Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2013

murzynek bez jaj z owocami czyli jak to kucharska wpadka może okazać się CZYMŚ

MURZYNEK BEZ JAJ

Z OWOCAMI 




Podobno jestem w gorącej wodzie kąpana. Ja tam się z tym stwierdzeniem nie zgadzam, ale się ciągnie za mną od pokoleń ;) czyli dzieciństwa mego czytaj Drogi Czytelniku. Do tego jeszcze zarzucają mi, że jestem roztrzepana, roztargniona i zakręcona. Przez prawie trzydzieści lat swego istnienia na te wszystkie cechy narzekałam tak naprawdę chyba dwa razy w życiu. A i te przypadki tragiczne, jak się potem okazało, na dobre dla mnie się obróciły, wiec jakoś mi z tymi cechami po drodze ;) Murzynek, który Wam prezentuję, też skutkiem owego mojego roztargnienia jest, a w zasadzie był, bo zniknął w ciągu 3 godzin od upieczenia. Ale po kolei. 
Zachciało mi się czegoś czekoladowego. Jeszcze w owym czasie w lodówce mej można było odnależć zaginione truskawki i maliny. Będzie murzynek. W pamięci dzielnie szybko odtwarzałam przepis Babci Zosi. Wsadziłam cudo do piekarnika, i zabrałam się za rybne dukaty. Ryba, cebula...jajo.... . Jajo....Podniosłam wzrok na murzynka pięknie się pieczącego w piekarniku, choć nieco inaczej niż zwykle. No i masz babo placek ! No cóż...Gosia z Trochę Innej Cukierni może piec ciasta bez jaj, mogę i ja. I wróciłam do dukatów. Ciasto okazało się pyszne. Wprawdzie dietetycznym go nazwać nie można  ale na pewno jest dla tych, którzy jaj nie mogą :) I dla tych co mogą też ;) Polecam gorąco, bo proste i szybkie ! Zapraszam :) 

1 lipca 2013

Sałatka z liśćmi botwinki, szynką parmeńską w owocowo-bazyliowym dresingu i relacja z dietetycznych warsztatów kulinarnych

SAŁATKA 
Z LIŚĆMI BOTWINKI I SZYNKĄ PARMEŃSKĄ 
W OWOCOWO-BAZYLIOWYM DRESINGU



Dzisiaj mam dla Was sałatkę na wiosnę, chociaż lato za oknem ;) Efekt moich wypocin na warsztatach kulinarnych Dietetyczne Rewolucje organizowanych w ramach Fabryki Zdrowia przez OLEOFARM oraz andel's Cracow Hotel . Odbyły się one na początku kwietnia (tak wiem, zapłon to ja mam...ale poczekajcie na jeszcze starsze relacje ;) ) , zaś sałatka, która tutaj oglądacie przyniosła mi nagrodę w postaci volcheru na pyszną (mam nadzieję ) kolację w andel's Hotel w Krakowie oraz moc zdrowych produktów OLEOFARM'u - soku żurawinowego, oleju lnianego,  soku z aloesu, prażonych pestek dyni solo, z sola morską, z cynamonem oraz książeczkę z przepisami z Fabryki Zdrowia. Do tego zniżki na pyszne produkty, jak np olej z pestek winogron tłoczony na zimno czy sok malinowy z lipą, których dodałam do tej sałatki  :) Słowem - szaleństwo ;) Sałatka została doceniona

28 września 2011

KOKTAIL MALINOWY

KOKTAJL MALINOWY


Dziś był tak piękny dzień, że zatęskniłam do lata...(Choć w moim przypadku to mało normalne, gdyż KOCHAM ZIMĘ I ŚNIEG ). A lato kojarzy mi się z malinkami...Choć te obecne, jesienne, są chyba jeszcze bardziej smaczniejsze. Tylko, że w zieleniakach tłumy rubinowych jabłuszek, kolorowych gruszek i pełno śliweczek...i jak tu zwrócić uwagę na opatrzone już malinki? Może ochota na zdrowe "co nie co" Wam pomoże i szklanica koktajlu ??? :) Ja to w domku pijałam go nawet zimą...mmm uwielbiaaam :P

