SŁONECZNIKOWIEC
Jadłam to ciasto raz. I się w nim zakochałam. Ale nigdzie nie mogłam dostać przepisu. Kiedy więc zobaczyłam przepis u Kingi na Latosiowym-domie, zrobiłam go jeszcze zanim przepis ostygł;) No karmiąca matka też ma własne zachcianki po północy ;) Wprawdzie na małej prostokątnej blaszce, zamiast razowej dałam pszenną mąkę i jedynie jogurt grecki znalazłam w lodówce, ale wyszedł BOMBOWY!! :) UWIELBIAM GO! Na pewno zagości na mym stole w czasie Świąt, nie wiem tylko z jakiej okazji, bo u mnie Święta będą trwać z kilkudniowymi przerwami na przygotowanie, aż do 6 grudnia :) Roboty z nim tyle co nic, więc i Wam szczerze polecam. Zapraszam.
Przepis cytuję za autorką.
