Szukaj w blogu

Google Website Translator Gadget

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majeranek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majeranek. Pokaż wszystkie posty

30 sierpnia 2013

zupa serowa w dwóch wersjach : wiosenno-letniej i jesienno-zimowej :)

ZUPA SEROWA




Wypatrzyłam ją u Pani Paszczakowej.  I początkowo robiłam według jej przepisu. Ale z biegiem czasu i braku czasu zerkania na komputer, stworzyłam własną jej wersję. A w zasadzie dwie. Bo ta zupa jest tak cudowna, że w zimny dzień, pluchę i zamieć rozgrzeje nas do czerwoności. Jeśli zaś w gorący i upalny dzień nie będziemy mieli ochotę na nic skomplikowanego, ochłodzi nas podana, jako letni chłodnik. Zupa serowa. Kremowa i pyszna. I banalna. Ta nie ma wiele wspólnego z tradycyjna holenderską - to wersja bardziej polska. Nawet laik da sobie rade. Zapraszam :) 

13 kwietnia 2013

fasolka po bretońsku mojej Mamy - klasyka kuchni polskiej

FASOLKA PO BRETOŃSKU 

MAMCI



Podobno to danie barowe. Dla mnie klasyka polskiej kuchni. Uwielbiam. Idealną robi Moja Mamusia. Dzisiaj dzielę się z Wami Jej przepisem i zapisuję dla Potomków, by przepis nigdy nie zniknął. Bo warto pielęgnować to co rodzinne, niepowtarzalne i smaczne. Zwłaszcza nasze polskie. Dobre polskie jedzenie jest dobre, bo polskie i dobre jest. I nasze. Taki mój patriotyzm kuchenny. Dziękuję Mojej Mamci, że nauczyła mnie miłości do polskiej kuchni. Amen ;) 

Składniki na 5 litrowy gar :
  • opakowanie białej fasoli małej lub grochu jaśku :) ok. 0,5 kg
  • 2- 3 łyżki jarzynki
  • zielona pietruszka - pół pęczka
  • liść laurowy
  • pieprz ziarnisty ok. 6 ziarenek
  • kawałek wędzonego boczku
  • 2 rodzaje kiełbasy - u mnie laska zwyczajnej i podwawelskiej lub toruńskiej
  • 1 duża cebula
  • odrobina mąki
  • łyżka masła
  • sok lub przecier pomidorowy - u mnie domowy
  • ząbek czosnku 
  • majeranek
  • ewentualnie zioła do grochówki
  • kilka ziarenek jałowca
  • odrobina papryki chili
  • sól
  • pieprz


Groch jaś czy fasolę namaczamy na noc w garnku, w takiej ilości wody, by zostało jej 1 cm ponad ziarna. Następnie następnego dnia zagotowujemy go w tej wodzie i odcedzamy. 
Dolewamy nowej wody - taka sama ilość, co poprzednio. Dodajemy jarzynkę, liścia laurowego, pieprzu, zawiniętą nitką w pęczek zieloną pietruszkę i zagotowujemy. 
W czasie, kiedy fasolka nam się gotuje, osobno podsmażamy pokrojony w kostkę boczek wędzony, dwa rodzaje kiełbas (również pokrojonych w kostkę i obranych ze skóry) wraz z  cebulką, drobno pokrojoną. Smażymy na wytopionym tłuszczu z boczku, ewentualnie na łyżeczce smalcu czy masła. Podsmażoną wędlinę wrzucamy do gotującej się fasolki.  Dodajemy ząbek czosnku, majeranek, kilka ziaren jałowca lub 2-3 łyżeczki przyprawy do grochówki. Gotujemy na bardzo małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, do momentu, aż fasolka będzie miękka. Wtedy wyciągamy chochlę fasolek i rozwiercamy wraz z odrobina zupy w osobnym kubeczku. Dodajemy do całości. Jeśli potrawa nadal nie jest zawiesista, możemy dodać zasmażkę ( na łyżce masła podsmażamy chwilkę mąkę , po czym cały czas mieszając dodajemy podlewamy fasolki, mieszamy i dodajemy do całości ). Na koniec dodajemy cały mały słoiczek przecieru pomidorowego (lub koncentratu). Mieszamy, zagotowujemy. Doprawiamy do smaku pieprzem, sola i papryczką chili. Fasolka najlepsza jest po kilku godzinach, kiedy smaki się przegryzą. Serwujemy z chlebem. Smaczności ! :) 


 


15 listopada 2011

Żurek czy zalewajka ?? ;> oto jest pytanie...

ŻUREK PO MOJEMU
LUB ZALEWAJKA WEDŁUG MEGO MĘŻA



W moim domu, ba! w zasadzie pomiędzy Moim Mężem i Jego Braćmi a Mną i Moimi Szwagierkami, istnieje ciągły konflikt co nazywa się zalewajką, barszczem białym, żurkiem, kapuśniakiem i ... hm...chyba tyle ;) Generalnie Panowie, wychowywani również przez Babcię Basię, inaczej pojmują co jest czym, niż my - ich Żony. Ale, że są skazani na naszą kuchnię - no troszeczkę to źle brzmi, bo wszyscy naprawdę świetnie gotują, dzięki Mojej Teściowej za co jestem jej dozgonnie wdzięczna - więc co jakiś czas zaczyna się wielka DYSKUSJA RODZINNA. Okazuje się, że My wszystkie wychowane w Małopolsce, inaczej  zupełnie - ale wszystkie tak samo :) - gotujemy, niż Babcia Basia pochodząca ze Świętokrzyskiego, wymienione wcześniej zupy.  Mój Żurek - inspirowany przepisem z "Kuchni Polskiej" Marzeny Wasilewskiej - został z dziką radością przyjęty przez mojego Męża: " Patrz Smyku - Mama zrobiła Zalewajkę!! ". "ŻUREK!!" - padła riposta... . "Zalewajka - do tego pyszna Kochanie, wprawdzie bez kapusty, ale pyszna Zalewajka"... "Żurek, po mojemu i kropka". "No dobrze, ale rób mi częściej tą Zal...Żurek ;) ".
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...