Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9 miesięcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9 miesięcy. Pokaż wszystkie posty

23 stycznia 2014

idealne pure ziemniaczane

PURE ZIEMNIACZANE




Wiem, że na mój blog zaglądają też osoby, które stawiają pierwsze kroki w kuchni. Niezmiennie, od długiego już czasu, na blogu najpopularniejszy jest wpis o sekrecie na udaną panierkę do schabowego :) Dlatego wychodząc tym osobom na przeciw, kolejny przepis z podstaw kuchni. Sekret na udane pure ziemniaczane. Najważniejsze są oczywiście ziemniaki. Najlepiej jeśli są kleiste, nie sypkie, wtedy pure samo robi się aksamitne. Moja Babcia Zosia wysyłała mnie zawsze po białe anatole, gdyż uważała, że te są najsmaczniejsze. Nie znosiła irgi. Dziś nie wiem czy ktokolwiek zna odmiany ziemniaków. Ja zatem opatentowałam mój własny sposób na ubijane ziemniaki ;) Smykowi smakują tak bardzo, że kiedy zdarzały się w żłobku czy u kogoś po prostu ubite ziemniaki, twierdził, że są niedobre i nie zjadał. Rozpuściłam dziecko. No cóż. Ale od czego są mamy ;) 

17 stycznia 2014

surówka z marchwki z jabłkiem - pomarańcz !

SURÓWKA Z MARCHEWKI Z JABŁKIEM


Na dowód, że piękny kolor można otrzymać w prosty sposób do Akcji Tęcza Smaków dodaję kulinarną klasykę :) A że jakoś dziwnym trafem brak jej na blogu, to dobra okazja. W moim rodzinnym domu od zawsze własnie tak robi się surówkę z marchewki. Z jabłuszkiem. W domu robię ją tylko wtedy, kiedy tata ma wychodne, bo było by mu żal ;) Za to mój Syn potrafi zjeść całą miseczkę sam. I tylko ta surówka ma aż takie powodzenie;) Uwielbia przyrządzoną ją waśnie w taki sposób. Wilgotna, lekko słodkawa, aromatyczna. Pyszna. Zapraszam. 

23 listopada 2013

muffiny z gruszkami i orzechami laskowymi - jesienna zaduma

WANILIOWE MUFFINY 

Z GRUSZKA I ORZECHAMI LASKOWYMI



Jesienna zaduma mnie dopadła. Można by powiedzieć, ze zapadłam w sen jesienny. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że budzę się wraz z pierwszymi przymrozkami. A odżywam wraz z pierwszym śniegiem. Choć w tym roku, jak widać, wystarczyła jego zapowiedź. Taka ze mnie zimowa dusza.... Powstało wiele jesiennych inspiracji, pysznych dań, kolorowych smakołyków. Ale zabrakło chęci na pisanie..W tym roku stwierdziłam, że przecież nic nie muszę. Więc milczałam. Ale dziś postanowiłam, że czas się wyrwać z jesiennego letargu...Może to te mgły za oknem... A może powiew mroźnego powietrza.. . A nic tak nie smakuje w taki mglisty jesienny poranek, jak kubek ciepłej herbaty i jeszcze pachnąca, lekko ciepława jesienna muffina.... Gruszka, wanilia i orzech. Plus aromat gałki muszkatołowej. Połączenie idealne. Zapraszam.

25 sierpnia 2013

proste kakaowe muffinki

KAKAOWE MUFFINKI



Proste, klasyczne. Szybkie. Bez udziwniania. Powstały razem z kukurydzianymi muffinami z suszonymi pomidorami, kiedy Przyjaciele mieli przyjechać w odwiedziny. Zapowiedzieli się na drugie śniadanie. Wstaliśmy późno. Zbyt późno, by kombinować coś wielkiego. Oba rodzaje muffin powstawały w tym samym czasie. Kiedy się piekły, Smyk pomagał dalej - bo te maleństwa, które widzicie to jego dzieło:),  robiąc ze mną pasty śniadaniowe - tuńczykową kiri i jajeczną. Pokrojona bułeczka, trochę wędlinki, pasty i świeże pachnące muffinki śniadaniowe. A na koniec te maleństwa podane do kawy. Sposób na idealną poranną posiadówę gotową w niecałą godzinę :) 

24 sierpnia 2013

ciasteczka z serka homo Babci Zosi

CIASTECZKA Z SERKA HOMO (bez jaj)

BABCI ZOSI





Kolejny smak mojego dzieciństwa. Bez cukru. Proste. Śniadaniowe. Świetnie sprawdzą się, jako podstawa pod pasty i zakąski na przyjęciach. Jedyna uwaga to taka, że teraz trzeba dać ciut więcej sera, bo opakowania serków homo są mniejsze. Propozycja dla alergików - sa bez jaja. Polecam gorąco ! 

