie. Bo widząc, jak mój Smyk zajadał kanapkę z takim pomidorkiem w styczniu (wykopałam jakiś słoiczek sprzed dwóch lat), nie mogłam odżałować, że nie będę mogła raczyć go takimi rarytasami długo. W tym roku nie popełnię tego błędu - już niebawem szykuję się do kolejnej porcji wekowania - tym razem LIM :) 



Składniki :
  • odpowiednia ilość pomidorów - tyle ile mamy siły napakować do słoiczków ;) LIMY, bawole serca lub koktajlowe
  • słoiczki
  • zapał do pracy :)

Pomidory płuczemy w wodzie. Jeśli mamy zamiar wekować pomidory większe - limy lub bawole serca- jednak te nie za wielkie - to najlepiej jest je obrać ze skóry. A więc:
Przygotowujemy słoiki i nakrętki - wyparzamy. Umyte pomidory zanurzamy we wrzącej wodzie na dosłownie minutkę-dwie, tyle by pękła im skórka, aby łatwo się je obierało. Obrane od razu wrzucamy do gotowych wyparzonych słoiczków. Można pakować je w zasadzie po sam wierzch. Dokładnie wycieramy boczki słoików oraz nakrętki. Zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy: 
- słoiki 1 l -- 20 minut od zagotowania się wody
- słoiczki do 0,5l -- 10 minut od zagotowania się wody 
W przypadku pomidorków koktajlowych sprawa jest prostsza - pomidorki wrzucamy w całości do słoiczków - ja ich nie obieram, gdyż szybko się rozlatują. Reszta czynności jest ta sama :) Smaczności !! :)



A już jutro zapraszam Was na Przepis na POMIDORY W GALARECIE do słoiczków !! :)

21 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie zaprawiałam pomidorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam spróbować :) zakochasz się :)

      Usuń
  2. Jadłam je kiedyś, przygotowane przez Twoją Mamę. Z chęcią też sobie takie zrobię, a jak nie, to ukradnę Ci jeden słoik:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a sama Ci ofiaruję ;)ale zrób zrób - to przepisik dla Ciebie - maksymalnie mało roboty ;)

      Usuń
  3. Dzień dobry:) właśnie skorzystałam z przepisu i mam mały dylemat, otóż-
    zaprawiłam pomidory koktajlowe- bez obierania skórki, tak jak Pani pisała i nie wydzielił się żaden sok - pomidorki są suche.
    Nie wiem czy coś źle nie zrobiłam?? nie będą się psuły?czy może trzeba je będzie dłużnej pasteryzować? a możne nakłuwać przed włożeniem do słoików?
    Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i ja u siebie :)

      hm...Czasami pomidorki nie pękają podczas pasteryzowania. Jednak zaraz po otwarciu słoika, przy próbie wyjęcia, skórka pęka i wycieka delikatny sok, zaś skórka odchodzi, tak jak przy pomidorkach sparzanych. Często, gdy pomidory nieco poleżakują, opadają na siebie i skórka pęka - wtedy pojawia się sok. Zdarzały mi się takie przypadki. Najważniejsze jest, by słoik chwycił. Jeśli po wystygnięciu weczko jest wciągnięte i ewidentnie złapało - nie powinny się psuć. Nie ma potrzeby ich nakłuwania. Jeśli obieramy pomidory większe, to w ogóle ten problem znika. Ale koktajlowe za bardzo rozapadły by się podczas pasteryzacji. Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości :) W razie jeszcze jakiś służę pomocą :) i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Bardzo dziękuje za odpowiedź, trochę mnie Pani uspokoiła:)
    słoiczki sprawdziłam- chwyciły wszystkie, ale z ciekawości otworzyłam jeden i powiem tak:
    Jest to jeden z najprostszych i najlepszych przepisów jakie miałam okazje wykorzystać!!
    Pomidorki nie straciły smaku i jędrności.
    Polecam wszystkim, nawet początkującym kucharkom
    Bardzo dziękuje za przepis i pozdrawiam cieplutko:)
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Baaardzo się cieszę Pani Renatko, że smakowało :) i życzę samych milusińskich doznań podniebienia w zimie :) zapraszam częściej po "inspirację" :) A może pomidorki w galarecie? ;)
      buziaki

      Usuń
  5. Świetny pomysł :) przetestowałam dzisiaj, jestem ciekawa rezultatu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam na wieści jak smakowało :)

      Usuń
  6. hej, a czy tak przygotowane pomidory nie rozpadaja sie po wyjeciu ze sloika? Chodzi mi konkretnie o koktajlowe.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - pozostają jędrne :) Jedynie skórka odchodzi sama :) jak po sparzeniu :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz :) Wlasnie zrobilam dwa sloczki na probe :) A czy bedzie jakas roznica w smaku lub konsystencji jesli otworzylabym pierwszy sloik jutro, a inny za powiedzmy pare miesiecy? Bo chce jeden otworzyc, zeby sprawdzic jak to wyszlo i nie wiem czy po jednym dniu bedzie taki sam efekt jak zima :) Tak mace troche ale mam nadzieje, ze rozumiesz o co mi chodzi? :)

      Usuń
    3. hihihi rozumiem :) no generalnie nie powinno być różnicy :) Może oprócz tego, że teraz nie będzie takiego efektu jak w zimie, kiedy nie mamy dostępu do świeżych ze słońca pomidorów :) mnie czasami, jak nie chwyci słoiczek, to wkładam go do lodówki i zjadam na dzień następny :) Nie ma dużej różnicy. Na pewno będzie mniej soku, gdyz na to trzeba, powiedzmy tygodnia, by pomidorki opadły na siebie :) pozdrawiam - a z kim mam przyjemność ? :)

      Usuń
    4. Soku juz troche jest :)
      Przepraszam, ze sie nie podpisywalam ;)
      Dobrej nocy zyczy Ela!

      Usuń
  7. Wrzucamy same pomidory, bez zalewania wodą lub czymś?
    Pozdrawiam
    Donata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak pisałam w poście oraz we wczesniejszych komentarzach - same pomidory ... bez zalewania :)
      dlatego ten przepis jest taki fajny , pozdrawiam

      Usuń
  8. Do słoiczków same pomidorki bez żadnej zalewy ? :) Pytam, bo pierwszy raz mimo sędziwego :) wieku kładę w całości pomidory, jestem zainspirowana i pobudzona wielce. Proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - jak już pisałam we wcześniejszych komentarzach - nie zalewamy niczym pomidorków ! :) Wychodzą pyszne. Mają być w sosie własnym , a więc takim, który się wytrąci. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Dziękuję bardzo za komentarz:)Anonimy proszę o podpis - będzie nam się milej rozmawiać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...