WIGILIJNY SMAŻONY KARP
Kolejny "must be" na moim stole wigilijnym. Jako wychowanka Galicji, kultywuję tradycję, iż ta ryba na stole wigilijnym królować musi. U mnie jada się go z ziemniaczkami, u mojej szwagierki z chałką. W moim domu sztukę przygotowywania karpia w wieku 16 lat przejęłam ja i tak zostało. Dzisiaj na zdjęciach pokazuję Wam wersję karpia w dzwonkach (tak jada się np u mojego męża) choć ja od zawsze filetuję rybę. Poświęcam na to zapewne znacznie więcej czasu, jednak potem w pełni wszyscy mogą rozkoszować się smakiem. Bez strachu i plucia, jak mawia Mój Tatuś. W tej chwili już są do dostania pięknie filetowane karpie. Technika przygotowywania pozostaje jednak ta sama. Całym sekretem braku posmaku mułu w tej rybie jest