3 lipca 2013

muffinki zebra na akcję Mufinkowo III

MUFFINKI ZEBRA





Jest nie wiele Akcji Kulinarnych, w których regularnie uczestniczę. Ale zawsze czekam na tą. I w tym roku trwa ona aż dwa miesiące! Jaka? Oczywiście Muffinkowo organizowane przez Domi z bloga Domi w Kuchni po raz trzeci :) A skoro czas na muffinki nadszedł to w dniu rozpoczęcia Akcji i ja Was raczę Muffinami ! :)  Zainspirowane popularnym ciastem Zebra (którego brak na blogu u mnie dziwnym trafem, choć robię wiele lat ;) trza znów coś nadrobić ). Specjalnie upieczone na wycieczkę rowerową i życzenie Synka. Miały być biało ciarne...Wyszły żółto-brązowe, ale i tak się bardzo podobały :) I smakowały! Mięciutkie i delikatne, a do tego bardzo wilgotne, co samą mnie zaskoczyło ;) Jak widać poniżej na zdjęciu,  znikały zanim Mama zdołała skończyć fotografowanie ;) Polecamy ! 

22 maja 2013

proste kruche ciasteczka - czyli idealne kruche ciasto

PROSTE 

KRUCHE CIASTECZKA



Znalazłam patent na ciasto kruche. Mój własny. Ciasteczka z tego przepisu wyszły idealne. Dokładnie takie, jak lubię i jak pamiętam z domu. Trochę doświadczenia, kilkanaście prób udanych i mniej udanych i wreszcie finał. Takie ciasto idealnie nadaje się też na wszelkie tarty słodkie. Ponieważ doszłam wreszcie do czegoś, co mogę nazwać sednem, dziele się przepisem z Wami. Ciasteczka robił ze mną Nasz Smyk, wiec można rzecz, że są dziecinnie łatwe ;) 

14 maja 2013

mleczne ciasteczka Mojego Małego Kucharza

MLECZNE CIASTECZKA




Miękkie i delikatne. Rozpływające się w ustach. Efekt połączenia mojego doświadczenia cukierniczego i usilnych domagań się Małego Kucharza, ze ma być "mlećko i tczy szklanki moki !" :) Idealne do kawy, szklanki mleka, herbatki lub jako piknikowa zakąska. Znikają z talerza, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.  Moje Mleczne Ciasteczka. Poezja Smaku.

1 lipca 2012

Mleczne pieczone młode ziemniaczki :)

MLECZNE PIECZONE MŁODE ZIEMNIACZKI


W piątek zdałam prawko !! Wreszcie ;) W ramach rozpieszczania się na obiad była Zupka zachodzącego słońca oraz Flądra z patelni :D  Ale dzisiaj raczę Was przepisem na mleczne młode pieczone ziemniaczki :) Pyszne i idealne do kefirku lub zsiadłego mleczka w taki upał (u nas 34 w cieniu ! ) :) Serwowałam je do Kardamonowych Kęsków w jogurtowej panierce z orzeszków i krakersów ( przy okazji bardzo dziękuję za głosy ;) ), ale bardzo często goszczą na moim stole w czasie wiosny i lata :) Warunek jest jeden - musi chcieć Wam się skrobać ;) Gdyż najlepsze ziemniaczki to tak zwany groszek :) Często do kupienia taniej niż młode ziemniaczki - tak zwana drobnica. Skrobie się i skrobie, ale efekt ? ;) Sami sprawdźcie :) 

Składniki na 4 osoby:

  • około pół kilograma młodych maluteńkich ziemniaczków - tzw. groszek
  • pół literatki mleka
  • sól
  • 1/4 kostki masła 
  • łyżeczka oliwy z oliwy
  • sól





  • Oskrobać młode ziemniaczki - ja zwykle, by było szybciej, robię to w wodzie przy pomocy druciaka do garnków ;) Wrzucić je do garnka, zalać wodą do przykrycia, dodać mleko, sól i obgotować 10 minut. 



    • Naczynie żaroodporne nasmarować odrobiną oliwy. Odcedzić ziemniaczki, wsypać do naczynia. Poprzeplatać je plasterkami masła. Wstawić wysoko do piekarnika nagrzanego na 180'c na 20 minut. Po tym czasie włączyć grill i opiec je przez około 5-7 minut. Smaczności ! :)


    • 6 grudnia 2011

      Jesienna zupa z rzodkiewki i wyjaśnienie dla oczekujących na wyniki Konkursu

      Na wstępie informuję, że dzisiaj to jest 6 grudnia 2011 roku, zgodnie z zapowiedzią, zbierze się Jury, aby wyłonić Laureatów Konkursu Akcji "Tęcza Smaków" :) A już jutro zapraszam Wszystkich na Uroczystą Galę Rozdania Nagród na moim blogu ;) 


      A tymczasem dzisiaj zapraszam na ....