Składniki:
  • pół kilograma malin
  • około 3/4 litra kwaśnego mleka
  • 3-4 łyżki cukru
Malinki umyć, wrzucić do wysokiego naczynia. Zalać kwaśnym mlekiem, dosypać cukru. Całość zblenderować lub zmiksować. Podawać schłodzony :) Smaczności :)


W malinowym chruśniaku

18 lipca 2011

Czekoladowa rozkosz-czekoladowe ciacho z malinami

CIASTO MEGA CZEKOLADOWE Z MALINAMI







Chodziło za mną coś czekoladowego...chodziło i chodziło. Aż w końcu na blogu Wisienki znalazłam ten przepis. Zachwycił mnie tym, że robi się go podobnie do muffinek. I do tego ciacho było z malinkami... . Efekt...NIEBO W GĘBIE. ROZKOSZ PODNIEBIENIA. To chyba najbardziej mega czekoladowe ciasto jakie jadłam. Wilgne, rozpływające się w ustach. Najlepiej smakuje wyjęte z lodówki w ciepły lipcowy poranek...i ten smak malin...No po prostu bajka. 


Składniki na ciacho:

  •  200 g gorzkiej czekolady 
  • 200 g masła 
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej 
  •  1/2 szklanki wody 
  • 1 szklanka mąki --> dałam tortowej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/4 łyżeczki sody 
  •  1/2 szklanki ciemnego cukru muscovado  -- > ja dałam diamont
  • 1 szklanka jasnego cukru demera - ja dałam zwykły ;)
  • 3 pełne łyżki kakao 
  • 3 średniej wielkości jajka 
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 75 ml maślanki 
  •  2 łyżki rumu ( ja dodałam advocatu, który okazał się wiśniówką z jakąś wódką ;) )
  •  100 g mrożonych malin + drugie tyle do dekoracji -- ja dałam świeże :

          Polewa:  
  •  1 szklanka cukru pudru 
  • 3 pełne łyżki kakao 
  • 3 łyżki mleka 
  • 3 łyżki masła


Czekoladę połamaną na kawałki rozpuszczamy z wodą, masłem i kawą. 

Mąkę przesiewamy z proszkiem, sodą, kakao, dodajemy oba cukry i dokładnie je mieszamy z mąką.

Jajka rozmącamy ze śmietaną i dodajemy do sypkich skladnikow, dodajemy również czekoladę z masłem i rum, mieszamy dokładnie. Dosypujemy mrożone maliny.

Formę natłuszczamy i wysypujemy bułką tartą bądź kaszą manną. Ja wyłożyłam spód tortownicy papierem do pieczenia - poleca, gdyż ciacho jest bardzo wilgotne i ciężko się odkleja;) Wlewamy ciasto i pieczemy 1 godzinę i 30 minut w temperaturze 140°C.

Polewa: mleko rozpuszczamy z masłem i gorące wlewamy do cukru przesianego z kakao. Mieszamy na gładką masę.   UWAGA !! : polewy wychodzi bardzo bardzo dużo - myślę, że nieco za dużo, więc dobrze jest mieć ciasto na szerokim talerzu lub paterze przed polaniem. 



W malinowym chruśniaku


20 czerwca 2011

Muffinki jogurtowe - niebo w gębie na szybkości


MUFFINKI JOGURTOWE



Wiem...jestem monotematyczna...ale cóż poradzę, że tak pokochaliśmy z Mężem muffinki:) Te są cudowne. Szybkie, tanie i dają tyle możliwości kompozycji dzięki różnorodności smaków jogurtów. Przepis znalazłam na blogu poecileRazem z pieczeniem są za pół godziny. Znikają równie szybko ;) Na zdjęciu w wersji owoców leśnych...Rano robiłam już malinowe;) Są wilgotne, pulchne i rozpływają się w ustach...

Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej - przesianej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia - ja nie miałam więc dodałam pół łyżeczki proszku i półtorej sody oczyszczonej
  • pół szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 2 jaja
  • 400g jogurtu
  • 100-120g margaryny - u mnie 100g
Margarynę stopić i ostudzić. W jednej misce połączyć suche składniki, w drugiej mokre (jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie dodać mąki, jeżeli za gęste wody). Wszystko wymieszać. Piec w temperaturze 180'c około 20 minut . Polecam test patyczkowy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...