      JESIENNA ZUPA Z RZODKIEWKI


      Zupka powstała jako moja osobista wariacja wiosennej zupki z liści rzodkiewki Pascala, którą kiedyś Wam prezentowałam. Ponieważ rzodkiew smak ma zupełnie inny jesienią (hm...zimą? ), więc zdecydowanie potrzebowała jesiennych warzyw :) I zasada jest prosta - rzodkiewka musi mieć NAPRAWDĘ PIĘKNE liście i musi być ŚWIEŻA- z supermarketu raczej się nie nadaje. Polecam osiedlowe jarzyniaki w poszukiwaniu tegoż warzywka. Myślę, że wczesna wiosną będzie równie pyszna, a może nawet pyszniejsza? :) Nam i mojej Siostrzyczce bardzo smakowała. Nawet Dzidziusiowi smakowała - dzielnie chlipał łyżeczkę za łyżeczką - a dla mnie to najlepsza recenzja :)

      Składniki :
      • 2 pęczki liści z rzodkiewki 
      • 1 pęczek czerwonych główek rzodkiewek 
      • 1 czerwona cebula
      • 2 ziemniaki
      • 2 marchewki
      • 1 pietruszka
      • 1/3 kostki masła
      • ok. 500 ml wody
      • 1 łyżeczka przyprawy włoskiej (lubczyk, cząber, majeranek, pieprz turecki, czarnuszka, suszone warzywa, sól)
      • 1 łyżeczka jarzynki
      • 8 ziarenek pieprzu ziarnistego
      • pieprz mielony
      • oliwa z oliwek
      • ocet winny z białych winogron
      Wszystkie warzywa skroić: liście i cebulkę posiekać, główki rzodkiewek, ziemniaki, marchew, pietruszke pokroić w kosteczkę lub plasterki. Rozgrzać oliwę z łyżką masła, wrzucić liście rzodkiewki. Gdy zmaleją, wrzucać kolejno cebulę, ziemniaki, marchew i pietruszkę, smażyć dokładając stopniowo masła, aż do wyczerpania. Podsmażone warzywa zalać wodą (około 500 ml - do przykrycia tylko składników). Zmniejszyć ogień, dodać pieprz ziarnisty i jarzynkę, razem z przyprawą włoską, gotować do miękkości warzyw. Następnie zupę zblenderować. Jeśli jest za gęsta dodać jeszcze troszeczkę wody, doprawić ewentualnie do smaku sola i pieprzem. Dodać octu winnego - tu polegamy na swoim języku - ma mieć lekko kwaskowaty smak. Podawać z grzankami. Smaczności !!! :) 


      10 listopada 2011

      Żółta zupka z dyni na śniadanie?Oj tak:)

      MLECZNA ZUPA DYNIOWA



      Zupka ta powstała wczoraj z chęci ugotowania coś mojemu Małemu Szkrabowi. Ostatnio jadamy już pełny obiad ( 2 posiłki - o GLORIA :) ), więc Mama ma dodatkową motywację, by gotować zdrowo i smacznie. Mój Szkrab bowiem ma wybredne podniebienie;) Zupkę znalazłam na Blogu Szefów Kuchni (szczerze polecam). Zauroczyła mnie faktem, że jest na mleku - byłam przekonana, że Smyk zje ją ze smakiem. Nieco się przeliczyłam, bo spróbowaliśmy tylko jednej łyżeczki...Ale bynajmniej nie oznacza to, że zupka jest niedobra - PRZECIWNIE. Po prostu wczoraj był dzień na chleb i wodę - dosłownie. Moje Maleństwo skutecznie odmawiało innych posiłków- nawet ukochanym ziemniaczkiem pluło. Jedynie obwarzanek popijany wodą przyjęty był głośnym mlaskaniem i bananem na twarzy. No cóż.... . O gustach się nie dyskutuje;)
      No więc jaka jest ta zupa ?? Pyszna. Moim skromnym zdaniem po jej konsumpcji. Moja wprawdzie wyszła bardziej mleczna, niż dyniowa (za bardzo rozgotowałam dynię na początku, która puściła sok i chyba dlatego więcej mleka mi się wlało), za to doskonale sprawdzi się na rodzinne śniadanie. Lub jako sycące drugie śniadanko po zimnym listopadowym spacerze... . 
      Jedynie nie polecam gotować w niej lanego ciasta, jak ja to zrobiłam. Wyszła bardzo gęsta dzięki temu, więc jeśli wolimy rzadszą, ugotujmy osobno kluseczki we wrzątku.
      A tak w ogóle zupka przy okazji ma piękny ŻÓŁTY kolorek i jest moim pierwszym Wpisem do Mojej Akcji Tęcza Smaków :D Bo tak, jak obiecałam, i ja podejmuję tęczowe wyzwanie :) 




      Składniki:
      • ćwiartka dyni wydrążonej i obranej ze skórki ( takiej 3kg;) )
      • mleko 
      • kora cynamonu - ja dałam 2 laski
      • 1-2 pestki kardamonu - ja niestety nie dodałam, bo dalej się nie dorobiłam
      • masło - ja dałam wiejskie sklarowane tzw masełko ghee  - około 3 łyżki
      • sól
      • cukier
      • ewentualnie goździki (ja dodałam), trawa cytrynowa lub mleczko kokosowe, anyż
       lane ciasto *:
      • dwa jajka
      • ok. 3-4 łyżeczki mąki
      • sól

      Dynię kroimy na kawałki i podduszamy na maśle do miękkości. Kiedy dynia będzie miękka zalewamy ją mlekiem do pokrycia i gotujemy z korą cynamonową i kardamonem. Gotujemy na wolnym ogniu, aby wygotować aromat z przypraw, a następnie wyjmujemy je z garnka. Ja zamiast kardamonu dodałam 3 goździki. Miksujemy na gładką masę. Doprawiamy cukrem i odrobiną soli, dla złamania smaku i podajemy z kluseczkami lanymi. 

      Jeśli lubimy możemy wzbogacić smak mleczkiem kokosowym, goździkami, anyżem lub trawą cytrynową. 

      * przepis na lane ciasto:

      Jaja rozwiercamy w garnuszku. Dodajemy mąki cały czas rozwiercając - ciasto ma być lejące, ale jednolite. Lekko solimy. Na wrzącą wodę wlewamy delikatnym strumieniem ciasto, odgarniając wypływające kluseczki łyżką. Trzeba to robić w miarę szybko, aby nam się nie posklejały oraz aby pierwsze nie rozgotowały się zanim wlejemy resztę. Całość powinna trwać dwie minutki;) 
      Można cisto wlewać bezpośrednio na zupę:) 

      Smaczności !!!



      Przepis jest autorstwa Michała Tkaczyka - Szefa Kuchni Hotelu Bristol w Warszawie.




         
      TĘCZA SMAKÓW

      4 października 2011

      Wygrana w konkursie makaronowym i pyszne dyniowe muffinki w nagrodę ;)

      Uwaga! Chwalę się;)

      Mój przepis na Spaghetti Alfredo z Wędzonym Łososiem został wyróżniony w konkursie Potrawy z Makaronu :D organizowanym w ramach Akcji Kulinarnej przez Potrawę :) Poczułam się zupełnie wyjątkowa ;) Dziękuje jej bardzo za wyróżnienie :) Dziękuję też Królowi , który jojczył, żebym ten przepis wreszcie dodała ;P No i w nagrodę dodatkową dla samej siebie ;) wyczarowałam dziś ....

      DYNIOWE MUFFINKI Z ZIARENKAMI CZEKOLADY



      Bo dzisiaj propozycja typowo jesienna :) Dojrzały dynie, wszędzie pomarańczowo, czerwono i żółto:) Pomarańczowy to ulubiony kolor Mojego Malucha, więc kiedy na stole pojawia się dynia zaczyna się zabawa - jak ją zrzucić, sturlać, wziąć w łapki ??? Ciężkie zadanie dla 9 miesięcznego Brzdąca ;) Ale za to jaka zabawa w podglądaniu czarującej Mamy w kuchni, która dodaje to coś pomarańczowe .... :)
      A dziś owa Mama prezentuje Wam wyczarowane Dyniowe Muffinki :) Bazą do ciasta był przepis ten sam co do Muffinek z Lentilkami  ze stronki Doradcy Smaku :) Mój pomysł to nadzienie - niezbyt słodkie a jednocześnie wciągające :) Polecam gorąco, zwłaszcza, że te muffinki również są dobrą przekąską dla Maluszków:) 



      Składniki:
      • pół szklanki mleka
      • 2 łyżki oleju - ja dodałam słonecznikowego
      • 1 jajko
      • 1 szklanka mąki - u mnie tortowa przesiana
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      • pół łyżeczki sody oczyszczonej
      • pół szklanki cukru
      • 1/8 dyni - około 200g - obranej ze skórki
      • płatki czekoladowe

      Wymieszać w osobnych miskach suche ( mąka, proszek, soda, cukier) i mokre (mleko,olej, jajko) składniki. Połączyć niedbale wszystko razem.  Dynię pokroić w drobniutką kosteczkę.  Dodać do masy - delikatnie wymieszać. Posypać całość płatkami czekoladowymi tak, by zrobiła się jakby wierzchnia czekoladowa warstwa :) Delikatnie wymieszać całość. Nakładać do foremek muffinkowych i piec w 200'c około 15-20 min. Smaczności :)




      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...